Jest problem z obwodami łowieckim. Regiony nie zdążą?

  • Bartosz Dyląg
  • 01-07-2016
  • drukuj
• Wątpliwości samorządowców wzbudza projekt nowelizacji Prawa łowieckiego.
• Ich zdaniem w projekcie został zapisany zbyt krótki termin na podzielenie województw na obwody łowieckie.
• W opinii resortu środowiska sejmiki powinny szybko wyznaczać obwody łowieckie, a nie prosić o czas i pieniądze.
Jest problem z obwodami łowieckim. Regiony nie zdążą?
Aktualizacja podziałów na obwody łowieckie dla jednego województwa to koszt około 100 tys. zł. Fot. lasy.gov.pl

Przygotowany przez Ministerstwo Środowiska projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie uwzględnia wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który 10 lipca 2014 r. uznał, że tryb uchwalania obwodów nie respektuje w dostatecznym stopniu praw właścicieli gruntów.

Nowelizacja nakazuje marszałkom województw przeprowadzenie w sprawie granic obwodów konsultacji społecznych oraz respektowanie w uchwale np. przekonań religijnych właściciela, na podstawie których jego własność może być wyłączona z polowań.

Projektowane przepisy stanowią, że dotychczasowe uchwały w znaczącej liczbie obwodów przestają obowiązywać 31 marca 2017 r. Do tego dnia sejmiki województwa mają uchwalić granice ponad 4700 obwodów łowieckich.

Dziewięć miesięcy więcej

Marszałkowie województw wskazują dwa problemy związane z nowelizacją: zbyt krótkie terminy oraz skutki finansowe.

Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik uważa, że termin 31 marca 2017 r. jest niemożliwy do zachowania przez sejmiki województw.

– Warto sobie uświadomić, że na przykład w województwie mazowieckim mamy do czynienia z liczbą ponad 500 obwodów łowieckich. Podobnie jest w województwie wielkopolskim – zwraca uwagę Adam Struzik.

Marszałkowie uważają, że województwa powinny dostać dodatkowe dziewięć miesięcy na uchwalenie nowych granic obwodów łowieckich. Należy w związku z tym aneksować obecne umowy dzierżawy w całym kraju, co najmniej do końca 2017 r. Pozwoli to sejmikom podjąć niezbędne uchwały w realnym terminie.

Czytaj też: Prawo łowieckie: Wytyczenie nowych obwodów łowieckich sporo kosztuje

Uwagi dotyczą także problemów i skutków finansowych. – Chcielibyśmy mieć zapewnienie, że ustawa nie wywoła negatywnych skutków finansowych dla samorządów województw – podkreśla marszałek Mazowsza. – Nakład pracy związany z przygotowaniem nowego podziału województw na obwody łowieckie oraz klasyfikacja tych obwodów spowoduje konieczność zwiększenia liczby osób, które wykonują zadania zlecone z zakresu łowiectwa, a więc i wypłacenia im wynagrodzeń. Ustawa powinna to uwzględniać.

Krzysztof Iwaniuk, wiceprzewodniczący Zarządu Związku Gmin Wiejskich RP zwraca z kolei uwagę na to, że projekt nie rozwiązuje problemu szacowania i odpowiedzialności za szkody łowieckie.

– Kto je będzie szacował i pokrywał? Wojewoda czy rolnicy mają ich dochodzić od kół łowieckich? – zastanawia się Krzysztof Iwaniuk.

Nie będzie obciążenia dla marszałka

Mariusz Gajda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska przyznał, że co prawda obwody powstaną na nowo, ale w tych samych granicach. – To nie powinno więc stanowić obciążenia dla marszałka – zaznacza Gajda.

Gajda dodaje, że „administracja musi działać sprawnie, czego zwłaszcza o urzędach marszałkowskich nie można powiedzieć. Dlatego zadanie musi zostać wykonane w wyznaczonych terminach”.

- Przewidziana w projekcie odpowiedzialność wojewody za szkody łowieckie pozwoli na uniknięcie obciążania nimi kół łowieckich. – Inaczej przetrwałyby tylko te najbogatsze – wyjaśnia wiceminister Gajda.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Maciej Aleksandrowicz: Prosta sprawa- nie zmieniły się minimalne powierzchnie obwodów łowieckich, urzędnicy nie maja najmniejszego zamiaru zmieniać powierzchni obwodów tylko dlatego, że zostały one zabudowane, ogrodzone lub objęte zakazem polowań (100 metrów od zabudowań mieszkalnych i 500 metró...w od miejsc zebrań publicznych), utworzono na ich terenie małe rezerwaty itp. itd.. Można przestawić granicę obwodu z rzeczki na drogę ale nic więcej. Każde wyłączenie powierzchni z granic obwodu to czysta strata dla wojewody. Nikt na to nie [pójdzie mimo, że prawda jest taka, że przynajmniej 1/3 powierzchni obwodów łowieckich w Polsce jest niedostępne dla wykonywania polowania ze względu za zakazy ujęte odpowiednimi paragrafami. Każdy hektar tzw. obwodu łowieckiego to konkretne pieniądze dla urzędnikóœ, z tego żaden urząd nie zrezygnuje. Jezeli chodzi o tych, co to im sie wydaje, ze mają jakies przekonania... to na zdrowie, mogą sobie wyłączyć swoje włości spod prawa łowieckiego ale to tylko być może zwolni wojewodę od wypłaty odszkodowań łowieckich ale ci właściciele nie unikną kar za ew. zabijanie dzikich zwierząt na prywatnym gruncie, to nie ta bajka panie Aleksandrowicz. rozwiń

olo22, 2016-07-05 10:33:07 odpowiedz

Marszałkowie tylko narzekają, bo porządki chce robić nie ich opcja polityczna. To przecież wyrok Trybunału ma być zrealizowany.

stan, 2016-07-01 12:14:43 odpowiedz

A skąd Pan Gajda ma przeświadczenie, że obwody zostaną ustalone w tych samych granicach. Tylko to zdanie świadczy o kompletnej nieznajomości procedowanego projektu i problemów z tym związanych. Poza tym podział na obwody łowieckie jest zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej i pieniądze n...a realizację tego zadania powinien zapewnić budżet państwa, a nie samorządy. Wypowiedzi o pracy w urzędach marszałkowskich nie będę komentował, gdyż ona sama świadczy o poziomie jej autora. rozwiń

Maciej Aleksandrowicz, 2016-07-01 09:52:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU