Kalendarz burmistrza informacją publiczną

Zapisane w elektronicznym kalendarzu służbowym burmistrza wiadomości prywatne związane z jego działalnością publiczną, jak na przykład termin urlopu, są informacją publiczną.
Kalendarz burmistrza informacją publiczną

Kalendarz burmistrza, prowadzony w formie elektronicznej na komputerze należącym do gminy, w zakresie planów związanych z wykonywaniem przez niego zadań publicznych należy uznać za informację publiczną - twierdzi Jacek Piecha z Katedry Prawa i Postępowania Administracyjnego Instytutu Nauk Prawno - Administracyjnych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

Podkreśla, że nie można uznać za informację publiczną tych wpisów w kalendarzu, które mają charakter prywatny i nie są w żaden sposób związane z wykonywaniem zadań publicznych.

W art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej ustawodawca wskazał katalog informacji, które podlegają udostępnieniu. Wśród wymienionych tam rodzajów informacji nie ma kalendarza burmistrza.

- Jednak we wstępie do wyliczenia ustawodawca użył sformułowania „w szczególności o", co oznacza, że wyliczenie to ma tylko charakter przykładowy i z pewnością nie wymieni w nim wszelkich informacji podlegających upublicznieniu - tłumaczy Jacek Piecha.

Dodatkowo, zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy, informacją publiczną, jest każda informacja o sprawach publicznych.

- Zawartość kalendarza burmistrza, w którym z pewnością znajdują się wiadomości o spotkaniach, przyjęciach, przebywaniu w różnych miejscach w sprawach służbowych są informacją publiczną, bo niewątpliwie wiążą się z wykonywaniem zadań publicznych i funkcją burmistrza, który niejako jest gospodarzem miasta - twierdzi Jacek Piecha.

A co zrobić w sytuacji, w której burmistrz wpisuje do kalendarza służbowego zapiski związane z jego życiem prywatnym, na przykład: urodziny męża/żony, dzieci czy wywiadówka.

- Są to niewątpliwie informacje dotyczące jego życia prywatnego, stąd też w moim przekonaniu pojedyncze wpisy o takim charakterze nie podlegają udostępnieniu - uważa ekspert.

Według niego osoby decydujące się na objęcie określonych funkcji publicznych muszą zdawać sobie sprawę z faktu, że ich prawo do prywatności ulega ograniczeniu.

Zgodnie z orzecznictwem, punktem odniesienia oceny wyznaczającej granice dopuszczalnej ingerencji w sferę życia prywatnego, jest taka treść konstytucyjnego prawa do informacji, które - zgodnie z przyjmowanymi standardami - rozumiane jest szerzej, jako odnoszące się również do informacji ze sfery życia prywatnego osób pełniących funkcje publiczne, o ile mają one związek z działalnością publiczną.

Oznacza to, że informacje ze sfery życia prywatnego osób pełniących funkcje publiczne również powinny zostać udostępnione, jeśli znajdują się w kalendarzu służbowym prowadzonym w formie elektronicznej w siedzibie urzędu miasta, o ile mają one związek z działalnością publiczną. Informacją taką może być np. termin urlopu burmistrza.

- Dlatego należy udostępnić zainteresowanym zapisy kalendarza służbowego burmistrza prowadzonego w formie elektronicznej w trybie dostępu do informacji publicznej - podsumowuje Jacek Piecha.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE