Jest projekt podkomisji w sprawie zmian w Kodeksie wyborczym

Nagrania prac komisji wyborczych wykonane przez mężów zaufania mogłyby służyć wyłącznie jako materiał dowodowy dla sądu, nie mogłyby być upowszechniane - proponuje sejmowa podkomisja, która zakończyła prace nad prezydenckim projektem nowelizacji Kodeksu wyborczego.
Jest projekt podkomisji w sprawie zmian w Kodeksie wyborczym
Sejmowa podkomisja zakończyła prace nad nowelizacją Kodeksu wyborczego - fot.mat.prasowe

Prezydencki projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego powstał po kontrowersjach związanych z ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi. Zakłada m.in. kadencyjności sędziów Państwowej Komisji Wyborczej, klasyfikowanie głosów nieważnych, przezroczyste urny w lokalach wyborczych.

Przewodniczący sejmowej podkomisji ds. nowelizacji Kodeksu wyborczego Mariusz Witczak (PO) powiedział, że podkomisja zakończyła prace i pod koniec kwietnia projektem wraz z poprawkami zaproponowanymi przez podkomisję, zajmie się Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach.

Według Witczaka poprawki podkomisji dotyczą m.in.: uprawnienia mężów zaufania do rejestrowania członków komisji obwodowej podczas liczenia głosów, jednostronnej karty do głosowania oraz obowiązku powiadamiania przez wójta każdego wyborcy o wyborach.

Witczak powiedział, że podkomisja proponuje, aby mężowie zaufania mogli filmować prace komisji obwodowej nie tylko po zakończeniu głosowania, ale także przed jego rozpoczęciem. Jak mówił, chodzi m.in. o przygotowanie lokalu wyborczego, urny wyborczej, odpieczętowanie przywiezionych kart do głosowania.

Ponadto podkomisja doprecyzowała, iż nagrania będą mogły służyć jedynie jako materiał dowodowy dla sądu i nie będą mogły być upowszechniane. Za publikację nagrań prac komisji wyborczej ma grozić grzywna - powiedział poseł PO.

Zdaniem wiceszefa podkomisji Grzegorza Schreibera (PiS) kara grzywny za publikację nagrań prac komisji wyborczej jest kontrowersyjna i osłabia projekt prezydencki. "To rzecz niedopuszczalna, by karać ludzi angażujących się w proces wyborczy" - powiedział poseł PiS. Dodał, że podkomisja odrzuciła jego poprawkę, która umożliwiłaby filmowanie prac komisji wyborczej także podczas głosowania.

Witczak zaznaczył z kolei, że zakaz publikowania nagrań wynika m.in. z ochrony wizerunku członków komisji wyborczej. Powiedział, że członkowie komisji wyborczej mogą nie chcieć, by publikowano nagrania z ich udziałem.

Kolejna poprawka podkomisji dotyczy jednostronnych kart do głosowania. Zgodnie z projektem prezydenckim karta do głosowania powinna być w formie jednej karty zadrukowanej jednostronnie; umieszczone byłyby na niej też informacje o sposobie głosowania i warunkach ważności głosu.

W związku z tym projekt uchyla zapis, że wyborca niepełnosprawny może głosować przy użyciu nakładek w alfabecie Braille'a; chodzi o to, że w wyborach proporcjonalnych niemożliwe jest przygotowanie kart do głosowania o takich samych rozmiarach w całym kraju.

Ponadto PKW ma określić zasady, kiedy od jednostronnej karty będzie można odstąpić np. gdy liczba kandydatów "uniemożliwi zastosowanie karty w racjonalnym wymiarze".

Witczak powiedział, że podkomisja chce, aby w Kodeksie wyborczym znalazła się zapis, że wybory mają się obywać przy użyciu jednostronnie zadrukowanej karty do głosowania, jednak gdyby ze względu na zbyt duże rozmiary takiej karty, jej użycie było niemożliwe, wówczas karta do głosowania miałaby mieć formę broszury, czyli spiętych ze sobą kartek.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jakim prawem jakiś POpapraniec chce uniemożliwić jawność prac komisji poprzez zakaz publikowania nagrań? Może łatwiej byłoby tym aferzystom żeby sejm raz na zawsze uchwalił niepodważalność ich władzy tak jak to było za PRL-u. Czysta hucpa.

tango, 2015-04-12 16:58:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU