Gdynia musi mocno zacisnąć pasa

  • Przegląd prasy/Dziennik Bałtycki
  • 23-10-2010
  • drukuj
Kryzys gospodarczy, niższe wpływy z podatków, a także mniejsza niż dawniej skuteczność w pozyskiwaniu funduszy z Unii Europejskiej wymuszą pokaźne oszczędności na władzach Gdyni.
Gdynia musi mocno zacisnąć pasa

W tym roku jedna trzecia z przekraczającego 1,2 mld zł budżetu planowana była na inwestycje. W przyszłym z puli o ponad 200 mln zł mniejszej wydatki inwestycyjne pochłoną jedną piątą – informuje „Dziennik Bałtycki”.

Władze Gdyni nie zdołają sfinansować ucywilnienia lotniska na pograniczu Kosakowa i Babich Dołów. Inwestycja miała być kończona nawet w 2012 r., a jej koszt oceniano na 100 mln zł. Jeśli budowa pasażerskiego terminalu lotniczego w ogóle w najbliższych latach się rozpocznie, to tylko wtedy, jeśli samorządowi uda się pozyskać na te prace finansowanie z budżetu centralnego lub z UE.

W przyszłej czteroletniej kadencji nie uda się zbudować Forum Kultury przy skwerze Kościuszki. Na nowy budynek teatru dramatycznego, galerię sztuki i mediatekę trzeba wydać około 200 mln zł, a takie pieniądze w budżecie się nie znajdą.

Na nieokreśloną przyszłość przesuwany jest też plan budowy drugiego budynku Urzędu Miasta Gdyni (szacowany koszt 110 mln zł). Miasto rozpatruje w tym wypadku zastosowanie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego, jak Centrum Haffnera w Sopocie.

Gmina ma w takim wypadku możliwość wniesienia aportem gruntu pod inwestycję, a inwestor, który obok gmachu drugiego magistratu zbuduje centrum handlowe, poniesie wszystkie pozostałe koszty. Gdyńscy włodarze na podobny scenariusz piszą się jednak dość niechętnie.

Samorządowcy z Gdyni nie bardzo mogą pozwolić sobie na zaciąganie kolejnych kredytów. Już na etapie opiniowania tegorocznej uchwały budżetowej otrzymali żółtą kartkę od Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Oceniła ona, że struktura budżetu, charakteryzująca się m.in. wydatkami bieżącymi o ponad 50 mln zł przekraczającymi dochody bieżące, z deficytem budżetowym ponad 250 mln zł oraz zaplanowanym kredytem w wysokości 290 mln zł, który ma go pokryć, może powodować w przyszłych latach znaczne problemy ze spłatą zobowiązań – alarmuje „Dziennik Bałtycki”.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE