"Historyczny" budżet Olsztyna na 2013 r.

Jako "historyczny" określali olsztyńscy radni przyjęty we czwartek budżet miasta na 2013 rok, ponieważ po raz pierwszy w historii miasta zarówno dochody, jak i wydatki przekraczają miliard złotych. Największe wydatki przeznaczono na inwestycje.
"Historyczny" budżet Olsztyna na 2013 r.
Budżet Olsztyna zakłada dochody na poziomie 1,024 mld zł, a wydatki zaplanowano w wysokości 1,048 mld zł. Deficyt zaplanowano na poziomie 24 mln zł. Na koniec roku 2013 roku wskaźnik deficytu do dochodów ma wynosić 2,3 proc., co zdaniem większości olsztyńskich radnych jest wynikiem "rewelacyjnym" i świadczy o tym, że miasto się zbytnio nie zadłuża.

Za przyjęciem tego budżetu zagłosowało 16 radnych, przeciw było 4 radnych z klubu PiS i radna niezrzeszona, a 3 wstrzymało się od głosu.

Przyjęty we czwartek budżet znacznie różni się od planów, które jesienią przedstawiał prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. Wówczas dochody planowano na 998,9 mln zł, wydatki na 979,6 mln zł, a w budżecie miało być ok. 19,2 mln zł nadwyżki.

Czytaj też:  Złożyli... 5901 poprawek do projektu budżetu

"Musieliśmy ten budżet gruntownie zmienić, ponieważ w listopadzie niespodziewanie Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości podpisała z nami umowę na przekazanie nam pieniędzy unijnych na finansowanie projektu modernizacji transportu zbiorowego (wartość tego projektu to 420 mln zł - red.). W założeniach to miasto miało finansować ów projekt. Dlatego trzeba było gruntowanie przebudować założenia budżetu" - przyznał Grzymowicz.

Za pieniądze przekazane przez PARP w 2013 roku w Olsztynie będą budowane m.in. linie tramwajowe, które mają połączyć peryferyjne dzielnice z centrum miasta, dworcem i miasteczkiem akademickim Kortowo.

Planowaną wcześniej nadwyżkę Olsztyn przeznaczy na spłatę kredytów zaciągniętych w latach 2004, 2008 i 2009. To, jak podkreślił Grzymowicz, pozwoli znacznie zmniejszyć zadłużenie miasta. W 2013 roku Olsztyn zakłada, że spłaci ok. 61 mln zł kredytów.

Budżet na 2013 rok zakłada, że 23 proc. środków zostanie przeznaczonych na inwestycje, m.in. na modernizację brzegów największego w mieście jeziora Krzywego i budowę parku naukowo-technologicznego.

"Obawiam się, że ten budżet może być nieco przeinwestowany, ale głosowanie przeciwko temu budżetowi byłoby wyrazem złej woli, złośliwości" - mówił o planie finansowym Olsztyna na 2013 rok były prezydent, a obecny radny Czesław Małkowski z klubu "Demokratyczny Olsztyn".

Małkowski podkreślił, że ma co prawda zastrzeżenia co do wysokości środków skierowanych np. na pomoc społeczną; chciałby też, by pracownicy techniczni szkół dostali podwyżki (czego w budżecie nie przewidziano), ale - jak dodał - rozumie, że nie można mieć wszystkiego. Ostatecznie jednak Małkowski wstrzymał się od głosu.

Stanisław Szatkowski z SLD (były wojewoda warmińsko-mazurski) powiedział PAP, że głosował za budżetem, ponieważ uważa, że "należy dać prezydentowi szansę na zakończenie inwestycji". "Poza tym nie widzę lepszej opcji niż ta, która została nam przedstawiona przez prezydenta Grzymowicza" - tłumaczył.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU