Joanna Scheuring-Wielgus, Małgorzata Pępek i Andrzej Maciejewski o pomyśle zmian w ordynacji wyborczej

  • Katarzyna Domagała-Szymonek
  • 12-11-2017
  • drukuj
- Obawiam się, że Państwowa Komisja Wyborcza udławi się tym tortem, a wybory, które mają być ukoronowaniem demokracji staną się jej karykaturą - tak zapowiedziany w piątek (10.11) pomysł przekazania całej organizacji wyborów PKW komentuje Andrzej Maciejewski, poseł Kukiz 15, przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.
Joanna Scheuring-Wielgus, Małgorzata Pępek i Andrzej Maciejewski o pomyśle zmian w ordynacji wyborczej
PiS chce przekazać organizację wyborów samorządowych PKW (fot. premier.gov.pl)

• Zwiększenie transparentności wyborów poprzez ulokowanie kamer w każdym lokalu wyborczym, powołanie drugiej komisji wyborczej czy przekazanie organizacji wyborów PKW - to kilka zmian, jakie PiS planuje wprowadzić w organizacji wyborów. 

• Jakie mogą przynieść efekty zapytaliśmy posłów opozycji, którzy zasiadają w sejmowej komisji samorządu terytorialnego. 

• - Zapowiedzi o zwiększeniu transparentności są bardzo dobre, ale diabeł tkwi w szczególe. Wszystko zależy od tego, kto będzie te nagrania oglądał i liczył głosy - komentuje Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej. 

****

Projekt ustawy zmieniającej Kodeks wyborczy oraz zapowiedzi zmian w funkcjonowaniu PKW zapowiedzieli w piątek (10.11) posłowie Prawa i Sprawiedliwości. 

- To są zmiany, które przygotowywane były przez długi okres. Są efektem informacji, które do nas docierały, których byliśmy świadkami w procesie wyborczym. To są sygnały od ludzi, którzy są praktykami – podkreślała Beata Mazurek, rzeczniczka PiS.

Dwie komisje zamiast jednej

Wśród zapowiedzianych przez Prawo i Sprawiedliwość postulatów znalazło się m.in. wprowadzenia drugiej komisji w wyborach samorządowych. Dla posłów opozycji jest to absurdalny pomysł.

- Mam wrażenie, że zgłosił go ktoś, kto nigdy nie tworzył komisji. W wielu gminach jest poważny problem ze złożeniem jednej komisji - mówi Andrzej Maciejewski. W jego opinii zrealizowanie tego rozwiązania jest nie tylko nierealne, ale też nieopłacalne z ekonomicznego punktu widzenia.

Czytaj więcej: Jawność pracy radnych. PiS chce transmisji i rejestracji głosowań

- Dziś mamy przezroczyste urny, możliwość monitorowania wyborów, wprowadzania mężów zaufania. Ten pomysł przy tym wszystkim wygląda niepoważnie - podsumowuje. 

Zaś posłanka Platformy Obywatelskiej Małgorzata Pępek uważa, że do tej pory komisje pracowały dobrze. - Członkowie byli z różnych opcji politycznych. Wprowadzenie drugiej komisji jedynie będzie kumulowało koszty. W tym przypadku mam wrażenie, że już sami siebie się boją. Bo skoro w komisji jest ich przedstawiciel, to najwidoczniej sami sobie nie ufają - komentuje.

Wybory w rękach PKW

Z dystansem oceniają również pomysł przekazania pełnej organizacji wyborów PKW. Jak podczas piątkowej konferencji w sejmie przekonywał poseł PiS Łukasz Schreiber, nie może być tak, że gmina, wójt, burmistrz, czy prezydent, który zazwyczaj jednocześnie ubiega się o kolejną kadencję, jednocześnie organizuje wybory.

- Wybranych zostanie nowych dziewięciu przedstawicieli PKW, z czego jedno miejsce dla przedstawiciela TK, jedno dla NSA, siedmiu wybierze Sejm, przy czym największy klub nie może mieć więcej niż trzy - wyjaśniał poseł PiS.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Chcecie mieć dobre wybory, to zróbcie dobre terminy i dajcie większe wynagrodzenie dla członków komisji. Jednej ale profesjonalnej. Poseł ma rację, że tutaj będzie destabilizacja...

Piotr, 2017-11-13 07:50:26 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU