Kielce nie potrafią podnieść podatków

Po raz trzeci nie udało się władzom Kielc przeforsować projektu uchwały, zakładającej podwyżkę podatków od nieruchomości w mieście w 2012 r. W czwartek podczas sesji radni zdecydowali, że nie będą głosowali nad uchwałą.
Kielce nie potrafią podnieść podatków
Według władz Kielc (sprawdź notowania prezydenta/zabierz głos), budżet miasta zyskałby dzięki podwyżkom ok. 5 mln zł, potrzebnych na wydatki bieżące.

W myśl projektu uchwały, w nowym roku przedsiębiorcy za grunty i budynki płaciliby o ok. 8 proc. więcej niż obecnie; stawki za pozostałe grunty, domy i mieszkania byłyby większe o ok. 3 proc.

Czytaj też: Różne stawki podatku od nieruchomości

Inne propozycje związane z podwyżką podatków rada miasta odrzuciła na dwóch poprzednich sesjach.

W czwartek kieleccy radni zdecydowali, że proponowana uchwała nie zostanie wprowadzona do porządku obrad sesji. Przeciw wprowadzeniu projektu głosowało 12 radnych (PO, PSL, PiS), za było 11 radnych (Porozumienie Samorządowe i SLD); od głosu wstrzymała się jedna osoba, reprezentująca PO.

Prezydent Kielc Wojciech Lubawski w rozmowie z dziennikarzami nazwał sposób głosowania radnych klubów PO i PSL "skandalicznym". "To rząd tej koalicji spowodował, że samorządowcom jest tak ciężko, jak nie było nigdy od dwudziestu lat. () Zapowiadane są nowe obciążenia, chociażby wzrost składki rentowej, co będzie nasze miasto kosztowało 5 mln zł. Razem powinniśmy dźwigać ten ciężar, a nam się to uniemożliwia" - mówił.

Szef klubu PSL w radzie miasta Włodzimierz Wielgus powiedział, że ludowcy nie widzą powodu, aby nakładać dodatkowe obciążenia na mieszkańców Kielc. "Tym bardziej, że podnoszone są opłaty za ogrzewanie, wodę i ścieki. W tym roku miasto sprzedało szpital, uzyskując 10 mln zł. To powinien być zastrzyk do budżetu - mówił.

"Nie jesteśmy przeciwko projektom, które mają dopiąć budżet, ale sądzimy, że w budżecie na 2012 r. jest cały szereg innych paragrafów, które mogą zadośćuczynić tej kwocie. 5 mln zł z podatków nie ratuje budżetu" - podkreślał przewodniczący klubu PO Jarosław Machnicki.

Z kolei szef klubu PiS Dariusz Kozak ocenił, że rada miasta podjęła w tym roku kilka decyzji skutkujących brakiem wpływu znacznych kwot do budżetu, m.in. oddawano w dzierżawę nieruchomości bez przetargów. W jego opinii, sprzedaż działek i budynków przyniosłaby większe wpływy do miejskiej kasy, niż podwyżka podatków od nieruchomości.

Według skarbnik miasta Barbary Nowak planowane podwyżki nie stanowią dużego obciążenia dla mieszkańców i przedsiębiorców. Jak mówiła, za mieszkanie o powierzchni 60 metrów kw. i 100 metrów kw. gruntu, trzeba by było zapłacić rocznie 2,2 zł więcej niż obecnie. Za 180-metrowy dom i tysiąc metrów gruntu - 13,6 zł. Natomiast przedsiębiorca, za 300 metrów kw. budynku i 2 tys. metrów kw. gruntu miesięcznie płaciłby więcej o 50 zł.

Projekt uchwały zakładał podwyższenie podatku od gruntów i budynków, zajętych pod prowadzenie działalności gospodarczej średnio o 8 proc., a dla pozostałych gruntów i budynków mieszkalnych średnio o 3 proc. W myśl uchwały zachowane zostałyby obowiązujące w Kielcach 50 proc. ulgi dla rzemieślników; podwyżka nie dotyczyłaby nieruchomości o określonej powierzchni, zajętych pod udzielanie świadczeń zdrowotnych. Władze Kielc konsultowały propozycję z lokalnymi przedsiębiorcami.

Na październikowej sesji radni odrzucili projekt uchwały, podwyższającej podatki dla przedsiębiorców o 9-10 proc.

Podczas sesji w listopadzie prezydent Kielc zaproponował dwie uchwały - jedna dotyczyła likwidacji preferencji i ulg dla niektórych branż, druga podnosiła stawki podatku dla wszystkich o 6 proc. Propozycje nie weszły pod obrady, część radnych domagała się konsultacji społecznych w tej sprawie.

Stawki podatku od nieruchomości nie zmieniły się w Kielcach od 2009 r. W uzasadnieniu projektu uchwały napisano, że po podwyżce stawki będą niższe od dopuszczonych w corocznym obwieszczeniu ministra finansów - regulującym tę kwestię - średnio o 12 proc.

Projekt budżetu Kielc na 2012 r. zakłada 1 mld 77 mln zł dochodów, wydatki mają wynieść 1 mld 240 mln zł. Zakładany deficyt - 163 mln zł - uwzględnia zgodę radnych na podwyższenie podatków od nieruchomości.

Projekt będzie przedstawiony podczas sesji 22 grudnia. To ostatni termin, w którym kieleccy radni mogą zdecydować o podwyżce podatków od nieruchomości w 2012 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU