Gminna ewidencja zabytków lekceważy ich właścicieli

Właściciele niektórych nieruchomości wpisywanych do gminnej ewidencji zabytków powinni czynnie uczestniczyć w tym postępowaniu oraz mieć prawo zaskarżenia go w trybie administracyjnym. A tak nie jest.
Gminna ewidencja zabytków lekceważy ich właścicieli

Wszystko przez ostatnią nowelizację ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która m.in. nadała gminnej ewidencji zabytków status nienazwanej, tzn. niewymienionej w art. 7 ustawy, prawnej formy ochrony zabytków.

Wpis obiektu do gminnej ewidencji zabytków pozwala na objęcie go nadzorem konserwatorskim na podstawie przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz Prawa budowlanego. Prowadzi to do nakładania ograniczeń na właścicieli obiektów, a tym samym do ograniczeń prawa własności.

Rzecznik praw obywatelskich zwróciła uwagę na szczególną procedurę dokonywania wpisów do gminnej ewidencji zabytków i sposób jej prowadzenia.

Wójt, burmistrz lub prezydent miasta w porozumieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków wpisuje do gminnej ewidencji zabytki nieruchome z terenu gminy, które nie zostały ujawnione w rejestrze zabytków bądź w wojewódzkiej ewidencji zabytków.

Nie prowadzi się postępowania administracyjnego i nie informuje właściciela nieruchomości o dokonanym wpisie. Ustawa nie przewiduje także żadnej szczególnej formy rozstrzygnięcia, jaką powinien przybrać wpis do ewidencji.

Odróżnia to gminną ewidencję zabytków od innych prawnych form ochrony zabytków. Wpis do rejestru zabytków następuje na podstawie decyzji administracyjnej, której wydanie poprzedzone jest procedurą zgodną z Kodeksem postępowania administracyjnego, a więc z poszanowaniem praw właścicieli.

Także ustalenie ochrony konserwatorskiej dla nieruchomości w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, będące odrębną od wpisu do rejestru formą ochrony, odbywa się na zasadzie jawności.

W ocenie rzecznika postępowanie w sprawie wpisu do gminnej ewidencji zabytków powinno toczyć się z udziałem właściciela jako strony postępowania. Po wydaniu indywidualnego aktu administracyjnego powinien on zostać doręczony właścicielowi, który mógłby go zaskarżyć.

Dotyczy to także zabytków ujętych w wojewódzkiej ewidencji zabytków, ponieważ ustawa nowelizująca nie zmodyfikowała jej statusu, a zatem ewidencja ta nadal ma charakter czysto porządkowy.

Ten postulat nie dotyczy natomiast nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków, które rzeczywiście powinny być i są wpisywane do gminnej ewidencji na podstawie czynności materialno-technicznej.

Według rzecznik dopiero w postępowaniu administracyjnym może dojść do odpowiedniego wyważenia pomiędzy interesem publicznym a indywidualnym właściciela nieruchomości.

W jej opinii pominięcie właścicieli w procedurze dokonywania wpisów do gminnej ewidencji zabytków może być również oceniane jako naruszające konstytucyjną zasadę proporcjonalności.

- Polega ona na zachwianiu właściwej dla innych prawnych form ochrony zabytków równowagi pomiędzy koniecznością objęcia zabytków szybką i skuteczną ochroną, a prawami właścicieli nieruchomości, które mają tej ochronie podlegać - tłumaczy.

Jak dodaje, kolejny problem konstytucyjny polega na znaczącym ograniczeniu właścicieli nieruchomości w możliwości kwestionowania aktu stanowiącego źródło ingerencji w ich prawo własności.

- Mogą oni jedynie wnieść do wojewódzkiego sądu administracyjnego skargę na inny akt lub czynność z zakresu administracji publicznej po uprzednim bezskutecznym wezwaniu do zaprzestania naruszeń prawa w postaci objęcia ewidencją obiektu nie spełniającego kryterium zabytkowości - uważa rzecznik.

W jej opinii to nie wystarcza, bo nie eliminuje negatywnych skutków braku postępowania administracyjnego w sprawie wpisu do gminnej ewidencji zabytków.

- Nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której właściciel nieruchomości dowiaduje się o wpisie jego nieruchomości do gminnej ewidencji zabytków na etapie postępowania o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu albo ubiegania się o wydanie pozwolenia na rozbiórkę obiektu budowlanego - argumentuje rzecznik.

Dlatego zwróciła się do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o ewentualne podjęcie prac nad nowelizacją ustawy, bo jej zdaniem ochrona zabytków może być realizowana bez potrzeby nadmiernej ingerencji w prawa właściciela nieruchomości.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.