Kłamstwo przedszkolne nie ujdzie na sucho

Resort edukacji, w przygotowywanej nowelizacji ustawy o systemie oświaty, określi narzędzia umożliwiające gminom weryfikowanie oświadczeń rodziców w ankietach rekrutacyjnych do przedszkoli.
Kłamstwo przedszkolne nie ujdzie na sucho
Według posła Artura Ostrowskiego, samorządy mają problem z rodzicami, którzy – aby zwiększyć szansę na przyjęcie dziecka do danej placówki – przedstawiają nieprawdziwe dane w ankiecie rekrutacyjnej do przedszkola. Gminy tych informacji nie weryfikują, ponieważ nie pozwala na to generalny inspektor ochrony danych osobowych.

– Stąd powszechne są praktyki polegające na tym, że rodzice ubiegający się o miejsce dla swojego dziecka w przedszkolu w ankietach rejestracyjnych wskazują nieprawdziwe miejsce zamieszkania i pracy. Zaznaczają też, że oboje pracują, nawet jeśli jest to nieprawda – twierdzi poseł Ostrowski w interpelacji do ministra edukacji.

Dodaje, że samorządy niewiele z tym mogą zrobić, bo prawo nie pozwala im żądać od rodziców m.in. zaświadczenia ZUS RMUA (potwierdzającego zatrudnienie), rocznego rozliczenia podatkowego PIT (miejsce zamieszkania i opłacanie podatku dochodowego) czy orzeczeń sądowych dotyczących rozwodu.

Odpowiadając na interpelację, wiceminister edukacji narodowej Mirosław Sielatycki przyznał, że jednostki samorządu terytorialnego jako organy prowadzące publiczne przedszkola, mogą ustalać mechanizmy kontrolujące, ale jedynie zgodnie z istniejącym stanem prawnym.

Dodał, że minister edukacji narodowej nie ma narzędzi do kontroli nad sposobem sprawowania władzy przez podmioty samorządowe, nie może również odpowiadać za niezgodne niekiedy ze stanem faktycznym informacje przekazywane przez rodziców wykorzystujących okazje do osiągnięcia nieuprawnionych korzyści.

– Takim przykładem może być podawanie nieprawdziwych danych w ankiecie rekrutacyjnej, a nawet składanie oświadczeń informujących o samotnym rodzicielstwie, zatrudnieniu obojga rodziców, mimo iż tak nie jest – przyznał wiceminister.

Jednocześnie oświadczył, że Ministerstwo Edukacji Narodowej dostrzega problem, dlatego pracuje nad zmianą przepisów w tym zakresie. Pierwotnie resort chciał znowelizować rozporządzenie w sprawie warunków i trybu przyjmowania uczniów do szkół publicznych oraz przechodzenia z jednych typów szkół do innych. Jednak, jak poinformował Mirosław Sielatycki, ze względu na wagę sprawy bardziej zasadne jest rozstrzygnięcie jej ustawą.

– W przygotowywanym obecnie pakiecie zmian w ustawie o systemie oświaty odnoszącym się do wychowania przedszkolnego uwzględniona została problematyka dotycząca określenia narzędzi umożliwiających gminom weryfikowanie składanych przez rodziców oświadczeń – oświadczył wiceminister.

Podkreślił jednak, że oczekiwanych zmian samorządy mogą się spodziewać dopiero przy następnej rekrutacji. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Byle tylko naprawdę zdążyli z tą nowelizacją przed naborem

zuk, 2012-05-21 13:04:30 odpowiedz

I bardzo dobrze, niech wreszcie skończy się ta zabawa w ciuciu babkę. Po co wymyślać przepisy, które tak łatwo można obejść

massa, 2012-05-21 13:03:50 odpowiedz

W takich wypadkach nie są winne matki -tylko brak żłobków i przedszkoli bo gdyby było wszystko zabezpieczające rodzinę i jej rozwój byłoby wiecej dzieci.Dlaczego Polki rodzą dzieci np.w Anglii?Bo tam jest inaczej niż w Polsce-dobrze o tym wiem bo młodzi z mojej rodziny tam mieszkają i powiedzieli że... niech dzieje się nie wiem co nigdy do Polski nie wrocą.Może nie zdobędą majątku ale życie jest lżejsze bo jest po prostu dla ludzi. rozwiń

modliszka, 2012-05-21 12:49:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE