Komisja od obywatelskich projektów ustaw

Klub PiS chce, by w Sejmie powstała komisja ds. obywatelskich inicjatyw ustawodawczych, która zajmowałaby się obywatelskimi projektami ustaw.
Komisja od obywatelskich projektów ustaw
ZAKTUALIZOWANA: Przygotowany przez PiS projekt zmian w Regulaminie Sejmu zakłada, że do komisji ds. obywatelskich inicjatyw ustawodawczych trafiałyby projekty złożone zgodnie z art. 118 ust. 2 konstytucji, który stanowi, że inicjatywa ustawodawcza przysługuje grupie co najmniej 100 tys. obywateli mających prawo wybierania do Sejmu.

„Doświadczenie uczy nas, że część projektów jest odrzucana w pierwszym czytaniu" - powiedział szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Dodał, że miarą demokracji jest fakt, że „przedstawiciele narodu szanują opinie obywateli".

„I dlatego projekty obywatelskie powinny być szczególnie pieczołowicie rozpatrywane przez Sejm" - podkreślił. W opinii szefa klubu PiS, komisje branżowe, do których trafiają poszczególne projekty obywatelskie „służą do tego, by je odrzucać".

Według Błaszczaka, osobna komisja zajmująca się takimi projektami „upowszechniałaby swobody obywatelskie".

W uzasadnieniu do projektu podkreślono ponadto, że „dotychczasowa praktyka (...) wskazuje, iż prace nad obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi trwają niekiedy nadmiernie długo".

Negatywnie pomysł powołania nowej komisji ocenia wiceszef komisji regulaminowej i spraw poselskich Jerzy Budnik (PO). „Projekty obywatelskie powinny być kierowane do komisji branżowych. Nie wiem dlaczego komisje branżowe miałyby być wyręczane przez kolejną komisję" - powiedział Budnik.

„PiS chyba liczy, że proponując, by nie odrzucać w pierwszym czytaniu projektów obywatelskich, zachęci do powstawania takich oddolnych inicjatyw. A w systemie przedstawicielskim, który obowiązuje w Polsce, to rolą Sejmu jest podejmowanie inicjatyw ustawodawczych. Zalew projektów obywatelskich byłby pewną zmianą ustrojową" - uważa Budnik.

Szef komisji regulaminowej Marcin Mroczek (RP) podkreśla, że powinno się uszanować projekty obywatelskie i nie odrzucać ich w pierwszym czytaniu, ale nie jest przekonany, czy należy powoływać osobną komisję, która zajmowałaby się takimi projektami.

Jak dodał, projekty takie powinny być kierowane do sejmowych komisji „z szacunku dla obywateli, którzy się pod nimi podpisali".

W stanowisku przedstawicieli kampanii "Obywatele decydują" oceniono, że proponowana przez PiS zmiana regulaminu "nie jest rozwiązaniem problemu słabego funkcjonowania obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej w Polsce". Podkreślono, że statystyki pokazują, iż tylko kilkanaście z ponad 100 projektów zostało rzeczywiście wprowadzonych w życie. W związku z tym autorzy stanowiska postulują nowelizację ustawy o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli.

Jak poinformowali, projekt nowelizacji konsultowano z liderami dotychczasowych inicjatyw (m.in. Adamem Sandauerem czy Jakubem Płażyńskim). Był też zaprezentowany posłom podczas debaty w ramach seminarium "Obywatele decydują", które odbyło się w listopadzie w Warszawie. "Obecni na nim przedstawiciele partii PO, RP, SLD oraz PiS zgodzili się wspólnie pracować nad ostatecznym kształtem nowelizacji, zaznaczając jednocześnie swoje poparcie dla inicjatywy" - napisano w stanowisku.

Jak dotąd Sejm VII kadencji zajmował się 14 projektami obywatelskimi, m.in. o systemie oświaty, o okręgach sądowych sądów powszechnych, o uprawnieniach do bezpłatnych i ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego. Jak wynika z informacji zawartych na stronie internetowej Kancelarii Sejmu, dwa z nich zostały odrzucone w pierwszym czytaniu, a pozostałe skierowane do prac w komisjach sejmowych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE