Kodeks urbanistyczno-budowlany trafi do Sejmu. Będą zmiany w odszkodowaniach, wróci zawód urbanisty

• Zakończyły się konsultacje projektu kodeksu urbanistyczno-budowlanego.

• Efektem jest zmiana przepisów dotyczących wypłaty odszkodowań, które będą wypłacane przez inwestora. 

• Ministerstwo chce też przywrócić zawód urbanisty, który kilka lat temu został zderegulowany.
Kodeks urbanistyczno-budowlany trafi do Sejmu. Będą zmiany w odszkodowaniach, wróci zawód urbanisty
Kodeks jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom samorządów – mówił minister Andrzej Adamczyk. (fot. MIB)

– Zakończyliśmy konsultacje publiczne projektu kodeksu urbanistyczno-budowlanego. Zgodnie z zapowiedzią prezentujemy rozstrzygnięcia dotyczące opinii nadesłanych i przekazanych podczas regionalnych spotkań – mówił wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski podczas Forum Gospodarczego Budownictwa i Architektury, które odbyło się podczas targów Budma 2017 w Poznaniu.

Zapowiedź dyskusji podsumowującej ubiegłoroczne konsultacje projektu kodeksu złożył podczas otwarcia targów minister Andrzej Adamczyk. Przypomniał, że kodeks jest oczekiwany przez branżę i samorządy.

Czytaj też: Rada Legisjalcyjna nie zostawia suchej nitki na Kodeksie urbanistyczno-budowlanym

- Budownictwo jest jednym z priorytetów rządu. Decyzja o przygotowaniu projektu kodeksu urbanistyczno-budowlanego, który jest już po konsultacjach publicznych i uzgodnieniach międzyresortowych, jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom samorządów – mówił minister Andrzej Adamczyk.

W lipcu kodeks trafi do Sejmu

Resort informuje, że zapowiedziany rok temu w Poznaniu projekt jest już po pogłębionych, ponad trzymiesięcznych konsultacjach publicznych. Podczas prezentacji i dyskusji branżowej w ramach pierwszego Forum Gospodarczego Budownictwa i Architektury wiceminister Tomasz Żuchowski przypomniał harmonogram najbliższych prac nad kodeksem i najważniejsze złożenia projektu.

Zapowiedział, że MIB opublikuje nową wersję kodeksu jeszcze w pierwszym kwartale br., zaś w kwietniu - przepisy wprowadzające kodeks i projekty ustaw okołokodeksowych.

- W lipcu chcemy skierować wszystkie projekty aktów prawnych do Sejmu RP – podsumował Żuchowski.

Zmiany w odszkodowaniach

W projekcie kodeksu po konsultacjach zmieniono przepisy dotyczące wypłaty odszkodowań wywłaszczonym pod publiczne inwestycje. Obowiązek zapłaty odszkodowania ma ciążyć na inwestorze.

– Postanowiliśmy zmienić i ujednolicić dotychczasową zasadę. Odszkodowanie, wzorem większości specustaw, będzie wypłacane przez inwestora. W zamian uzyska on nieodpłatnie tytuł prawny do dysponowania wywłaszczoną nieruchomością na potrzeby realizacji i utrzymania inwestycji – mówił wiceminister Żuchowski.

Powrót zawodu urbanisty

Ministerstwo chce też przywrócić zawód urbanisty. Kilka lat temu został on zderegulowany, a samorząd rozwiązany.

– Problem smogu oraz zabudowywania korytarzy powietrznych w miastach, dzięki którym w wielkich aglomeracjach odbywa się przepływ powietrza, pokazuje, jak bardzo brakuje dobrych urbanistów. Trzeba to zmienić. Miejscowe plany i decyzje powinny opracowywać osoby o odpowiedniej wiedzy – uważa wiceminister Tomasz Żuchowski.

Przedstawiając projekt Żuchowski podkreślił, że prawo zabudowy nie jest elementem prawa własności. Wolność budowlana jest rozumiana w kodeksie w taki sposób, że każdy może realizować inwestycję zgodnie z przepisami miejscowymi, z poszanowaniem interesów osób trzecich.

Czytaj tez: Kodeks urbanistyczny. Gminy boją się inwestycyjnego paraliżu. Słusznie?

Inwestowanie poza planem miejscowym wypełnia luki w zabudowie. Kodeks wprowadza uczciwe, przewidywalne zasady finansowania urbanizacji i dostosowanie procedur do "ciężaru gatunkowego" inwestycji. Inwestycje publiczne otrzymają w kodeksie zachowanie dotychczasowej sprawności, przy większym poszanowaniu ładu przestrzennego i społeczności lokalnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (10)ZOBACZ WSZYSTKIE

w ostatnich latach rozbudowa miast i wsi poszła napewno w złym kierunku wszysko jest ciasno OBETONOWYWANE teraz mamy smog przyjdzie wiosna będzie woda. Obserwuje to od paru lat i nowo powstające centra handlowe, osiedla czy nawet modernizacja rynków w miastach gdzie w betonach pojawiają się tylko s...ezonowe doniczki z roślinami. niech ktoś zacznie nad tym panować bo się albo udusimy albo utopimy !!!! rozwiń

aga , 2017-02-15 12:47:10 odpowiedz

Rozwalenie zawodu urbanisty było celowe. Przede wszystkim chodziło o to, żeby urbanista nie był zawodem zaufania publicznego. Dzięki temu urbaniści stali się ludzikami na posyłki wszelkiej maści cwaniaków i już nie przeszkadzają im w zagospodarowaniu przestrzennym. W tej chwili uczciwie zawodu urban...isty nie można wykonywać. Nie trzeba mieć żadnej praktyki zawodowej, a wystarczą roczne studia podyplomowe. Czyli np. można skończyć akademię wychowania fizycznego plus roczną podyplomówkę i już jest się urbanistą. To znaczy "urbanistą" ponieważ taki zawód prawnie nie istnieje. A pracy dla uczciwych nie ma, ponieważ wygrywają przetargi firmy deweloperskie ze swoimi słupami, dając ceny poniżej kosztów opracowania. Im się to i tak opłaca, ponieważ po zmianie planu miejscowego zarabiają grube miliony. I to beż żadnych konsekwencji, bo przecież wraz z likwidacją zawodu urbanistów została zlikwidowana instytucja rzecznika odpowiedzialności zawodowej. rozwiń

Jan, 2017-02-12 09:51:43 odpowiedz

Do Tobiasz: urbanista i smog to nie żart, żartem też nie jest urbanista - rozwój zrównoważony. to złe planowanie jest odpowiedzialne za wiele problemów polskich miast. to brak wyobraźni takiego osła za biurkiem, który robi plan pod 10tą galerię skoro w gminie pracy brak. oczywiście nie jest sam ze ...swoimi błędnymi pomysłami z d..py. rozwiń

wićka, 2017-02-11 20:22:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU