Guział: zbiórka podpisów pod projektem ws. reprywatyzacji

Burmistrz Ursynowa Piotr Guział ubiegający się o fotel prezydenta stolicy rozpocznie 6 listopada akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy reprywatyzacyjnej. Guział powiedział, że parlamentarzyści nie byli nim zainteresowani projektem.
Guział: zbiórka podpisów pod projektem ws. reprywatyzacji

Guział startujący w wyborach samorządowych z list Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej zaprezentował w zeszłym tygodniu własny projekt ustawy dotyczący reprywatyzacji w Warszawie.

Czytaj też: Dzika reprywatyzacja w stolicy wraca w samorządowej kampanii

Aby projekt był przedmiotem prac legislacyjnych, potrzebne jest poparcie 15 posłów. Guziałowi w ciągu ostatniego tygodnia nie udało się zebrać podpisów posłów i postanowił - jak powiedział - "odwołać się do głosu obywateli". "Parlamentarzyści tylko gadają, a nie są w stanie się podpisać" - komentował burmistrz Ursynowa.

"W czwartek rozpocznę uliczną akcję zbiórki podpisów o godz. 12 pod Sejmem, symbolicznie, bo posłowie nie dali rady, nie wykazali zainteresowania rozwiązaniem tej kwestii. Już w tej chwili mam umówionych wolontariuszy" - podkreślił Guział. Jak dodał najpierw zostanie zebrany 1 tys. podpisów niezbędnych, by zarejestrować u marszałka Sejmu wniosek o inicjatywę obywatelską projektu ustawy, potem jest 90 dni na zebranie 100 tys. podpisów.

Kandydat na prezydenta stolicy zapowiedział, że podpisy będą też zbierane pod szkołami, które są zagrożone reprywatyzacją.

Guział zaapelował w zeszłym tygodniu o poparcie do posłów ubiegających się o fotel prezydenta Warszawy. Jacek Sasin, Andrzej Rozenek i Przemysław Wipler byli jednak krytyczni wobec pomysłu kolejnego projektu ustawy regulującego tę sprawę.

Burmistrz Ursynowa powiedział, że poparcie dla jego projektu zadeklarowali posłowie koła Bezpieczeństwo i Gospodarka oraz posłanka niezrzeszona Anna Grodzka. "Policzyłem, że podpisów parlamentarzystów będę miał maksymalnie do 10, pięciu będzie brakować, a kluby nie są zainteresowane" - podkreślił.

Guział proponuje w projekcie zablokowanie w Warszawie możliwości zwrotu w naturze obiektów wykorzystywanych na cele publiczne.

Projekt udostępniony przewiduje odmowę ustanowienia prawa użytkowania wieczystego w stosunku do nieruchomości wykorzystywanych m.in. dla szkół, państwowych szkół wyższych, obiektów ochrony zdrowia, przedszkoli, domów opieki społecznej, obiektów sportowych, urzędów organów władzy, obiektów działalności kulturalnej np. teatrów, oper, filharmonii, kin, muzeów, bibliotek. Zakaz ma też dotyczyć nieruchomości, na których urządzono publicznie dostępne tereny zieleni miejskiej, parki, ogrody zieleńce itp.

Odmowa zwrotu nieruchomości ma następować za odszkodowaniem ustalanym i wypłacanym "według zasad i trybu obowiązujących przy wywłaszczaniu nieruchomości". Projekt przewiduje pomniejszenie odszkodowania "o wartość dokonanych na nieruchomości nakładów wykraczających poza nakłady konieczne".

Wszelkie grunty znajdujące się w przedwojennych granicach Warszawy zostały przejęte przez gminę miasta stołecznego Warszawy na mocy dekretu z 26 października 1945 r. podpisanego przez ówczesnego prezydenta Polski Bolesława Bieruta. Dekretem uzasadnianym "racjonalnym przeprowadzeniem odbudowy stolicy i dalszej jej rozbudowy zgodnie z potrzebami narodu", objęto około 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości.

W uzasadnieniu do przygotowanego projektu ustawy napisano, że już w stosunku do ponad 100 nieruchomości wykorzystywanych na cele oświatowe w Warszawie istnieje niepewność co do prowadzenia dalszej działalności.

"W stosunku do tych nieruchomości istnieją nierozpatrzone wnioski o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego, które z wysokim stopniem prawdopodobieństwa zostaną rozpatrzone pozytywnie. Oznaczać to będzie konieczność zaprzestania w dotychczasowej lokalizacji działalności społecznie użytecznej i potrzebnej" - napisano. Jak podkreślono problem ten dotyczy również "terenów o charakterze publicznym czy też powszechnie dostępnych w postaci terenów zielonych, służących wszystkim mieszkańcom".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE