Inwestycje miejskie ostro zahamują

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 18-03-2011
  • drukuj
Na ten rok miasta planują 17,5 mld zł inwestycji. Na 2014 r. – tylko 9,4 mld zł. Wydatki rozwojowe całego sektora samorządowego mogą spaść z około 58 mld zł w 2011 r. do 31 mld zł w 2014 r.
Inwestycje miejskie ostro zahamują

Przyczyny to wyczerpywanie się funduszy unijnych i nowe limity zadłużenia. Mniejsze nakłady inwestycyjne to duży problem dla firm z branży budowlanej – pisze „Rzeczpospolita”.

Szczyt boomu inwestycyjnego przypadł na 2010 r., kiedy miasta na prawach powiatu zaplanowały 18 mld zł inwestycji, a wykonały ok. 12-13,6 mld zł. W tym roku plany sięgają 17,5 mld zł.

Czytaj też: Dług samorządów ostro w górę. Do 45 mld

W następnych latach ma być gorzej. Wydatki rozwojowe mają sukcesywnie spadać, aż do ok. 9,4 mld zł w 2014 r. – wynika analizy wieloletnich prognoz finansowych, w których miasta planują swoje budżety kilkanaście lat do przodu. Jeśli w podobny sposób będą zachowywać się samorządy wszystkich szczebli, planowane nakłady inwestycyjne całego sektora w tym roku sięgną ok. 58 mld zł, w 2014 r. – już tylko ok. 31 mld zł.

Czytaj też: Gigantyczny dług ograniczy inwestycje 

Władze lokalne spadek nakładów w nadchodzących latach tłumaczą wyczerpywaniem się pomocy unijnej oraz nowymi limitami zadłużenia.

Dla części miast równie ważne jak koniec unijnego budżetu na lata 2007-2013, są ograniczenia dotyczące zadłużania się. W 2014 r. zaczynają obowiązywać nowe, indywidualne dla każdego samorządu limity.

Mówiąc w uproszczeniu, miasto czy gmina będzie mogła przeznaczać na spłatę pożyczek tyle, ile wynosi nadwyżka dochodów bieżących nad wydatkami bieżącymi.

Czytaj też: Zadłużenie ukrywają w spółkach

Co ciekawe, nieliczne miasta mimo nowych limitów i problemów z unijnym wsparciem, nie przycinają zbyt mocno inwestycji. Należą do nich Wrocław czy Łódź – pisze „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.