Gminy w sprawie żłobków zachowują się racjonalnie

  • Alicja Pińkowska, prawnik, Kancelaria Prawna Piszcz, Norek i Wspólnicy
  • 19-10-2011
  • drukuj
Rodzice protestujący przeciwko uchwałom Rad Gmin zwiększającym odpłatność za żłobki niesłusznie zarzucają im bezprawność – pisze Alicja Pińkowska, prawnik z Kancelarii Piszcz, Norek i Wspólnicy.
Gminy w sprawie żłobków zachowują się racjonalnie

stanowienie lepszych warunków dla rozwoju systemów opieki nad małymi dziećmi, a także podniesienia standardów ich już istniejących form to cel ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech z dnia 4 lutego 2011 roku zwanej również ustawą żłobkową.

Czytaj też: Wzrost opłat za żłobki jest nieuzasadniony

Dlaczego tak wiele młodych par nie decyduje się na dziecko lub odkłada decyzję o powiększeniu rodziny – na czas stabilizacji, bezpieczeństwa zawodowego i finansowego? Z obawy przed problemem z powrotem na poprzednie stanowisko pracy, ze strachem o znalezienie jakiegokolwiek zatrudnienia, z uwagi na to że długi okres nieobecności, obniża ich szanse na rynku pracy. Nie jest tajemnicą, że problem ten w przeważającej części dotyka kobiet. Regulacje w zakresie niedyskryminacji w zatrudnianiu ze względu na płeć, zawarte m. in. w przepisach Konstytucji czy Kodeksie Pracy nie dają młodym matkom żadnych konkretnych narzędzi na realne zabezpieczenie szybkiego powrotu do pracy, lub możliwości podjęcia pracy i jednocześnie kontynuowania opieki nad dzieckiem, a rzeczywistość nie zapewniała takich warunków.

Ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach nie odpowiadała zapotrzebowaniu, możliwość utworzenia nowych placówek wiązała się z koniecznością spełnienia wymogów placówki służby zdrowia. Nowa ustawa ograniczyła bariery administracyjne – wyjęła żłobki spod kurateli ministerstwa zdrowia i przekazała je do ministerstwa pracy, wprowadziła również nowe formy wspieranej przez państwo opieki nad najmłodszymi.
Gminy, do których zadań własnych należy prowadzenie przedszkoli przystępują do tworzenia nowych miejsc w  istniejących już placówkach, zwiększają również standard świadczonej opieki, co niewątpliwie wpływa na wysokość pobieranych od rodziców opłat, i dzięki temu zwiększa oczekiwany przez nich poziomu sprawowanej opieki i ilości niezbędnych miejsc.

Rodzice protestujący przeciwko uchwałom Rad Gmin zwiększającym odpłatność za żłobki niesłusznie zarzucają im bezprawność – uchwały zostały podjęty na podstawie wyraźnego upoważnienia ustawowego i przewidują wzrost opłat jako konkretny procent minimalnego wynagrodzenia za pracę – co powoduje, że kolejne podwyżki opłat będą racjonalnie wzrastać. Ponadto ustalenie wyższych opłata wiąże się również z wprowadzeniem ulg dla mniej zamożnych rodzin (obliczane są od dochodu przypadającego na członka rodziny).

Czytaj też:Rodzice żądają zmian w uchwałach o żłobkach

Opłaty nie są niskie, ale jest to rozwiązanie racjonale i mieszczące się w ramach obowiązującego porządku prawnego. Żłobki mają bowiem zapewniać opiekę pielęgnacyjną oraz edukacyjną, przez prowadzanie zajęć zabawowych z elementami edukacji, z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb dziecka oraz prowadzić zajęcia opiekuńczo-wychowawcze i edukacyjne, uwzględniające rozwój psychomotoryczny dziecka, właściwy do jego wieku. Według nowej ustawy godziny pracy żłobka lub klubu dziecięcego ustala się w regulaminie organizacyjnym, biorąc pod uwagę opinie rodziców co przyczynia się do dopasowania do czasu pracy rodziców, oferując większą elastyczność rodzicom i kompleksową opiekę dzieciom.

Gminy, po podwyższeniu opłat mają szansę na szybkie podniesienie standardu w żłobkach, utworzenie nowych miejsc żłobkowych oraz klubów dziecięcych, aktywizację dziennych opiekunów i niań (nowe formy sprawowania opieki na dziećmi). Wszystko to umożliwi indywidualne dopasowania oczekiwań rodziców co do formy sprawowanej nad ich pociechami opieki, do ich potrzeb.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE