Jest ustawa o gruntach warszawskich

Prezydent Andrzej Duda podpisał 16 sierpnia ustawę dotyczącą gruntów warszawskich. Ustawa ma rozwiązać problem nieruchomości objętych tzw. dekretem Bieruta z 1945 r.
Jest ustawa o gruntach warszawskich
Ustawa o gruntach warszawskich ma rozwiązać problem nieruchomości objętych tzw. dekretem Bieruta z 1945 r. Fot. Pixabay.com

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz napisała na Twitterze: „W imieniu @warszawa dziękuję prezydentowi za podpisanie ustawy reprywatyzacyjnej”.

Czytaj też: Hanna Gronkiewicz-Waltz o wyroku TK w sprawie warszawskich gruntów

– To bardzo dobra wiadomość. Ustawa, jak tylko wejdzie w życie, otworzy drogę do ochrony terenów i budynków publicznych, w tym m.in. szkół i przedszkoli, przed roszczeniami – tak skomentowała podpisanie przez prezydenta ustawy zastępca rzecznika warszawskiego ratusza Agnieszka Kłąb.

Według niej Warszawa czekała długo na tę ustawę. – Trochę trwało samo przygotowanie ustawy, długo trwał też proces jej przechodzenia przez parlament i wreszcie Trybunał. Teraz mamy finał; to mała ustawa, a wiele może zmienić – podkreśliła Kłąb.

Prezydent podpisał ustawę po tym, jak rząd opublikował wyroki Trybunału Konstytucyjnego wydane po 9 marca br. Wyroki opublikowano na podstawie ustawy z 22 lipca o TK, która we wtorek weszła w życie. Wydrukowano w sumie 21 orzeczeń – bez tych z 9 marca o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK autorstwa PiS z grudnia ubiegłego roku oraz z 11 sierpnia – o częściowej niekonstytucyjności nowej ustawy o TK. Wśród nich jest lipcowy wyrok Trybunału o konstytucyjności ustawy o gruntach warszawskich uchwalonej przez Sejm ubiegłej kadencji. Ustawę tę skierował do TK w sierpniu 2015 r. – przed decyzją o podpisaniu – poprzedni prezydent Bronisław Komorowski.

Prezydent – jak podkreśliła Kancelaria Prezydenta we wtorkowym komunikacie – zgodnie z art. 122 Konstytucji, nie może odmówić podpisania ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodną z konstytucją.

Ustawa nowelizuje przepisy o gospodarce nieruchomościami oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Jest próbą uporządkowania wieloletnich problemów i sporów prawnych dotyczących stołecznych gruntów. Jej celem jest likwidacja patologii związanych z nieuregulowaniem własnościowym nieruchomości – chodzi m.in. o handel roszczeniami. W procederze tym różne podmioty skupują od byłych właścicieli roszczenia do nieruchomości, a potem zarabiają na ich sprzedaży po znacznie wyższych cenach rynkowych.

Na podstawie ustawy, jak wskazywał ratusz, można będzie odmówić zwrotu m.in., gdy nieruchomość wykorzystywana jest na cele publiczne (np. szkoła), wartość nowo wybudowanego na gruncie budynku znacznie przekracza wartość nieruchomości, budynek był zniszczony po wojnie więcej niż w 66 proc. Ponadto obrót roszczeniami będzie możliwy tylko i wyłącznie w formie aktu notarialnego, a miasto i skarb państwa będą mieć prawo pierwokupu; nie będzie można ustanawiać kuratorów dla osób, co do których istnieją przesłanki do uznania za zmarłe; będzie można wygasić roszczenia do ponad 2 tys. nieruchomości, do których złożono wnioski o zwrot, a o których zwrot od ponad 70 lat nikt się nie ubiega.

Trybunał Konstytucyjny orzekł pod koniec lipca br., że przepisy ustawy są zgodne z konstytucją. TK rozpatrywał sprawę w pełnym składzie liczącym 12 sędziów. Zdania odrębne do wyroku zgłosiło troje sędziów powołanych przez obecny Sejm: Piotr Pszczółkowski, Julia Przyłębska i Zbigniew Jędrzejewski. Wskazywali, że TK winien był rozpatrywać sprawę na podstawie przepisów o Trybunale, zmienionych grudniową nowelizacją ustawy o TK.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.