Idą kolejne zmiany w funduszach ochrony środowiska. Kompetencyjne

  • Agnieszka Widera-Ciochoń
  • 27-09-2017
  • drukuj
- Już widać poprawę w regionach, gdzie nowe zasady racjonalizacji kosztów i zarządzania zostały wprowadzone. Niestety bywało, że fundusze wojewódzkie zajmowały się bardziej polityką niż wspieraniem inicjatyw proekologicznych - mówi Kazimierz Kujda, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Idą kolejne zmiany w funduszach ochrony środowiska. Kompetencyjne
Szykuje się nowy podział kompetencji między NFOŚiGW a wojewódzkimi funduszami (Fot. mat. pras.)

• Marcowa nowelizacja ustawy Prawo ochrony środowiska zmieniająca przepisy dotyczące składu oraz zasad powoływania członków rad nadzorczych i zarządów wojewódzkich funduszy ochrony środowiska wywołała spory sprzeciw w niektórych sejmikach i urzędach marszałkowskich.

• Na podpis prezydenta czeka teraz kolejna nowelizacja. Na to, że przełamie ona pat w niektórych regionach i usprawni współpracę, liczy prezes NFOŚiGW Kazimierza Kujda. 

• Dla wojewódzkich funduszy przygotowano nowe zadania.

Przypomnijmy wprowadzenie marcowej nowelizacji w życie w kilku województwach stało się niemożliwe ze względu na zapisy statutów WFOŚiGW o jednomyślności wszystkich członków RN przy zmianach kadrowych.

- Nowe prawo ochrony środowiska wprowadza możliwość racjonalizowania kosztów poprzez zmniejszenie składów zarządów i składów rad nadzorczych w wojewódzkich funduszach. Innymi słowy, stwarza możliwość bardziej efektywnego ich wykorzystywania i funkcjonowania – komentuje Kujda w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl.

A poprawa w tej kwestii jest jego zdaniem konieczna.

- Niektóre małe fundusze, które miały małe wpływy ekologiczne np. z tytułu opłat ekologicznych, nie były w stanie zarobić na swoje koszty administracyjne i nawynagrodzenia. Tam opłaty ekologiczne wykorzystywane były na pokrycie kosztów administracyjnych i wynagrodzeń – argumentuje prezes NFOŚiGW.

Jak podkreśla, nowa ustawa stwarza też możliwość większej współpracy między narodowym a wojewódzkimi funduszami, o co do tej pory było trudno.

- Współpraca do tej pory bardzo kulała, w zasadzie jej prawie nie było. Niestety bywało, że fundusze wojewódzkie zajmowały się bardziej polityką niż wspieraniem inicjatyw proekologicznych – twierdzi Kujda. - Już widać poprawę w regionach, gdzie nowe zasady racjonalizacji kosztów i zarządzania zostały wprowadzone.

Kazimierz Kujda, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. (fot. mat. pras. NFOŚiGW)
Kazimierz Kujda, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. (fot. mat. pras. NFOŚiGW)

Z kolei przewodniczący Rady Nadzorczej NFOŚIGW Roman Niżnikowski zwraca uwagę na problem dotychczasowego rozproszenia kompetencji między organami władzy samorządowej a centralnej.

- Myślę, że to nie jest kwestia liczby osób w radzie - czy jest to 5, czy 7 osób, to dyskusja jest podobna. W moim odczuciu problemem jest prawo i rozłożenie kompetencji między urzędami marszałkowskimi a wojewodą prowadzi do tego, że część funduszy jest zablokowanych. Mamy nadzieję, że po nowelizacji to minie – mówi Niżnikowski.

Jak podkreślają władze NFOŚiGW, celem nowego Prawa ochrony środowiska jest skrócenie drogi i czasu związanych z przekazywaniem pieniędzy beneficjentom.

- Wojewódzkie fundusze w naszym kraju bardzo potrzebne – dodaje prof. Niżnikowski. - Chcemy, by część kompetencji Narodowego Funduszu, związanych z realizacją małych projektów lokalnych, regionalnych przejęły wojewódzkie fundusze, by pieniądze szybciej trafiały do beneficjentów – dodaje.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

P. Kazimierz Kujda powinien zajac się zarzadzaniem w NFOS do czego został powołany przez kolegów. Na decyzje NFOS czekaja samorzady czesto ponad 12miesięcy-procedury trwaja zbyt dlugo a brak informacji dot. projektów paralizuje szereg inwestycji.A panowie bawią się w oceny działań wfos. Narazie wpr...owadzili bałagan ...co bedzie dalej- reczne sterowanie i centralizacja bo ..my wiemy lepiej!! rozwiń

Danuta, 2017-10-06 22:09:21 odpowiedz

Do row: Niżnikowski także w wojewódzkim funduszu w Lublinie

areks, 2017-10-06 18:30:29 odpowiedz

prof. R. Niżnikowski - katedra chodowli owiec SGGW, przewodniczący Rady z woli kolegi uczelnianego chwilowo Ministra Środowiska (j.Szyszki) popiera centralizację władzy, skok na kasę (fundusze) przez Jego PiS. Nawet przy takiej spolegliwości do podległego mu prezesa Kujdy, powinien wiedzieć, że pol...acy to nie stado owiec, czy baranów, które muszą mieć mocnego przewodnika stada. Polacy to naród myślący znający się na czymś więcej niż owce i barany. rozwiń

row, 2017-10-06 16:16:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU