In-house w praktyce kuleje. Ekspert podpowiada samorządom jak uniknąć błędów

Samorządy są zainteresowane powierzaniem w trybie in-house, ale nie są do tego należycie przygotowane, w związku z czym popełniają błędy. Ale można ich uniknąć.

In-house w praktyce kuleje. Ekspert podpowiada samorządom jak uniknąć błędów
Tylko zastosowanie prawidłowej konstrukcji powierzeniowej pozwoli zminimalizować wystąpienie komplikacji w wykonywaniu nałożonego obowiązku publicznego (fot.pixabay)

Zgodnie z nowelizacją ustawy Prawa zamówień publicznych, która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2017 r., został rozszerzony katalog przypadków, w których gmina może udzielić zamówienia publicznego kontrolowanej przez siebie spółce w trybie z wolnej ręki - przypomina ekspert prawa antymonopolowego Maciej Formalczyk (CEO) partner założyciel w COMPER Fornalczyk i Wspólnicy.

Spółka musi jednak spełnić szereg warunków. Jednym z nich jest to, aby co najmniej 90 proc. jej przychodów z działalności podstawowej dotyczyło wykonywania zadań powierzonych jej przez zamawiającego sprawującego kontrolę. Tryb udzielania zamówienia stanowi zamówienie in house.

 Maciej Formalczyk (CEO) partner założyciel w COMPER Fornalczyk i Wspólnicy (fot.mat.pras.)
Maciej Formalczyk (CEO) partner założyciel w COMPER Fornalczyk i Wspólnicy (fot.mat.pras.)

Cele samorządu inne od założeń in-house

W ocenie Macieja Fornalczyka jednym z kluczowych błędów popełnianych przez gminy podczas zlecania zadań w tej formule jest brak prawidłowego zdefiniowania usług publicznych.

- Efekt jest taki, że niektóre z nich nie mogą być uznane za usługi w ogólnym interesie gospodarczym (UOIG) lub też, że ich sfinansowanie będzie powodować duże komplikacje  – zaznacza ekspert.

Często podstawowym celem samorządów przy udzielaniu zamówienia in house, nie jest  zapewnienie ciągłości i bezpieczeństwa usług publicznych, jak to powinno mieć miejsce, a zapewnienie spokojnego funkcjonowania spółki komunalnej.

W opinii Macieja Fornalczyka niezmiernie istotnym zagadnieniem jest dążenie do osiągnięcia jak największej efektywności udzielanego zamówienia. Należy przy tym pamiętać, że w przypadku gospodarki komunalnej, efektywność niekoniecznie oznacza efektywność finansową (rentowność czy też zwrot z inwestycji).

Z tego też względu kluczowe jest opracowanie ścieżek efektywności, które mogą być wykorzystane również do celów formułowania wskaźników ujmowanych w kontraktach menedżerskich.

Opracowanie ścieżek efektywności

- Tylko zastosowanie prawidłowej konstrukcji powierzeniowej pozwoli zminimalizować wystąpienie komplikacji w wykonywaniu nałożonego obowiązku publicznego – tłumaczy ekspert.

Na tzw. konstrukcję powierzeniową składa się sześć elementów:

- analiza zasadności powierzenia obowiązku świadczenia usług publicznych wraz z definicją tych usług jako UOIG oraz określenie minimalizowania naruszenia regulacji antymonopolowych (szczególnie ważne po wyroku Sądu Najwyższego z 26.01.2017 r. I CSK 252/15);

- przygotowanie uchwały wraz ze stosownym uzasadnieniem (przydatne w postępowaniach przed Prezesem UZP lub innymi organami publicznymi);

- opracowanie i wdrożenie umowy wykonawczej;

- przygotowanie planu finansowego na okres powierzenia;

- wdrożenie zmian w infrastrukturze finansowo-księgowej zapewniającej zgodność z regulacjami pomocowymi;

- ustalenie i monitorowanie ścieżek efektywności w okresie powierzenia obowiązku świadczenia usług publicznych.

Według Macieja Fornalczyka udzielenie zamówienia in-house bez zapewnienia efektywności tego działania, może narazić samorząd na roszczenia odszkodowawcze ze strony podmiotów bezpośrednio pokrzywdzonych przez wyeliminowanie ich z rynku. Aby do tego nie dopuścić, samorządy muszą skrupulatnie realizować wszystkie punkty konstrukcji powierzeniowej.

Urząd Zamówień Publicznych planuje przeprowadzenie systemowej kontroli zamówień udzielanych na zasadzie in-house. Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej szefowa UZP Małgorzata Stręciwilk poinformowała, że mogłaby się ona odbyć w 2018 r., czyli po roku obowiązywania nowych przepisów dotyczących zamówień in-house.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pan ekspert grubo się myli co do drugiego elementu ze swojej ścieżki. Po wejściu w życie przepisów, które wskazały, że in - house jest realizowany w ramach zamówienia z wolnej ręki nie istnieje komptencja ani konieczność podejmowania żadnych uchwał przez samorządy.

trello, 2017-07-10 14:12:11 odpowiedz

Ustawa jest tak skonstruowana aby niemal niemożliwe było to co jest w krajach "starej Uniii" - czyli to aby za gospodarkę odpadami od a do zet odpowiadały gminy wykonując ją własnymi przedsiębiorstwami municypalnymi... Na mafijną aurę wokół systemu gospodarki odpadami w Polsce zwracał uwag...ę już dawno prezydent Inowrocławia - portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/jezeli-komus-sie-wydaje-ze-mnie-zastraszy-amp-8211-to-sie-myli,39823.html rozwiń

w jakim kraju żyjemy..., 2017-06-29 15:11:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU