Kodeks urbanistyczny. Gminy boją się inwestycyjnego paraliżu. Słusznie?

• W najbliższy piątek (16 grudnia) Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa organizuje ostatnią regionalną konferencję poświęconą prezentacji projektu ustawy Kodeks urbanistyczno-budowlany.
• Kodeks obejmuje szereg przepisów i ma na celu m.in. wprowadzenie transparentności procedur oraz formy umowy urbanistycznej dla sprawniejszego przeprowadzania inwestycji.
• Zdaniem samorządowców wprowadzanie tak obszernych zmian w dotychczasowych przepisach wywoła odwrotny efekt: rewolucji w samorządach i paraliżu procesów inwestycyjnych.
• Samorządowcy woj. lubuskiego podnoszą, że konieczne jest zobowiązanie rządu do szybkiego wydania kluczowych rozporządzeń, bo bez nich ocena ustawy jest niepełna.
Kodeks urbanistyczny. Gminy boją się inwestycyjnego paraliżu. Słusznie?
Wg założeń ustawodawcy, kodeks ma usprawnić m.in. budowę nowych lokali w ramach programu Mieszkanie Plus. (fot.pixabay)

16 grudnia o godz. 10 w Centrum Kongresowym PGE Narodowy w Warszawie odbędzie się konferencja poświęconą prezentacji projektu ustawy Kodeks urbanistyczno-budowlany. Inicjatorem spotkania jest resort Infrastruktury i Budownictwa.

Za projekt pochwalił ministra Adamczyka niedawno wicepremier Morawicki. Zdaniem wicepremiera kodeks usprawni m.in. budowę nowych lokali w ramach programu Mieszkanie Plus.

Jak podkreśla MiB, Kodeks urbanistyczno-budowlany ma kompleksowo regulować proces inwestycyjny, począwszy od polityki przestrzennej na wszystkich szczeblach administracyjnych kraju, poprzez uzyskanie zgody inwestycyjnej na realizację, aż do budowy inwestycji. Dodatkowo ma stworzyć odpowiednie narzędzia służące koordynacji realizacji inwestycji celu publicznego z planowaniem przestrzennym.

Autorzy projektu podkreślają, że głównymi celami kodeksu są:

- skrócenie i usprawnienie procesu inwestycyjno-budowlanego, w tym likwidacja zbędnych procedur dla najprostszych budowli;
- przywrócenie i zapewnienie efektywnego gospodarowania przestrzenią oraz wzmocnienie partycypacji społecznej w podejmowaniu rozstrzygnięć przestrzennych na wszystkich poziomach planowania, aby przypadki działań niezgodnych z interesem społeczności lokalnej należały do rzadkości.
- efektywny i transparentny proces lokalizacji i realizacji inwestycji publicznych.

Piątkowe spotkanie jest ostatnim z serii regionalnych konferencji konsultacyjnych, stanowiących element konsultacji publicznych projektu.

Lista uwag do kodeksu coraz dłuższa

W ramach konsultacji społecznych projektu ustawy Kodeks urbanistyczno-budowlany wpłynęło już kilka tysięcy uwag. Część rozwiązań zmierza ku dokładnemu określeniu kompetencji instytucji, w tym samorządów. Swoje stanowisko wystosowało też Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego (ZGWL).

Lubuscy samorządowcy pozytywnie oceniają intencje ustawodawcy by wprowadzić m.in. transparentność procedur oraz zaproponowanej formy umowy urbanistycznej (obligujące inwestora do wykonania konkretnych inwestycji celu publicznego). Ale mają wiele obaw związanych zaprowadzeniem nowego obszernego dokumentu.

- Redakcja zaproponowanego treści Kodeksu Urbanistyczno-Budowlanego jest bardzo skomplikowana i obfitująca w liczne odniesienia do wcześniejszych artykułów, co wprowadza swoisty chaos. Obecnie obowiązujące przepisy same w sobie stanowią wyzwanie dla inwestorów i organów, z uwagi na liczne interpretacje prawne i często rozbieżne orzeczenia sądów administracyjnych. Próba scalenia obecnych przepisów w jeden kodeks, który dodatkowo posługuje się nową terminologią najpewniej będzie rewolucją, która przeciwnie do założeń Ustawodawcy, może sparaliżować proces inwestycyjny - czytamy w stanowisku (publikujemy je w dziale Multimedia).

Przedstawicie zrzeszenia podnoszą też, że proponowane zmiany nie mają swojego odzwierciedlenia w ocenie skutków regulacji na poziomie wydatków finansowych gmin. Niepokoi ich też przesunięcie ciężaru decyzyjności w zakresie polityki przestrzennej i zagospodarowania terenu z poziomu gminy na np. starostwa.

Zdaniem autorów stanowiska, procesy inwestycyjne ulegną znacznemu wydłużeniu. - Poszerzenie procesu konsultacyjnego o udział obywateli na niemal każdym etapie sporządzenia dokumentu wydłuży ten proces nawet do dwóch lat (w przypadku jednego dokumentu), co w kontekście konieczności uchwalenia kolejno programu rozwoju, studium i planu oraz funkcjonowania samorządu (4-letnia kadencja rady i włodarza), może zagrozić brakiem kontynuacji podjętej polityki planistycznej w danej gminie - czytamy dalej.

Zdaniem autorów, wprowadzane zmiany wymagają wydłużenia okresu konsultacji. Konieczne jest też zobowiązanie rządu do wydania kluczowych rozporządzeń, o których mowa w Kodeksie Urbanistyczno-Budowalnym, równolegle do wejścia w życie ustawy.

- W zasadzie, ocena zapisu Kodeksu byłaby możliwa w najlepszym stopniu jedynie łącznie z projektami rozporządzeń – reasumują samorządowcy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU