Jerzy Stępień: Zmiany w RIO to tworzenie stricte rządowego aparatu kontroli

Teraz RIO ma być całkowicie podporządkowane premierowi, a na dodatek będzie on decydował czy dana decyzja podjęta przez samorząd odpowiada kryterium gospodarności, czy nie. Jest to bardzo groźne, bo w ten sposób rozszerza się katalog kryteriów kontroli samorządów, poza kryterium wskazanym przez Konstytucję. Wchodzimy tym samym w świat kontroli wyłącznie rządowej - mówi Jerzy Stępień, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, były prezes TK i współtwórca ustawy samorządowej.
Jerzy Stępień: Zmiany w RIO to tworzenie stricte rządowego aparatu kontroli
Nowelizacja RIO idzie w kierunku podporządkowania RIO premierowi, bo ten rząd wszystko chce centralizować - mówi Jerzy Stępień (fot.lazarski.pl)

Współtworzył pan ustawę o RIO. Nie jest dla pana zaskoczeniem, że jej nowelizacja spotkała się z tak znacznym oporem ze strony posłów opozycji oraz samorządowców? O jakie zagrożenia przeciwnikom zmian chodzi?

- Zmiany te niosą bardzo poważne zagrożenie z dwóch powodów. Cała idea Regionalnych Izb Obrachunkowych (RIO) była tak budowana, żeby opierać się na dwóch nogach, samorządowej i rządowej. Gdy pisaliśmy ustawę o RIO, naszą ideą było stworzenie instytucji zawieszonej między rządem a samorządem. Tej równowagi nie dało się osiągnąć. Na początku myśleliśmy, że powstanie Krajowy Związek Gmin, który razem z rządem będzie kreował działania RIO. To się nie udało.

Ustawa o RIO opóźniła się o dwa lata. Powstała izba, w składzie której co najmniej połowa członków to nie byli przedstawiciele samorządu. Taka struktura przetrwała do dnia dzisiejszego.

Co się zmieni? Przecież izby, tak jak do tej pory, nadal będą kontrolować samorządy.

- Dzisiaj „noga” samorządowa zupełnie znika. Tylko minister spraw wewnętrznych, osobiście, będzie przedstawiał premierowi kandydatów do RIO. Już nie będzie konkursów na prezesa. To jest tworzenie stricte rządowego aparatu kontroli.

Jeszcze groźniejsze jest to, że w dokumencie znalazły się zmiany niekonstytucyjne. W drugim czytaniu pojawiła się poprawka, która do jednego znanego Konstytucji kryterium nadzoru nad samorządem, polegającego na zgodności z prawem, wprowadza drugie kryterium, mianowicie „gospodarności”.

Jest to sprzeczne z Konstytucją RP, która wyraźnie stanowi, że jedynym kryterium nadzoru nad samorządem terytorialnym jest kryterium legalności, czyli zgodności z prawem. Wprowadzanie innych kryteriów nadzoru prowadzi do bezprawnego ograniczenia niezależności samorządów, co pozostaje w sprzeczności z zasadą decentralizacji.

Od tego, by oceniać, czy coś jest robione rzetelnie, gospodarnie, są wyborcy oraz Najwyższa Izba Kontroli. NIK może wszystko kontrolować pod kątem zgodności z Konstytucją.

Co to zmienia?

- Teraz RIO ma być całkowicie podporządkowane premierowi, a na dodatek będzie on decydował poprzez swoje uchwały i rozstrzygnięcia nadzorcze, czy dana decyzja podjęta przez samorząd odpowiada kryterium gospodarności, czy nie. Jest to bardzo groźne, bo w ten sposób rozszerza się katalog kryteriów kontroli samorządów, poza kryterium wskazanym przez Konstytucję. Wchodzimy tym samym w świat kontroli wyłącznie rządowej.

Rządzący twierdzą, że wprowadzają te zmiany w celu usprawnienia oraz wzmocnienia funkcji kontrolnej i pomocniczej RIO. Dla skuteczniejszego przeciwdziałania nadmiernemu zadłużaniu się samorządów. Nie pozbawiają one RIO samodzielności i niezależności. Same pozytywy. Są w nowelizacji rozwiązania, które by o tym świadczyły?

Niewątpliwie. Należy do nich chociażby możliwość kontroli spółek prawa handlowego, w których gminy mają udziały. Jeśli zaś chodzi o samodzielność i niezawisłość izb, to przypominam i przestrzegam przed nowym trybem wyboru szefów izb, który tym zapewnieniom przeczy. Po zmianach widać odwrotny pomysł.

Nowelizacja idzie w kierunku podporządkowania RIO premierowi, bo ten rząd wszystko chce centralizować. Jest to zgodne z filozofią partii rządzącej, która wszędzie chce mieć swoich ludzi i nie dostrzega w tym niczego złego.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Andrzej Dec: Przyznaję Panu rację o zasługach do samorządu Pana Stępnia. Obecnie PIS realizuje wszystkie postulaty jakie Pan Stępień wyraził w styczniu 2015 roku na temat samorządów. Należy tez przypomnieć wywiad z 11.11.2014 w wyborczej.pl pt:Stępień: Samorząd nam się wykoślawił. Zatem PIS nap...rawia samorząd wg diagnozy i zaleceń Pana Stępnia i już wielki krzyk się podnosi, nawet autora zmian. O co chodzi zatem? A tak dla przypomnienia: Internet pamięta wszystko- prezydenci dużych miast już mają wypad na następnych wyborach. rozwiń

obywatel miasta, 2017-07-06 12:51:11 odpowiedz

Brakłoby miejsca, żeby tu wymienić wszystkie zasługi Jerzego Stępnia dla rozwoju samorządności w Polsce. Więc, jak czytam te małostwkoe ataki, to smuto się robi. A wiara w dobre intencje cetralizującej wszystko władzy dowdozi albo naiwności albo totalitarnych inklinacji. Tak trzymać, Panie sędzio. ... rozwiń

Andrzej Dec, 2017-07-06 11:51:10 odpowiedz

Do tantus: Tak jest. To ci, którzy rozgonią tych pyszałkowatych ślepców-hipokrytów. Im więcej plwocin pada na nich, tych większa nadzieja, że robią dobrze, że idą jak czołg. No i, jak to napisał red. Domagalski w "Rzeczpospolitej"...jeńców nie biorą. Szkoda na nich czasu.

jancz, 2017-07-06 10:56:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU