Gmina spłaci zobowiązania przedsiębiorcy

Gmina Szaflary musi spłacać zobowiązania zmarłego przedsiębiorcy. Już nałożono na nią nakaz zapłaty ponad 1 mln zł. A wójt boi się, że to dopiero początek żądań wierzycieli, które szacuje na co najmniej kilka milionów - donosi "Dziennik Polski".
Gmina spłaci zobowiązania przedsiębiorcy

Jest to możliwe, bo prawo zezwala krewnym zrzec się spadku w całości i wówczas spadkobiercą zostaje gmina, w której mieszkał zmarły. Samorząd nie ma zaś możliwości odrzucenia spadku.

Gmina odpowiada co prawda za długi tylko do wartości przejętego majątku. Ale, jak podkreśla wójt Stanisław Ślimak, to tylko teoria. "Praktyka jest inna. Już mam sądowy nakaz na milion zł, a na razie wiemy, że odziedziczyliśmy tylko dom w Szaflarach o wartości 100 tys. zł" - wylicza.

Przepis o dziedziczeniu jest niesprawiedliwy, nie można karać gminy za cudze winy - mówi Kazimierz Barczyk, szef Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski, które będzie zabiegać o jego zmianę.

Sam wójt Szaflar chce spotkać się z ministrem sprawiedliwości. Nie może być tak, że za długi ludzi odpowiada gmina, to chory system - ocenia Ślimak.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Biedna gmina. W przypadku gminy dziedziczenie długów jest niesprawiedliwe, a w przypadku osób fizycznych - sprawiedliwe? Jednak zgadzam się, że prawo jest w tym przypadku nieco głupie. Wszelkie zobowiązania umierają wraz z człowiekiem - oprócz długów. A przecież masa spadkowa to nie jest już majątek... dłużnika (bo ten nie żyje), ale jego spadkobierców, którzy wszak zobowiązań wobec wierzycieli nie mają (bo nie oni je zaciągali). A rzecz jest o tyle istotna, że dług można odziedziczyć nieświadomie - wszak spadkobierca może nie wiedzieć, jakie zobowiązania zaciągnął zmarły. rozwiń

krzyciel, 2013-04-25 10:26:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU