Jak oszczędzić na usługach pocztowych?

  • Janusz Konopka
  • 19-04-2013
  • drukuj
Z publicznej kasy wydajemy rocznie na usługi pocztowe ponad 1 mld zł. Samorządy wręcz uginają się pod ciężarem opłat na rzecz państwowego operatora pocztowego.
Jak oszczędzić na usługach pocztowych?

Wystarczy jednak do przetargu na świadczenie tych usług dopuścić alternatywnych operatorów, żeby uzyskać oszczędności rzędu 30-40 proc.

Teoretycznie 1 stycznia 2013 roku pocztowy rynek został uwolniony - wszyscy operatorzy mogą dostarczać przesyłki do 50 gram, czyli listy. Przedsiębiorstwa chętnie korzystają z możliwości wyboru tańszej oferty.

Niestety w administracji publicznej nadal prawie wszystkie przetargi wygrywa państwowy operator. Czy daje tak atrakcyjne ceny usług, że konkurencja nie ma szans? Nie. Wygrywa, bo konstrukcja przetargów ogranicza możliwość udziału operatorów alternatywnych.

Jeżeli zlecający nie pozwoli w przetargu składać ofert częściowych, np. tylko na listy zwykłe, w praktyce gwarantuje, że udział w nim może wziąć jedynie poczta państwowa. Powodem jest prawo pocztowe, które mimo uwolnienia rynku, nadal gwarantuje Poczcie Polskiej moc pieczęci urzędowej.

Jeżeli termin dostarczenia listu jest ważny z punktu widzenia prawa (np. terminy sądowe, terminy związane z postępowaniem administracyjnym), to jeżeli zostanie nadany za pomocą tzw. operatora powszechnego, termin wysłania będzie terminem dostarczenia. Bez względu na to ile czasu zajmie dostarczenie przesyłki. W przypadku innych operatorów pocztowych ważna jest data dostarczenia przesyłki.

Z tego powodu wiele instytucji z góry odrzuca ofertę usług prywatnych operatorów pocztowych. Tymczasem w korespondencji wysyłanej przez urzędy, ponad połowa nie wymaga pieczęci urzędowej - można wysłać ją listem zwykłym lub poleconym innego operatora.

Jeżeli w przetargu zwycięzcą może być tylko jeden podmiot (bo jako jedyny spełnia jego warunki), to nie ma presji cenowej. Brak presji cenowej powoduje, że zamawiający nie dostanie atrakcyjnej ceny. Tymczasem budżety samorządów w 2013 roku są bardzo napięte, każdą złotówkę trzeba oglądać ze wszystkich stron i eliminować każdy zbędny wydatek.

Jak w takim razie urzędy mogą obniżyć koszty obsługi korespondencji?

Należy podzielić przetarg na dwa postępowania. W jednym szukać operatora dostarczającego listy polecone za zwrotnym potwierdzeniem odbioru z wiążącym prawnie terminem. W tym postępowaniu zgodnie z prawem uprzywilejowaną pozycję ma operator wyznaczony.

W oddzielnym postępowaniu można szukać firmy, która obsłuży pozostałą korespondencję, czyli listy zwykłe, w którym wszyscy operatorzy będą mogli wziąć udział na równych warunkach.

Ile można zaoszczędzić? Szybki rzut oka na podstawowy cennik usług pocztowych pokazuje, że w kategorii najtańszych jesteśmy w stanie zaoferować cenę o prawie 1/3 niższą niż państwowy operator.

A według szacunków Fundacji Republikańskiej cała administracja publiczna na usługi pocztowe wydaje ponad 1 mld zł rocznie. Tylko ZUS i Ministerstwo Sprawiedliwości wydają na przesyłki listowe ponad 400 mln zł, czyli równowartość budżetu średniej wielkości polskiego miasta.

A w ciężkich czasach, musimy wyjątkowo szanować pieniądze podatnika.

Janusz Konopka jest prezesem zarządu Speedmail.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU