Klub Jagielloński: Ustawa o współdziałaniu w samorządzie terytorialnym nie stawia czoła głównym problemom JST

- Propozycje prezydenta Komorowskiego zawarte w projekcie ustawy być może „domykają reformę samorządową”, ale nie wzmacniają gmin, powiatów i województw w perspektywie najbliższych kilkunastu lat – twierdzi Michał Dulak, szef ośrodka studiów o mieście Klubu Jagiellońskiego.
Klub Jagielloński: Ustawa o współdziałaniu w samorządzie terytorialnym nie stawia czoła głównym problemom JST
Podczas obchodów 25. rocznicy JST prezydent Komorowski nagrodzał za działalność na rzecz społeczności lokalnej. Samorządy oczekuja jednak konkretów, najlepiej finansowych (fot.prezydent.pl)

Przyjęta w 1990 roku ustawa o samorządzie gminnym przywróciła samorząd terytorialny w Polsce i była podstawą do określenia kompetencji jednostek terytorialnych. - Jako jeden z najważniejszych szczebli zarządzania państwem wymaga ciągłych ulepszeń i dostosowywania przepisów do zmieniającej się rzeczywistości - zaznacza Michał Dulak - Rocznica 25-lecia zobowiązuje, aby rozpocząć szeroką debatę publiczną na temat potrzeb samorządów.

Ekspert Klubu Jagiellońskiego zwraca uwagę, że propozycje zawarte w prezydenckim projekcie Ustawy o współdziałaniu w samorządzie terytorialnym na rzecz rozwoju lokalnego i regionalnego nie odpowiadają na najważniejsze wyzwania stojące przed samorządami.

- Głównym wyzwaniem, przed którym będzie stał samorząd terytorialny w Polsce po 2020 r. jest znalezienie sposobu, w jaki można sfinansować świadczenie wysokiej jakości usług publicznych oraz dalszy rozwój gospodarczy – wyjaśnia Dulak.

Do zmian proponowanych w prezydenckim projekcie ustawy należy m.in. zwiększenie udziału mieszkańców w podejmowaniu decyzji, którzy będą mogli tworzyć stowarzyszenia i komitety aktywności lokalnej. Zmiany wprowadzają do ustawy instytucję obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej.

- Dotychczas instytucja ta nie była wpisana do ustaw samorządowych, a jej wprowadzenie zależało od indywidualnej decyzji władz gminny – wyjaśnia Dulak. - W projekcie prezydenckim także mieszkańcy powiatu i województwa będą mogli wystąpić z propozycją uchwały. Pozytywnie należy oceniać także tzw. „próg wejścia”. Wymagana liczba osób do zgłoszenia inicjatywy nie będzie mogła być większa niż 15 proc. uprawnionych do głosowania w wyborach w przypadku gmin i powiatów, a w przypadku województwa nie większa niż 5 proc. uprawnionych. – dodaje politolog.

Ponadto w celu umocnienia narzędzi współpracy między jednostkami samorządu mają powstać zespół współpracy terytorialnej oraz konwent delegatów w województwie, który ma pełnić rolę opiniodawczą względem marszałka w takich kwestiach jak strategia rozwoju, regionalny program operacyjny oraz projekt budżetu województwa.

Najpoważniejszą proponowaną korektą jest osłabienie roli organu uchwałodawczego na rzecz wykonawczego. Rady gmin, powiatów oraz sejmiki województw tracą na rzecz wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, starostów oraz marszałków. Jak zwraca uwagę Dulak, dzieje się tak poprzez zniesienie obowiązku przyjmowania przez rady i sejmik absolutorium z wykonania budżetu.

- Zastąpi go instytucja skwitowania, która nie zakłada uruchomienia procedury odwołania organu wykonawczego. – wyjaśnia.

Wreszcie projekt zakłada też zniesienie zarządu powiatu i ustanowienie starosty jednoosobowym organem wykonawczym i zarządzającym powiatem. - Nie zmieniają się co prawda ani sposób wyboru starosty (robi to rada powiatu), ani kompetencji jego i powiatu. Trudno spodziewać się po tej zmianie rewolucji. Raczej łatwiej będzie wskazać konkretną osobę odpowiedzialną za ewentualne niepowodzenia w powiatach – podkreśla Dulak.

- Prezydencki projekt ustawy o zmianach w samorządzie, mimo kilku pozytywów, nie stawia czoła głównym problemom samorządu – podsumowuje ekspert Klubu Jagiellońskiego -Wymagałoby to zwiększenia kwot przychodów jednostek samorządu terytorialnego oraz znalezienia dla nich nowych źródeł. Dotyczy to nie tylko udziałów w podatkach oraz transferów z budżetu państwa, ale przede wszystkim dopuszczenie szerszej niż dotychczas działalności rynkowej spółek komunalnych – przekonuje Dulak.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dokładnie, po likwidacji Państwowego Urzędu Geodezji i Kartografii obecnie pod samorzadami(powiatami)nikt na prawdę nie wie co się dzieje z Polskimi gruntami. Przy oddzieleni powyższej jednostki geodezyjno kartograficznej z pod władztwa samorządów będzie potrzeba lat, na odtworzenie prawdziwych aktu...alnych map geodezyjnych, kto za powyższe zapłaci? rozwiń

Rzeczywistość za PO, 2015-03-12 09:28:48 odpowiedz

Dokładnie, po likwidacji Państwowego Urzędu Geodezji i Kryptografii obecnie pod samorzadami(powiatami)nikt na prawdę nie wie co się dzieje z Polskimi gruntami. Przy oddzieleni powyższej jednostki geodezyjno kartograficznej z pod władztwa samorządów będzie potrzeba lat, na odtworzenie prawdziwych akt...ualnych map geodezyjnych, kto za powyższe zapłaci? rozwiń

Rzeczywistość za PO, 2015-03-12 07:43:13 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE