KIO: Przetarg na zadaszenie Stadionu Śląskiego do unieważnienia

- Krajowa Izba Odwoławcza nakazała unieważnienie przetargu na zadaszenie Stadionu Śląskiego. Domagał się tego poprzedni wykonawca tej wojewódzkiej inwestycji. Urząd marszałkowski planuje jak najszybciej ogłosić nowy przetarg, być może jeszcze w tym tygodniu.
KIO: Przetarg na zadaszenie Stadionu Śląskiego do unieważnienia

Nieoficjalną informację o ogłoszonym orzeczeniu KIO w tej sprawie potwierdził odpowiedzialny m.in. za tę inwestycję członek zarządu woj. śląskiego Arkadiusz Chęciński.

Ogłoszony 27 marca przetarg na dokończenie zadaszenia Stadionu Śląskiego w Chorzowie był efektem braku porozumienia z dotychczasowym wykonawcą modernizacji (konsorcjum Hochtief Polska, Mostostal Zabrze Holding i Hochtief Construction AG). Wcześniejsze negocjacje dotyczyły kontynuowania inwestycji po awarii przy podnoszeniu zadaszenia z lipca 2011 r.

Z końcem marca konsorcjum opuściło teren budowy. Ogłoszony parę dni wcześniej przetarg objął trzy planowane zadania: badanie lin, które pozostały na budowie po awarii i określenie ich przydatności do ponownego wykorzystania, montaż konstrukcji zadaszenia widowni oraz monitoring konstrukcji.

Czytaj też:  NIK prześwietliła Stadion Narodowy i ma wiele zastrzeżeń 

Obszerne odwołanie wniosła jednak 10 kwietnia spółka Mostostal Zabrze. Chęciński zaznaczył, że prócz odwołania Mostostalu, innych zastrzeżeń do przetargu praktycznie nie było.

"W czwartek rano siadamy ze współpracownikami i () przygotowujemy przetarg od nowa. Mam nadzieję, że może jeszcze do piątku - zobaczymy jeszcze, jakie będą poprawki - ale jak najszybciej, przed weekendem będziemy chcieli ogłosić kolejny przetarg, bo już straciliśmy ten miesiąc" - powiedział członek zarządu woj. śląskiego.

Samorząd woj. śląskiego jest właścicielem stadionu i inwestorem jego przebudowy. Zasadnicze roboty są wstrzymane od ponad dwóch i pół roku - od czasu awarii przy podnoszeniu zadaszenia.

W drugiej połowie 2013 r. prace zmierzające do wznowienia inwestycji przyspieszyły. Samorząd powołał spółkę Stadion Śląski, mającą przejąć związane z inwestycją zadania. We wrześniu województwo porozumiało się też z wykonawcą odnośnie woli dalszej współpracy - strony zawiesiły wówczas wzajemne kroki prawne i roszczenia.

Potem jednak Mostostal Zabrze poinformował, że negocjacje ws. dalszej realizacji kontraktu zakończono bezowocnie. Samorząd woj. śląskiego przekazał, że do porozumienia nie doszło ze względu na wartość złożonej oferty. Krótko później województwo ogłosiło pierwszy z kilku przetargów, dzięki którym chce dokończyć inwestycję.

Pierwotnym planowanym terminem rozstrzygnięcia tego postępowania była połowa br. Do końca 2014 r. planowano podniesienie konstrukcji linowej zadaszenia, a montaż pokrycia powinien był zakończyć się w drugiej połowie roku 2015 r. Teraz cały ten harmonogram wydłuży się co najmniej o miesiąc.

Montaż konstrukcji dachu ma być prowadzony w oparciu o wykonany przez projektanta - niemieckie biuro GMP Architekten - zmodyfikowany projekt konstrukcji zadaszenia.

Woj. śląskie ma pozwolenie na budowę zadaszenia oraz niezbędnej infrastruktury technicznej obiektu i dysponuje dokumentami umożliwiającymi kontynuację przedsięwzięcia. Pozostałe prace przy przebudowie obiektu mają być objęte kolejnymi przetargami. Mają one dotyczyć ogrodzenia stadionu i wykończenia obiektu.

Przedstawiciele zarządu woj. śląskiego jako datę ukończenia Stadionu Śląskiego podawali ostatnio koniec 2016 r. Wartość przebudowy obiektu w latach 1994-2007 wyniosła ok. 278 mln zł, a w ramach obecnej, trwającej od 2007 r. modernizacji (wraz z budową zadaszenia i wzbogacenia o funkcję lekkoatletyczną) - dotąd ok. 380 mln zł.

Kontynuacja budowy według obecnego projektu ma kosztować jeszcze ok. 200 mln zł. Województwo zapewnia, że środki są - przede wszystkim, jak dotąd, w postaci kredytów.

W środę prezes PZPN Zbigniew Boniek przekazał, że Polska nie będzie ubiegała się o goszczenie spotkań piłkarskich mistrzostw Europy w 2020 r. 55-tysięczny Stadion Śląski był jedną z dwóch wstępnie zgłoszonych pod tym kątem polskich are

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Uśmiałem się jak norka. Nie było innych zastrzeżeń ! Ludzie, było jedno, ale za to podstawowe zastrzeżenie zgłoszone przez Mostostal. Jak można w jednym przetargu zawrzeć etap badania lin i etap wykonania zadaszenia ? Przecież od wyników etapu pierwszego zależy to, co trzeba zrobić w etapie drugim i... ile to będzie kosztowało. Jak zgłaszający się do przetargu ma oszacować koszty, skoro tak naprawdę nie ma pojęcia co trzeba zrobić i jaki będą tego koszty. A jakie będą wyniki badania lin, tego nie wie nikt. Dobre samopoczucie jak widać nie opuszcza naszych samorządowców. rozwiń

zniesmaczony, 2014-04-24 09:29:55 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE