Jerzy Stępień o "samorządach do remontu". Co nowy rząd mógłby zrobić, gdyby naprawdę chciał zmienić Polskę lokalną?

Polska musi przeprowadzić głęboką reformę samorządu terytorialnego. Potrzebny jest do tego celu całościowy remont państwa, gdyż np. z ustawy o samorządzie gminnym zniknęły ważne przepisy finansowe, nie wprowadzono podatku katastralnego. Sejm wykasował również instytucję dyrektora urzędu w gminie i przyznał diety radnym. Jest zatem co robić  – uważa Jerzy Stępień, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, w latach 2006-2008 prezes TK i współtwórca ustawy samorządowej z 1990 roku oraz współautor reform administracyjnych z lat 1989-1999, prezes Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej.
Jerzy Stępień o "samorządach do remontu". Co nowy rząd mógłby zrobić, gdyby naprawdę chciał zmienić Polskę lokalną?
Samorządność to przede wszystkim odpowiedzialność za obywateli. Aby robić to lepiej, samorządy wymagają reorganizacji – uważa Jerzy Stępień (fot.:Krzysztof Wojda/arch.FRDL)

W tym roku obchodzimy 25-lecie samorządności w Polsce. Wszędzie słychać "ochy" i "achy" na temat ich dokonań, a Pan, autor koncepcji organizacji i działania samorządów, twierdzi, że lokalne rządzenie wymaga zmian. Dlaczego?

Jerzy Stepień: Nie chodzi o to, by dokonywać radykalnej reorganizacji JST, ale by wypełniać treścią formę, którą przez 25 lat przybrał polski samorząd. Tą treścią jest przede wszystkim odpowiedzialność za obywateli i za jakość ich życia. Za lokalną gospodarkę, za lokalne środowisko naturalne i za lokalną kulturę. Za administrowanie i za planowanie przestrzenne.

Co konkretnie wymaga udoskonalenia?

Kiedy tworzono ustawy samorządowe, ich autorzy mieli idealistyczne wyobrażenie o państwie. Wiedzieli, że muszą zerwać z wschodnią filozofią państwa, opartego na scentralizowanej władzy. Jakość samorządu określa symboliczną pozycję kraju na linii Wschód – Zachód. Im więcej odpowiedzialności za losy mieszkańców gmina, powiat czy województwo na siebie bierze, tym większą wykazuje dojrzałość.

Wiedzieliśmy, że trzeba zerwać z systemem, w którym ludzie nie mieli wpływu na kształt władzy państwowej, lokalnej i w ogóle na sprawy lokalne. Jeśli ktoś nami rządzi, to nie jesteśmy wolnymi obywatelami. Z tego punktu widzenia patrzyliśmy na Rzeczpospolitą, która miała rodzić się na nowo, jako na wspólnotę obywateli, która ma się „samorządzić”.

Ludzie najlepiej wiedzą, co jest im potrzebne w ich wsi czy mieście. Oddanie im władzy to właściwe rozwiązanie. Niemniej zła konstrukcja władz samej gminy spowodowała, że mamy dzisiaj problemy. Nie zwróciliśmy dostatecznej uwagi, jak trudno jest zmienić mentalność ludzi. Samorządom od początku narzucono podział na zadania własne, które powinny być pokrywane z ich środków, oraz zlecone. W efekcie władze niemal każde nowe narzucone zadanie nazywają zadaniami własnymi gminy.

To od lat stały punkt krytyki JST. Dostają coraz więcej zadań, które w najlepszym razie są niedoszacowane finansowo.

To nie do końca tak jest. Samorządy same chcą mieć więcej zadań. Polskie społeczeństwo jest postchłopskie, a chłop zawsze przekonuje, że jest źle, gorzej niż w zeszłym roku. Musi tak mówić nauczony doświadczeniem, że jeśli powie, że jest dobrze, to zaraz znajdzie się ktoś, kto będzie chciał mu nadwyżkę zabrać, dołoży domiar, podwyższy podatki.

Wszędzie na świecie w samorządach jest mało pieniędzy. Nawet największe państwa mają dziś deficyt budżetowy, choćby Amerykanie czy Niemcy. My też pożyczyliśmy już ponad bilion zł. Wszyscy żyją na kredyt. Ale to jeden z problemów.

Czytaj też naszą rozmowę z prof. Witoldem Jerzym Kieżunem. Uważa on, że polski samorząd jest błędnie zorganizowany we wszystkich swoich elementach.

Od początku nie udała się też autorom ustaw samorządowych konfiguracja organów gminy. Chcieliśmy, by rada gminy wybierana była w okręgach jednomandatowych, a następnie wyłaniała spośród siebie przewodniczącego. Miał on być burmistrzem albo wójtem – osobą, która będąc z wyboru, będzie twarzą samorządu. Natomiast na czele urzędu gminy w naszej koncepcji miał stać dyrektor miasta, czyli city menager.

 


KOMENTARZE (13)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przede wszystkich zlikwidować malutkie gminy, żyjące na koszt podatników ciężko pracujących.

weryfikacja, 2015-12-04 18:54:38 odpowiedz

Do 29517: Rząd PIS-u nic nie zrobi dla samorządu poza tym ,że będzie wspierał swoich ,żeby przekonać pozostałych ,że warto być w PIS ie -już to było ćwiczone w 2007 r

samorządowiec od 1990 r, 2015-12-04 17:30:47 odpowiedz

Koledzy chcą ukryć jak się kręci lody przy Trybunale? wpolityce.pl/polityka/274066-kanon-o-nieomylnosci-tk-ostatecznie-obalony-zwykly-sad-utarl-nosa-rzeplinskiemu

29517, 2015-12-04 16:39:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU