Gminy łatają budżet fotoradarami

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 18-05-2010
  • drukuj
Miały służyć karaniu piratów drogowych i poprawie bezpieczeństwa na drogach. Tymczasem dla wielu samorządów fotoradary są maszynką do zarabiania pieniędzy. W ściąganiu mandatów pomagają prywatne firmy. Przy okazji łamią prawo.
Gminy łatają budżet fotoradarami

Interes jest prosty: gminy zatrudniają firmy do obsługi fotoradarów, płacąc im za liczbę wyegzekwowanych grzywien. Obie strony są zainteresowane tylko jednym – by wystawionych mandatów było jak najwięcej. O bezpieczeństwie na drogach nikt nie myśli – uważa „Dziennik Gazeta Prawna”.

W ramach umowy firmy użyczają gminom urządzenia pomiarowe i samodzielnie sporządzają dokumentację mandatową. Proceder pojawił się w 2004 r., kiedy to strażnicy miejscy dostali prawo używania fotoradarów do rejestrowania wykroczeń drogowych. Ponieważ nie wszystkie gminy stać było na takie urządzenia, pojawiły się prywatne firmy ze swoją ofertą.

Problem w tym, że takie umowy łamią prawo. Polskie przepisy jednoznacznie wskazują, że umowy zawierane przez gminy z podmiotami prywatnymi nie mogą przewidywać udziału tych podmiotów we wpływach z mandatów nałożonych na kierowców.

Gmina może użytkować fotoradar należący do prywatnej firmy, ale niedopuszczalne jest zlecenie przez straż gminną lub miejską wykonywania czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego. Co oznacza, że prywatne firmy nie mogą używać fotoradarów do rejestrowania wykroczeń.

Część gmin, które korzystały z fotoradarów należących do firm zewnętrznych, zrezygnowała ze współpracy (np. w Zawierciu i Czeladzi). Także gmina Gniew rozwiązała umowę z firmą obsługującą fotoradar – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jeżeli dostanę mandat od gminy, jak sprawdzić czy to zgodne czy nie zgodne z prawem. Mam do nich zadzwonić i zapytać kto mnie fotografował, czy jak ?

bodek, 2010-05-18 14:44:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE