Gmina Kórnik nie zapłaci 65 mln odszkodowania

Sąd Apelacyjny w Poznaniu oddalił w środę pozew spółki Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE Operator), która domagała się 65 mln złotych odszkodowania od gminy Kórnik w związku z niedokończoną budową sieci przesyłowej przebiegającej przez jej teren.

Sąd Apelacyjny oddalając apelację uznał wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z lutego br., który pozew PSE oddalił w całości.

Według PSE gmina nie wywiązała się z porozumienia zawartego w 2005 roku, w którym jasno były określone zobowiązania stron. Ponadto gmina, uchwalając plan zagospodarowania przestrzennego w związku z realizacją tej inwestycji, uchwaliła go w sposób tak dalece wadliwy, że wojewódzki sąd administracyjny stwierdził jego nieważność.

Sąd oddalając pozew uznał, że umowa zawarta w 2005 roku między burmistrzem gminy Kórnik a PSE, w której Kórnik zobowiązuje się w określonym czasie do uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego dla przebiegu linii energetycznej, była nieważna. Według sądu plany miejscowe uchwala rada gminy, a radni nie mogą być wiązani w swoich działaniach żadnymi umowami.

Sąd pierwszej instancji uzasadniając swoją decyzję powiedział że PSE Operator jest zarządzany przez kompetentne osoby, które wiedziały, że podjęcie uchwały w sprawie uchwalenia planu zagospodarowania należy do kompetencji rady gminy. "Stąd wszelkie informacje dochodzące do inwestora nie mogły w nim wzbudzić oczekiwania, że plan miejscowy z pewnością powstanie" - powiedział uzasadniając wyrok sędzia Marcin Miczke.

Uznając nieważność umowy, sąd nie rozpatrywał szczegółowych wyliczeń strat poniesionych przez PSE. Według sądu inwestor miał świadomość tego, że umowy i przyrzeczenia władz gminy nie są wiążące dla radnych i wszelkie działania inwestycyjne przed prawomocnym uchwaleniem odpowiednich dokumentów nie powinny być podejmowane.

W środę Sąd Apelacyjny, uznał że PSE żądając odszkodowanie ukazywała siebie jako firmę oszukaną przez urzędników. "Strona pozwana wywiązywała się z tej nieważnej umowy na ile mogła, a pamiętajmy, że powodem w tej sprawie jest potężna spółka, która ma profesjonalną kadrę zarządzającą i nie może ukazywać siebie jako firmę wprowadzaną w błąd przez urzędników" - powiedział sędzia Bogdan Wysocki uzasadniając środowy wyrok.

Reprezentujący podczas rozprawy PSE adwokat Andrzej Urbański zapowiedział, że o ewentualnych dalszych krokach w tej sprawie spółka zdecyduje po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku.

Inwestycja Polskich Sieci Elektroenergetycznych obejmuje budowę nadziemnej, czterotorowej, dwunapięciowej (2x400kV + 2x220kV) linii elektroenergetycznej. Sieć ma zagwarantować bezpieczeństwo energetyczne m.in. aglomeracji poznańskiej i zachodniej Polski. Inwestycja jest niemal ukończona, PSE czeka na pozwolenie na budowę ostatniego fragmentu sieci.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU