Kłopoty z podatkiem od nieruchomości

Rzecznik praw obywatelskich otrzymuje informacje o niekorzystnym dla podatników stanowisku organów podatkowych w sytuacji, gdy jeden ze współwłaścicieli nieruchomości solidarnie zobowiązanych do zapłaty podatku korzysta ze zwolnienia podatkowego lub obowiązek podatkowy go nie dotyczy.
Kłopoty z podatkiem od nieruchomości
Rzecznik praw obywatelskich otrzymuje informacje o niekorzystnym dla podatników stanowisku organów podatkowych w sprawie nieruchomości. Fot. Pixabay. com

W sprawie badanej przez rzecznika spółdzielnia mieszkaniowa, będąc razem z gminą współwłaścicielem gruntu rolnego, opłaciła podatek rolny na zasadach obowiązujących osoby prawne. Organ podatkowy wezwał spółdzielnię do zapłaty podatku w części przypadającej na gminę, mimo że gmina była ustawowo zwolniona z podatku.

Zdaniem organu podatkowego spółdzielnia jest zobowiązana solidarnie do zapłaty całości zobowiązania podatkowego. Wobec odmowy zapłaty podatku, organ podatkowy wszczął egzekucję administracyjną i zajął rachunek spółdzielni do wysokości podatku przypadającego na gminę z tytułu posiadanego udziału we współwłasności.

Zaniepokojenie rzecznika budzi to, że organy podatkowe pomijają wykładnię przepisów przyjętą przez sądy administracyjne. W ocenie sądów nie może być tak, że solidarna odpowiedzialność współwłaścicieli za zobowiązanie z tytułu podatku od nieruchomości uniemożliwia skorzystanie z ustawowego prawa do zwolnienia z obowiązku podatkowego.

Praktyka organów podatkowych ta nie służy realizacji zasady pogłębiania zaufania do organów podatkowych.

Rzecznik przedstawił ten problem ministrowi finansów.

Co do zasady obowiązek zapłaty podatku od nieruchomości stanowiącej współwłasność ciąży solidarnie na wszystkich współwłaścicielach. W konsekwencji każdy ze współwłaścicieli będzie zobowiązany solidarnie do zapłacenia podatku. Uiszczenie podatku przez jednego z nich, zwalnia pozostałych z tego obowiązku.

W praktyce zdarzają się jednak sytuacje, gdy obowiązek podatkowy nie dotyczy jednego ze współwłaścicieli albo współwłaściciel spełnia warunki do zwolnienia z podatku. Mogą to być na przykład gminy, uczelnie, publiczne i niepubliczne jednostki oświatowe, instytuty naukowe i badawcze, przedsiębiorcy o statusie centrum badawczo-rozwojowego czy zakłady pracy chronionej, w sytuacjach określonych w ustawie o podatku rolnym oraz ustawie o podatkach i opłatach lokalnych.

Pojawiają się wówczas rozbieżności między orzecznictwem sądów administracyjnych a stanowiskiem organów podatkowych w kwestii sposobu obliczenia wymiaru należnego podatku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Po raz kolejny to piszę. Prawnicy są głównymi mącicielami. Piszą pod siebie, by mieli z czego żyć, dobrze żyć. A spory sprowadzają się do tego, kto ma lepszego cwańszego po swojej stronie. Ani trochę nie dziwi mnie ta chęć odnowy tej sfery. Tak, tak: dobrej zmiany. Może to zrobić młode pokolenie, al...e ideowców. Oj będzie wrzask. I dobrze, musi zaboleć: mieliście swój czas, seniorzy. By było jasne: sam zaliczam się do senioratu. rozwiń

jancz, 2016-05-31 15:28:08 odpowiedz

Dziwić w tej sprawie może wyłącznie jedno: jak trudno jest w Naszym Kraju wyjaśnić podobne "dualizmy" prawne. Jest tego bardzo, bardzo dużo, w tym takich w których "urząd", szerzej administracja państwowa i rządowa, jest ewidentnie postawiona w sytuacji "nieodpowiedzialnośc...i" za naruszanie wskazanych "wolności i praw obywateli". Całkiem niedawno (od 1 stycznia) zafundowano kolejny komplikator w postaci obowiązania właściciela do płacenia właściwego podatku od nieruchomości, a jednocześnie pozostawiono samorządowy obowiązek wydawania "decyzji". Przy czym, z racji bodajże wiekowej tradycji chwalebności działania "przeciw władzy", mamy do czynienia nie tylko z komplikatorami, ale np. z sankcjonowaniem błędów rejestrowych, np. związanych z opodatkowaniem tzw. części wspólnych nieruchomości. Jak już mówimy o nieruchomościach, to jak nic kłaniają się "zapisy KW" w których aż roi się od błędów, od tzw. oczywistych do... być może świadomych, bo jak inaczej nazwać liczne "przybytki/ubytki powierzchni", numeracje, etc.etc.. Nie liczę jednak na uporządkowanie spraw. Pan Minister być może dostanie "polecenie" potraktowania Pan Rzecznika wg. "obowiązującej nomenklatury" czyli obcesowo, a w najlepszym przypadku skończy się na wymianie korespondencji. To znaczy, że ewidentnie wymagane zmiany legislacyjne, pozostaną "ewentualnymi", a Rząd zaproponuje swoje "pomysły", które prawdopodobnie rozpoczną (i skończą zarazem) paroma zmianami na fotelach właściwych służb, od Gminy do Warszawy. Zatem "Chudy" wygląda na to, że możemy być: zgodni, szczególnie co do pokrywania kosztów tak radosnej twórczości rozwiń

eugeniusz, 2016-05-31 11:49:10 odpowiedz

Przecież takie stanowisko jakie zajął w tej sprawie nabrzmiały organ podatkowy, to typowy sposób działania rozbójniczego. Jeżeli współwłaściciel jest zwolniony ze swojej części i jej nie płaci i nikt nie musi płacić za niego bo ta część jest właśnie zwolniona. Jakby jeden właściciel był zwolniony z ...płacenia to według interpretacji NOP (nabrzmiałego organu podatkowego) należałoby przeprowadzić łapanie uliczne, żeby nie narazić skarbu państwa na uszczuplenie. Czasami wydaje mi się, że pracownicy NOP nie zdaliby egzaminów po 6 klasie. Takie egzaminy powinni przechodzić co jakiś czas, żeby sprawdzać ich stałą przydatność zawodowa. W końcu to my im płacimy. rozwiń

Chudy, 2016-05-31 10:57:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU