Grobelny: w prognozie MF o zadłużeniu JST jest poważny błąd

Przedstawiona przez resort finansów prognoza potwierdza, że następuje dalszy spadek zdolności rozwojowej samorządów. W prognozie jest poważny błąd albo samorządy mają dużo mniejszą zdolność realizacyjną zadań, niż się od nich oczekuje – zauważa Ryszard Grobelny.
Grobelny: w prognozie MF o zadłużeniu JST jest poważny błąd

Grobelny odniósł się do przedstawionych w środę danych Ministerstwa Finansów dotyczących finansów jednostek samorządu terytorialnego. Wynika z nich, że wydatki ogółem jst wzrosły z 181,6 mld zł w 2011 roku do 183,9 mld zł w 2013 roku.

Zdaniem Ryszarda Grobelnego dowodzi to, że po wejściu w życie zmian w zakresie opodatkowania PIT nastąpiła stabilizacja nie tylko dochodów, ale i wydatków. Dzieje się to przy stosunkowo wysokich wydatkach majątkowych, które w całości sfinansowane zostały z dwóch źródeł: dotacji unijnych i kredytów. Zaciąganie pożyczek odbyło się kosztem przyszłego rozwoju.

Czytaj też: 55 JST ma problem z limitem zadłużenia, ale sytuacja poprawi się

Zdaniem Grobelnego widać więc, że po 2010 roku następuje zmniejszenie zdolności rozwojowych samorządów.

- Najgorzej wyszły na tym główne motory rozwojowe kraju, czyli duże miasta, bo ich dochody w największym stopniu oparte są na PIT, a wpływy z tego podatku spadły najbardziej - zaznaczył Grobelny na środowym posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Grobelny dodał, że brak wzrostu wydatków jst oznacza spadek wydatków realnych. Po pierwsze z powodu inflacji, po drugie w efekcie pojawienia się nowych zadań. Trzecim powodem była decyzja o podniesieniu wynagrodzeń nauczyciel. Oznaczało to wzrost kosztów najdroższego zadania realizowanego przez jst, czyli oświaty.

- Skoro wzrosło zadłużenie, musiały wzrosnąć odsetki od obsługi kredytów, czyli tak naprawdę zdolność do realizacji zadań podstawowych spadła - wnioskuje Ryszard Grobelny.

Zdaniem Grobelnego przedstawiona przez resort finansów prognoza potwierdza, że następuje dalszy spadek zdolności rozwojowej samorządów. Wydatki majątkowe prognozowane mają spaść z 49,6 mld zł w 2014 roku do 18,5 mld zł w 2017 roku.

- To wszystko przy założeniu, że spadną wydatki bieżące. To założenie jest nieprawdziwe, wydatki bieżące nie spadną - zaznacza Grobelny.

Prezydent Poznania wyjaśnił, że w praktyce oznacza to, że spadek wydatków majątkowych będzie większy niż prognozowany. Grobelny pytał przedstawicieli MIiR, czy jest to zgodne z prognozami resortu.

- Mamy być określonym beneficjentem środków unijnych, mamy wygenerować środki własne, a biorąc pod uwagę dodatkowe środki w nowej perspektywie, wydatki majątkowe spadną i to bardziej niż w prognozach Ministerstwa Finansów - ostrzegał Grobelny.

Zdaniem Grobelnego w prognozach resortu finansów jest poważny błąd albo samorządy mają dużo mniejszą zdolność realizacyjną zadań, niż się od nich oczekuje. Warto też zwrócić uwagę, że spadek tej zdolności będzie dotyczył przed wszystkim dużych miast.

Zdaniem Andrzeja Porawskiego, dyrektora biura Związku Miast Polskich zdolności rozwojowe jst zostały zastąpione po części kredytami, a po części dotacjami unijnymi, które mają charakter czasowy.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk uważa, że ocena resortu finansów rozjeżdża się z tym, co obserwują samorządowcy.

- Tworzy się łańcuch o niebezpiecznych skutkach w kontekście absorpcji środków UE - alarmował Żuk.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk dodał, że samorządy będą zmuszone uciekać w formułę PPP. Nie jest ona zła, ale generuje wyższe koszty finansowe.

W opinii Marka Wójcika ze Związku Powiatów Polskich konieczne są prace nad poważną zmianą ustawy o dochodach jst. Bez tego samorządom trudno będzie utrzymać dotychczasowe tempo rozwoju.

Wiceminister finansów Hanna Majszczyk wyjaśniła, że resort finansów prowadzi prace, by urealnić prognozy przedstawione Komisji, pracuje też nad zmianami w kwestii janosikowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU