Jacek Karnowski, Sopot: Metropolia na Pomorzu powstanie albo w tym roku, albo wcale

  • Agnieszka Widera
  • 07-12-2015
  • drukuj
– Mam nadzieję, że na Pomorzu powstanie związek metropolitalny. Prowadzimy rozmowy, mamy przecież już stowarzyszenie, które powstało na potrzeby ZIT-u. To był pierwszy krok i bardzo ważne, że Gdańsk i Gdynia mogły go razem wykonać – mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.
Jacek Karnowski, Sopot: Metropolia na Pomorzu powstanie albo w tym roku, albo wcale
Jacek Karnowski, prezydent Sopotu (fot.jacekkarnowski.pl)

Sopot postrzegany jest jako miasto, które odniosło wielki sukces, jeśli chodzi o rewitalizację i przyciąganie inwestorów. Jak zachować równowagę między inwestycjami a życiem miejskim?

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu: Trzeba przekonać mieszkańców, że inwestycje służą miastu i mieszkańcom. Dla nas hotel jest jak fabryka, to nowe miejsca pracy. Owszem, pojawiają się od czasu do czasu głosy niezadowolenia typu „Sopot dla sopocian”, co moim zdaniem w mieście turystycznym sugeruje konieczność wizyty u psychiatry.

Dzięki inwestycjom Sopot bardzo się zmienił. Na wydłużenie sezonu najbardziej wpłynęło centrum konferencyjne, dzięki czemu duże obłożenie hoteli mamy już od stycznia. Ale żeby oswoić mieszkańców z obiektem, który na co dzień służy osobom z zewnątrz, zaczęto wynajmować centrum na koncerty, wystawy, spotkania seniorów, część paneli konferencyjnych była otwarta dla młodzieży itp.

To rola włodarza, lokalnego lidera, by przekonać mieszkańców, że kolejna fabryka, kolejny hotel się przyda.

Kiedy w latach 90. Sopot rozpoczynał proces rewitalizacji, musiał się zmierzyć z problemem zanieczyszczenia Zatoki Gdańskiej. Dziś trudno sobie wyobrazić Sopot bez otwartej plaży, kąpieli w morzu. Prawo i Sprawiedliwość powołało Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Czego nadmorski kurort by oczekiwał od nowego ministra?

– Jesteśmy miastem turystycznym, turystycznie związani z gospodarką morską. Trójmiasto to synergia, dlatego dla Sopotu bardzo ważny jest rozwój portów w Gdańsku i w Gdyni, pozyskiwanie środków unijnych na te inwestycje.

W Sopocie chcielibyśmy też uregulować kwestie linii brzegowej. W jednym miejscu ubywa nam piasku, w innym mamy go za dużo i oczekiwalibyśmy pomocy w tym temacie. Jest tu bowiem potrzebne współdziałanie ministra, urzędów morskich i gmin. Mam nadzieję, że nie będą dochodzić do głosu partykularne interesy partyjne przy takich działaniach gospodarczych.

Powiedział pan o synergii w Trójmieście. Jak pan ocenia podpisaną niedawno przez prezydenta ustawę o związkach metropolitalnych?

Ustawa znacznie różni się od tego, co było na początku proponowane. Zmiany oceniam na plus. Dobrze, że we władzach związku są przedstawiciele tworzących go samorządów, bo nie będzie rozdźwięku między gminami, powiatami a tym nowym „ tworem”. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest też wsparcie finansowe, na które może liczyć związek w postaci większego udziału w podatkach. Trzecia ważna kwestia to jednak dobrowolność w tworzeniu takiego związku.

Trójmiasto, podobnie jak aglomeracja śląska, jest specyficznym obszarem, gdzie z jednej strony leżące obok miasta tworzą niemal jeden organizm, ale z drugiej – prezydenci dość silnie chcą akcentować swoją odrębność. Czy zatem ta dobrowolność nie okaże się właśnie największą przeszkodą w tworzeniu metropolii?

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do pikuś: hotel na plazy !

buyak , 2015-12-08 18:08:04 odpowiedz

Piasku mamy za dużo w oklicach mola, bo ktoś bez głowy wybudował marinę w taki sposób, że piasek ciągle się odkłada. Za kilka lat piasek sięgnie połowy mola i co wtedy?

pikuś, 2015-12-08 09:56:46 odpowiedz

widzę, że nie zamieszczono mojego wczorajszego komentarza, wolnośc słowa :)

Darek Rawski, 2015-12-08 09:24:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE