Kielce biorą ogromny kredyt

• Kielce chcą otworzyć linię kredytową wartą ćwierć miliarda złotych.
• To prawdopodobnie największe takie zobowiązanie w historii Kielc.
Kielce biorą ogromny kredyt
Kielce chcą kredy z EBI przenaczyć jako wkład własny potrzebny do zyskania unijnych dotacji na inwestycje (fot.propertnews)

Ogłoszenie o zgodzie na udzielenie Kielcom kredytu w wysokości do 57 mln euro, czyli nawet do 250 mln zł, widnieje na stronie internetowej Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Wynika z niego, że procedura trwała już od ubiegłego roku. Miasto szuka pieniędzy na sfinansowanie m.in. wkładu własnego do inwestycji unijnych realizowanych w latach 2014-2020 – pisze Gazeta Wyborcza.

- Rzeczywiście, komitet odpowiedzialny za udzielanie kredytów kilka miesięcy temu podjął decyzję, że EBI jest skłonne udzielić nam kredytu. Mamy już umowę, ale ustalamy jej szczegóły. Kolejne rozmowy planowane są na poniedziałek. Liczę, że umowę podpiszemy do końca roku, po zgodzie radnych - mówi Barbara Nowak, skarbnik miasta.

Zaznacza, że nie wiadomo, czy wykorzystana zostanie cała kwota. - W mniejszej części przeznaczymy je też na realizację miejskich inwestycji, które nie są przewidziane do współfinansowania ze środków unijnych, ale spełniają rygorystyczne wymogi EBI - tłumaczy Barbara Nowak.

Skarbnik miasta twierdzi, że kredyt jest znacznie korzystniejszy niż te oferowane przez banki komercyjne.

Spłata kredytu ma się rozpocząć dopiero za 5 lat. - Niezależnie od tego, kto wtedy będzie rządził, mieszkańcy będą korzystać z wybudowanych dróg czy budynków po termomodernizacji - podkreśla skarbnik w rozmowie z Wyborczą.

Obecne zadłużenie miasta to ok. 660 mln zł, roczny budżet - 1,2 mld zł.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.