Kolejne samorządy nie chcą poszerzenia granic Opola

Trzynastu wójtów i burmistrzów powiatu opolskiego przyjęło w czwartek (3 grudnia) stanowisko, wyrażające sprzeciw wobec planów poszerzenia granic Opola kosztem sąsiednich gmin. Rezolucję ws. nienaruszalności granic powiatu opolskiego przyjęła też rada powiatu.
Kolejne samorządy nie chcą poszerzenia granic Opola
Radni powiatu porównywali zamiary prezydenta Opola do rosyjskiej aneksji Krymu czy rozbiorów Polski(fot. opole.pl)

Obydwa dokumenty przyjęto na czwartkowej sesji rady powiatu. Pod stanowiskiem podpisali się wszyscy wójtowie i burmistrzowie pow. opolskiego, a rezolucję rada powiatu przyjęła jednogłośnie.

To odpowiedź na propozycję prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego, zgodnie z którą Opole miałoby włączyć w swoje granice tereny 13 sołectw (całych lub ich części) z pięciu gmin: Dąbrowy, Dobrzenia Wielkiego, Komprachcic, Prószkowa i Turawy. Dzięki temu Opole zyskałoby blisko 9,5 tys. mieszkańców (dziś liczy niespełna 120 tys.) i ponad 5,3 tys. ha. Zdaniem prezydenta dałoby to możliwość rozwoju miasta. Propozycję prezydenta Opola na ostatniej sesji rady miasta przyjęli opolscy radni.

Destrukcyjnego działania prezydenta

W przyjętym w czwartek stanowisku samorządowcy powiatu opolskiego napisali, że proponowane przez prezydenta Opola działania mają „destrukcyjny charakter” i wyrazili swój kategoryczny sprzeciw wobec nich. Podkreślili, że reprezentowane przez nich samorządy „angażują się w działania na rzecz regionu uznając nadrzędną rolę miasta Opola”. „Przykładem może być przystąpienie do Stowarzyszenia Aglomeracja Opolska, którego głównym celem jest sukcesywny i zrównoważony rozwój zrzeszonych w nim 21 samorządów” – uznali. Dodali, że propozycja poszerzenia granic Opola „ma na celu jedynie pozyskanie najatrakcyjniejszych terenów i powiększenie w ten sposób własnego budżetu”.

Radni powiatu w przyjętej w czwartek rezolucji ws. nienaruszalności jego granic, która ma trafić m.in. do prezydenta i premier RP, posłów i senatorów woj. opolskiego, wojewody oraz zarządu i sejmiku województwa, także stanowczo sprzeciwili się planom władz Opola. Uznali, że propozycja prezydenta Opola doprowadzi m.in. do marginalizacji powiatu opolskiego; zmniejszenia jego terytorium i dochodów; zerwania wielowiekowych więzi kulturowych, społecznych i ekonomicznych mieszkańców; odebrania podopolskim gminom najatrakcyjniejszych terenów inwestycyjnych; zmniejszenia ich dochodów, co zahamuje rozwój pozostałych miejscowości w tych gminach czy do „destabilizacji podjętych przez przedsiębiorców z terenu Powiatu Opolskiego ustaleń inwestycyjnych”.

W środę na stronie internetowej starostwa opolskiego pojawiło się oświadczenie Grupy Producentów Owoców i Warzyw Gospodarstwo Ogrodnicze T. Mularski, na wniosek którego powiat opolski wykonywał w ostatnich latach scalenie gruntów pod inwestycję rolną. W ramach tej inwestycji w sołectwie Świerkle, jednym z tych, których tereny Opole chce włączyć w granice miasta, miała powstać 70-hektarowa szklarnia za 200 mln zł, a zatrudnienie miało tam znaleźć 700 osób. Przedstawiciel Gospodarstwa oświadczył, że jeśli miasto przejmie grunty przeznaczone pod szklarnię i nastąpi ich przekształcenie w tereny miejskie, to Gospodarstwo wycofa się z budowy szklarni, bo nie będzie miało możliwości "pozyskiwania zewnętrznych środków dofinansowania na obszarach wiejskich, które ma zamiar przeznaczyć na swoją inwestycję”.

Poszerzenie Opola jak rozbiórka Polski

Podczas czwartkowej sesji w dyskusji radni powiatu porównywali zamiary prezydenta Opola do rosyjskiej aneksji Krymu czy rozbiorów Polski. Mówili, że Opole sięga tylko po najbogatsze i najbardziej doinwestowane sołectwa, na których np. znajdują się duże firmy. Jako przykład podali np. sołectwo Brzezie w gm. Dobrzeń Wielki, gdzie znajduje się Elektrownia Opole czy Zawadę w gm. Turawa, z której oderwany miałby być teren z centrum handlowym.

Starosta opolski Henryk Lakwa w rozmowie z PAP w czwartek zaapelował m.in. do prezydenta Opola, żeby ten zaprzestał procesu powiększania Opola o okoliczne sołectwa i wrócił do koncepcji mocnej Aglomeracji Opolskiej, gdzie Opole jest naturalnym liderem.

Najwięcej terenów na rzecz Opola miałaby stracić gm. Dobrzeń Wielki – z planowanych do włączenia ponad 5,3 tys. ha blisko 2,8 tys. ha. Rada tej gminy we wtorek przyjęła uchwałę sprzeciwiającą się planom władz Opola, a jej mieszkańcy w ostatnich dniach organizują w tej sprawie protesty. Kolejny ma odbyć się jeszcze w czwartek późnym popołudniem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.