Jest rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe

W Dzienniku Ustaw opublikowane zostało dziś (5.09) rozporządzenie Ministra Rozwoju i Finansów w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe.
Jest rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe
Pozaklasowe domowe paleniska w dużej mierze odpowiadają za niską emisję. (fot. pixabay.com)

To jedno z dwóch rządowych rozporządzeń, na jakie czekały samorządy próbujące w imię walki ze smogiem wyeliminować paleniska i paliwa złej jakości (drugim jest przygotowywane przez Ministerstwo Energii rozporządzenie o jakości paliw). Samorządy liczą, że dzięki niemu z gospodarstw domowych znikną pozaklasowe paleniska (tzw. kopciuchy), odpowiedzialne w dużej mierze za niską emisję.

Rozporządzenie określa szczegółowe wymagania dla wprowadzanych do obrotu i do użytkowania kotłów na paliwo stałe o znamionowej mocy cieplnej nie większej niż 500 kW (także tych wchodzących w skład zestawów zawierających kocioł na paliwo stałe). Przepisy nie dotyczą natomiast kotłów: wytwarzających ciepło wyłącznie na potrzeby zapewnienia ciepłej wody użytkowej; przeznaczonych do ogrzewania i rozprowadzania gazowych nośników ciepła, takich jak para wodna lub powietrze; kogeneracyjnych na paliwo stałe o znamionowej mocy elektrycznej 50 kW lub większej oraz na biomasę niedrzewną.

Czytaj : Bez norm jakości paliw uchwały antysmogowe niewiele zmienią?

Rozporządzenie zakazuje stosowania w konstrukcji kotłów rusztu awaryjnego. Wskazuje również graniczne wartości emisji pyłu, CO i gazowych zanieczyszczeń organicznych.

Źródło: Rządowe Centrum Legislacji
Źródło: Rządowe Centrum Legislacji

Rozporządzenie wchodzi w życie 1 października b.r. Do kotłów wyprodukowanych, a niewprowadzonych do obrotu, czy użytkowania przed tą datą przepisy stosowane będą od 1 lipca 2018 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wszelakie mafie pozostałe po rządach Tuska, nadal kupują u ruskich śmierdzący i dymiący tani węgiel, wprowadzając go do obrotu w Polsce. Nikt tego nie kontroluje i nie sprawdza, bo nadal działają ukryte V-te kolumny zdrajców, popierających po cichu Brukselę, Berlin i Moskwę.

paryżanin, 2017-09-17 14:35:23 odpowiedz

Do giekar: Może samorządowi "prawodawcy" wspólnie z rządowymi "prawodawcami" zabrali się do uczciwej roboty jak: weryfikacji i kontroli jakości paliw będących w obrocie. Klient nie ma w oczach miernika dt kaloryczności, zawartości popiołu i siarki. Nikt w zasadzie nie kontroluje ...jakości węgla na składach i w obrocie detalicznym. Paląc od 20 lat miałem w piecu zasypowym sterownym elektronicznie w ostatnich latach, a szczególnie w ubiegłym sezonie grzewczym, wystąpiło nadmierne dymienie ze spalanego paliwa. Poprzednio spalanie odbywało się praktycznie bezdymnie. Pytanie czy ktoś w tym kraju kontroluje cokolwiek i oraz nakłada milionowe kary i odszkodowania za wprowadzony na rynek szkodliwy towar? Czy to jest tak, że trująca żywność jest wprowadzana na obszar Polski a wykazywane przez kontrole sanitarne jako partie towaru bezpieczne lub zatrute tylko w małych sklepikach a reszta potentatów handlowych jest czysta? Z chwilą wejścia do UE zlikwidowano polskie normy na wyroby mięsne (np. kiełbasa śląsku musiała być identyczna w każdym zakątku kraju), a nowe przepisy miały ułatwiać klientowi pochodzenie mięsa. Dzisiaj klient nie jest w stanie ustalić skąd pochodzi mięso czy jest bezpieczne a nazwa handlowa nie mówi o jakości. Podobnie jest z węglem. rozwiń

obywatel gminy, 2017-09-14 13:19:27 odpowiedz

jaki organ będzie kontrolował przestrzeganie przepisów rozporządzenia?

abecadło, 2017-09-14 13:07:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU