Karta rowerowa obowiązkowa dla wszystkich? Kukiz'15: To absurd

• Ministerstwo infrastruktury planuje wprowadzenie obowiązkowych kart rowerowych.
• Posłowie Kukiz'15 uważają, że "to absurd i zbędna biurokracja".
• Zwrócili się w tej sprawie z interpelacją do ministra infrastruktury.
Karta rowerowa obowiązkowa dla wszystkich? Kukiz'15: To absurd
Jerzy Kozłowski zapewniał, że to nie rowerzyści są zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego (fot.pixabay.com)

"Dziennik Gazeta Prawna" napisał w środę (6 kwietnia), że resort infrastruktury planuje wprowadzenie obowiązkowych kart rowerowych. Jak pisze "DGP", propozycja zmian jest jedną z rekomendacji, jaka pojawiła się w Narodowym Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego; w najbliższym czasie rząd ma przyjąć ten program - jeśli tak się stanie, prace nad konkretnymi zmianami rozpocznie resort infrastruktury. Według wstępnych planów, poruszanie się bez ważnej karty na rowerze ma być traktowane jako wykroczenie, choć jeszcze nie wiadomo, jaka groziłaby za to kara.

"Rząd po raz kolejny uderza w cyklistów, po negatywnych wypowiedziach ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego na temat cyklistów, przyszedł czas na wprowadzenie regulacji negatywnych dla cyklistów" - powiedział rzecznik klubu Kukiz'15 Jakub Kulesza na środowej konferencji prasowej w Sejmie.

Czytaj też: Rowery miejskie nie wszędzie "chwyciły"

Podkreślił, że klub Kukiz'15 sprzeciwia się temu i dlatego posłowie złożyli interpelację, w której pytają szefa resortu infrastruktury m.in. o to, jaka część wypadków z udziałem rowerzystów jest spowodowana ich nieznajomością przepisów ruchu drogowego.

Poseł Kukiz'15 Jerzy Kozłowski, który wjechał na konferencję prasową w Sejmie na rowerze, zapewniał, że to nie rowerzyści są zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jak ocenił, pomysły wprowadzenia obowiązkowych kart rowerowych, to "wymysł administracji, urzędników, którzy nie mają pojęcia, jak się jeździ na rowerze".

"To absurd, uważać że karta rowerowa wprowadzi większe bezpieczeństwo dla rowerzystów" - stwierdził Kozłowski. Również Kulesza ocenił, że "wprowadzanie kart rowerowych, to zbędna biurokracja i wprowadzanie zbędnych uciążliwości dla rowerzystów i Polaków". Rzecznik klubu Kukiz'15 uważa, że rząd powinien wycofać się z planowanych zmian.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk - cytowany przez "DGP" - zauważył, że wielu cyklistów, to również kierowcy, którzy ze względu na nabyte wcześniej prawo jazdy posiadają już wiedzę o tym, jakie zachowania uczestników ruchu drogowego są niebezpieczne i jakie przepisy obowiązują na drodze.

"Warto w taką wiedzę wyposażyć również tych, którzy nigdy takich uprawnień nie mieli, a poruszają się rowerami. Mam pełen szacunek dla rowerzystów i ta zmiana nie będzie wprowadzana przeciwko nim, ale ze względu na ich bezpieczeństwo" - w ten sposób minister uzasadnia planowaną zmianę.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie ma czegoś takiego jak nakaz posiadania karty rowerowej dla osoby, która ukończyła 18 lat. Jest to niezgodne z kodeksem drogowym, a co najważniejsze niezgodne z konwencją wiedeńską, która zawiera informację,o tym że nie może być dodatkowych praw jazdy na rower itp. Problemem jest infrastruktura d...rogowa, a dokładniej brak ścieżek rowerowych. Rowerzysta przed przejściem dla pieszych musi zejść z roweru i rower przeprowadzić, a to dlatego, że jest traktowany jak pieszy. Więc idąc tokiem nakazu posiadania obowiązkowych kart rowerowych dla osób dorosłych warto rozważyć wprowadzenie karty pieszego. Przepraszam za ironię ale to samo z siebie wychodzi. Bezpieczeństwo jest najważniejsze i to prawda ale nie kosztem dyskryminacji rowerzystów jako tych najgorszych. Nakaz na siłę nie spowoduje poprawy bezpieczeństwa rowerzystów. Potrzebna jest edukacja od szkół podstawowych, aby każde dziecko posiadało kartę rowerową. Czyli tak jak to obowiązuje. Nie warto nic dodatkowo zmieniać. Rozumiem, że jest tłumaczenie, iż osoby które nie mają prawa jazdy muszą znać przepisy i zgadzam się ale nie kosztem przymusu. To tak jak w szkole jeden chce się uczyć, a drugi nie. Powrócę do porównania rowerzysty, który na przejściu dla pieszych jest traktowany jak pieszy, bo musi zejść z roweru i go przeprowadzić. Tak naprawdę to nie można porównywać roweru do pojazdów mechanicznych. Jeżeli już koniecznie coś trzeba na siłę wprowadzić to uważam, że jedynie obowiązek posiadania kasku rowerowego dla każdego. Rower to rower, czyli jednoślad napędzany siła własnych mięśni, podobnie jak wrotki, deskorolka czy hulajnoga. To nie będzie dobra zmiana i wydaje mi się, że taki przymus dla osób dorosłych będzie odebrany jako absurdalny. rozwiń

obserwator_syt, 2016-05-16 07:25:36 odpowiedz

Jeśli karta miałaby dotyczyć cyklistów którzy nie mają innych uprawnień typu prawo jazdy to jestem jak najbardziej za a do tego dołożyłbym obowiązkowe OC dla rowerzystów.

Rafał , 2016-04-08 22:17:29 odpowiedz

Miałoby to sens jeśli cyklistów nie posiada prawa jazdy min kat. A1

Marcin Kokot, 2016-04-07 17:14:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE