PARTNER PORTALU
  • BGK

Jacek Krupa przed wyborami samorządowymi o kadencji 2014-2018

  • Michał Wroński    9 kwietnia 2018 - 12:05
Jacek Krupa przed wyborami samorządowymi o kadencji 2014-2018
Jacek Krupa, marszałek województwa małopolskiego. (fot. www.malopolska.pl)

- Pracę samorządów regionalnych doceniła choćby Unia Europejska, przydzielając na obecne regionalne programy operacyjne znacznie większe środki. Bruksela ufa nam, że świetnie poradzimy sobie z inwestowaniem tych pieniędzy – dlaczego nie chce nam ufać własne państwo? - pyta Jacek Krupa, marszałek województwa małopolskiego.




  • O sytuacji finansowej województw, relacjach z rządem rozmawiamy z Jackiem Krupą, marszałkiem województwa małopolskiego.
  • Na naszych oczach cofamy się do lat dziewięćdziesiątych – a może i wcześniej – ocenia nasz rozmówca.
  • Rozwój Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej, realizacja inwestycji drogowych oraz projektów prorodzinnych – to, w opinii marszałka Krupy, najważniejsze osiągnięcia w tej kadencji.
  • Jacek Krupa proponuje, by przekształcić zadania zlecone w zadania własne samorządów przy adekwatnym zwiększeniu dochodów.

*****

Jakie zmiany legislacyjne - pana zdaniem - mogłyby poprawić działanie samorządów w Polsce? Czy jakieś przepisy należałoby uchylić, bądź przeciwnie – wprowadzić do porządku prawnego?

- Tych pułapek legislacyjnych, na które natykają się w swojej pracy samorządy regionalne, jest faktycznie sporo, ale najważniejszą kwestią w mojej ocenie jest uporządkowanie finansów publicznych. Myślę tu głównie o notorycznym niedofinansowaniu zadań zleconych przez administrację rządową, do których samorządy muszą często „dokładać” z własnych budżetów.

Zamiast tego lepszym rozwiązaniem byłoby przekształcenie ich po prostu w zadania własne samorządów przy adekwatnym zwiększeniu dochodów. A warto podkreślić, że na przestrzeni lat województwa utraciły znaczną cześć dochodów, nie otrzymując w zamian żadnej rekompensaty – co miało miejsce w przypadku budżetu państwa, które np. w takiej sytuacji podniosło stawki VAT czy akcyzę.

Czytaj: Zadania zlecone staną się własnymi samorządów? NIK przedstawia mocne argumenty

Jaki ustrój samorządu jest dla pana najbliższy ideałowi? Co jest dziś największym wyzwaniem dla tego szczebla samorządu, w którym pan działa?

- Jestem za postępującą decentralizacją, wzmacnianiem samorządów regionalnych i lokalnych. Tylko w ten sposób mieszkańcy będą mogli czuć się odpowiedzialni za swój region – a więc w naturalnej konsekwencji: za swój kraj.

Ludzie muszą mieć poczucie, że głosując, angażując się w konsultacje społeczne, budżet partycypacyjny itp., mają realny wpływ na swoje najbliższe otoczenie. Kiedy decyzje dotyczące Małopolski będą zapadały poza jej granicami, wrócimy do katastrofalnego centralnego planowania – kompletnie oderwanego od realiów, potrzeb i mechanizmów rynkowych. A wszyscy doskonale chyba pamiętamy, jak skończył się ten rozdział w naszej historii?

Nie mam również wątpliwości, że pomimo pewnych zakusów władz centralnych, powinno się w dalszym ciągu utrzymać realizację regionalnych programów operacyjnych na poziomie samorządów – bo to one, bogatsze o doświadczenia z perspektywy 2007-2013, mogą z sukcesem inwestować te unijne pieniądze w obszary i dziedziny, które tego najbardziej wymagają.

Co ważne, pracę samorządów regionalnych doceniła choćby Unia Europejska, przydzielając na obecne regionalne programy operacyjne znacznie większe środki – Małopolska dostała blisko 3 miliardy złotych, czyli o miliard złotych więcej niż w latach 2007-2013. Bruksela ufa nam, że świetnie poradzimy sobie z inwestowaniem tych pieniędzy – dlaczego nie chce nam ufać własne państwo?





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.