Jaworzno nie przystąpi do związku metropolitalnego

• Na gruncie obecnie projektowanych przepisów Jaworzno nie przystąpi do związku metropolitalnego w woj. śląskim – poinformował prezydent tego miasta Paweł Silbert.
• Wskazuje, że powodem jest część zapisów dotyczących transportu i planowania przestrzennego.
Jaworzno nie przystąpi do związku metropolitalnego
Paweł Silbert, prezydent Jaworzna. (fot. PTWP)

- Nie odpowiadają nam zapisy dotyczące organizacji transportu, nie odpowiada nam wyłączenie z gmin do metropolii planowania przestrzennego, w związku z czym na razie stajemy z boku - powiedział Silbert. Zadeklarował, że w przyszłości, "jeżeli okaże się, że to ma sens", miasto przystąpi do związku.

Utworzenie z mocy ustawy związku wykonującego część zadań publicznych samorządy konurbacji katowickiej postulują od lat - szczególnie są nim zainteresowane miasta centralnej części konurbacji tworzące Górnośląski Związek Metropolitalny (obecnie jest ich 13; w ubiegłym roku o opuszczeniu GZM zdecydowało właśnie Jaworzno). Prace nad rządowym projektem Sejm rozpoczął 10 lutego.

Przygotowany przez MSWiA i przedstawiony w pierwotnej wersji z końcem kwietnia ubiegłego roku projekt ustawy o związku metropolitalnym dla woj. śląskiego ma poprawiać obowiązującą, przyjętą przez rząd PO-PSL i podpisaną przez prezydenta Andrzeja Dudę, ustawę z 2015 r. o charakterze uniwersalnym. Według rządu zawiera ona szereg wad. Ustawa nie została wdrożona, ponieważ rząd nie przyjął wymaganych przez nią rozporządzeń.

Samorząd Jaworzna zgłaszał zastrzeżenia do pierwotnego projektu MSWiA. W połowie ubiegłego roku miasto argumentowało, że zgodnie z ówczesnym brzmieniem projektu np. gminy mogłyby stawać się członkami związku metropolitalnego także wbrew swojej woli oraz że przynależność do związku oznacza utratę części zadań, np. komunikacyjnych.

Przedstawiciele miasta wskazywali, że wcielenie działającego tam odrębnego systemu komunikacyjnego do systemu obejmującego większość konurbacji katowickiej oznaczałoby np. podwyżki cen biletów i utratę wpływu na kształtowanie połączeń.

Wobec późniejszych zmian w projekcie Jaworzno sygnalizowało, że pojawiły się w nim rozwiązania, które są dlań akceptowalne. Chodziło wówczas m.in. o możliwość pozostawienia organizacji transportu publicznego w gestii dotychczasowych organizatorów, a także zachowanie władztwa planistycznego miast; ponadto w projekcie znalazła się postulowana przezeń kolej metropolitalna.

Teraz jednak prezydent Silbert zastrzega, że projekt nie reguluje np. kwestii związanych z trwałością projektów unijnych, których beneficjentem są gminy - w momencie przekazywania ich zadań związanych z transportem publicznym na metropolię. Wskazuje jednocześnie, że w momencie utworzenia metropolii wygasną plany transportowe gmin członkowskich.

- Plany transportowe są dzisiaj podstawą do tego, aby można było aplikować o środki unijne na autobusy, na środki transportu. Wygaśnięcie tych planów transportowych będzie oznaczało, że tak naprawdę - w moim rozumieniu - nie będzie beneficjenta, który będzie mógł o te środki wystąpić. Nie będzie też trwałości projektów, z których się trzeba rozliczyć - powiedział prezydent Jaworzna.

- Zostanie stworzona furtka, że będzie można przekazać spółkę transportową do metropolii, czyli że nastąpi wchłonięcie transportu do metropolii. A wygaśnięcie planów transportowych będzie oznaczało budowanie ich na nowo przez metropolię. I wówczas gmina stanie się już tylko w jednej kilkudziesiętnej decydentem w tej sprawie - zastrzegł Silbert odwołując się ponownie do jakości komunikacji publicznej stworzonej w Jaworznie.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Coś mi się wydaje, ze ten, skądinąd dobry włodarz, od dawna wyczuwa, że idea metropolii była ideą-fix środowiska PO, i jej lokalnego, prawie lidera, Marka Wójcika. Wyczuwa, że to kolejny zbędny byt samorządowy. Bo te wszystkie zadania "metropolitalne" można było i można będzie bez trudu ro...związywać bez tworzenia nowej ustawy i powoływania metropolii. Tylko jak im, czyli tym zafiksowanym na metropolii prezydentom, powiedzieć: PO CO NAM TO?! No po co? No właśnie, a PiS, by jakoś udobruchać to propagandowo silne środowisko, poszedł na niechciany kompromis poprawiając wersję posła Wójcika. Prawda, narobił się przy niej mocno. To jedna z bardziej wyrazistych postaci śląsko-zagłębiowskich działaczy PO. Na dodatek pracowity. . rozwiń

jancz, 2017-02-27 10:53:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU