Kapitał społeczny antidotum na art. 243?

  • Agata Dąmbska (Forum Od-nowa)
  • 26-04-2017
  • drukuj
- Jakkolwiek nie należy odbierać JST generalnego prawa do zadłużania się, gdyż byłoby to nierealistyczne i niezgodne z zapisami Europejskiej Karty Samorządu Lokalnego (można jedynie mówić o korelacji długu z zyskiem inwestycyjnym), nowe prawo powinno skłaniać do większej ostrożności przy podejmowaniu ważnych ekonomicznie decyzji, szczególnie w kontekście bardzo niekorzystnych prognoz demograficznych - twierdzi Agata Dąmbska z Forum Od-nowa.
Kapitał społeczny antidotum na art. 243?
Opierając się na zaufaniu do JST i postulacie decentralizacji ich finansów, generalną regułą powinno stać się założenie, że dochody samorządów wystarczają na pokrycie wszystkich wydatków (fot.fotolia)


• Kiedy w marcu br. Ministerstwo Finansów ogłosiło, że sposób naliczania zadłużenia samorządów pozostanie bez zmian, tj. wskaźnik nie ulegnie poluzowaniu, środowisko samorządowe odebrało to jako utrudnianie im sięgania po środki unijne.

• Jednak większy protest wzbudził ogłoszony zaraz potem projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych, mający obowiązywać już od 2018 r.

• By zapobiec „przejadaniu” przez wspólnotę własnego kapitału, jego wielkość powinna być ograniczona do wysokości określonej części dochodów samorządu, które są do jego swobodnej dyspozycji- pisze dla PortalSamorzadowy.pl Agata Dąmbska.

****

W ogniu krytyki znalazła się przede wszystkim regulacja wyłączająca ze wskaźnika zadłużenia dochody ze sprzedaży majątku. Problem w tym, że zdaniem resortu przepisy dotyczące zadłużania się wspólnot należy zaostrzać, a zdaniem samorządów – wręcz przeciwnie.

Reguła ma słabości

Osławiony art. 243 ustawy o finansach publicznych, wyznaczający limit obciążenia budżetu samorządowego spłatami zadłużenia, doczeka się więc jakiejś zmiany. Ta obowiązująca od 2014 r. samorządy reguła ma istotne słabości zarówno z punktu widzenia skarbników, jak i Ministerstwa Finansów.

Dla tych pierwszych problem stanowi fakt, że skomplikowany wzór opiera się na średniej nadwyżce operacyjnej z okresu trzech lat, bazuje na danych historycznych i utrudnia rolowanie długu w celu obniżenia jego kosztu odsetkowego.

Resort narzeka z kolei na liczne wyłączenia i możliwość poprawiania wskaźnika wpływami właśnie ze sprzedaży majątku. Ponadto, art. 243 popycha samorządy do zaciągania kredytów na kilkadziesiąt lat, których okres spłaty może mieć zerowy związek z okresem trwałości inwestycji sfinansowanej z jego środków. Można wręcz ocenić, że wybór tego przepisu wyrasta z przekonania, że szanse na rozwój wspólnoty to głównie inwestycje infrastrukturalne. Tymczasem w dzisiejszych czasach źródłem postępu będzie raczej kapitał społeczny. Jak to jednak przełożyć na regułę fiskalną?

Korzystajmy z doświadczeń innych krajów

Jakkolwiek nie należy odbierać JST generalnego prawa do zadłużania się, gdyż byłoby to nierealistyczne i niezgodne z zapisami Europejskiej Karty Samorządu Lokalnego (można jedynie mówić o korelacji długu z zyskiem inwestycyjnym), nowe prawo powinno skłaniać do większej ostrożności przy podejmowaniu ważnych ekonomicznie decyzji, szczególnie w kontekście bardzo niekorzystnych prognoz demograficznych.

Trzeba też poszukiwać rekomendacji zgodnych z kierunkiem ewolucji samorządowych reguł fiskalnych w krajach rozwiniętych – Finlandii, Holandii, Islandii, Szwajcarii i Szwecji. W tę stronę idzie zasada zaproponowana w raporcie „Samorząd 3.0” Forum Od-nowa.

Konieczność zachowania solidarności międzygeneracyjnej, perspektywa starzejącego się społeczeństwa przy nieuniknionym wyludnianiu się obszarów peryferyjnych, wysoki poziom migracji młodych ludzi, a także nieodległy kres istotnej pomocy unijnej (po Perspektywie Finansowej 2014-2020) i stopniowe zredukowanie najpoważniejszych zapóźnień infrastrukturalnych Polski wskazuje na celowość ustanowienia zamiast art. 243 tzw. zasady zrównoważenia wydatków w średnim okresie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU