Komisja reprywatyzacyjna. PiS: jest konflikt interesów prawników, którzy reprezentują stołeczny ratusz

- Być może mamy do czynienia z sytuacją, w której interesy pani prezydent oraz interesy kancelarii są zbieżne, więc być może pani prezydent jest dobrze reprezentowana przez kancelarię, która została wynajęta przez miasto i jest opłacana z pieniędzy warszawiaków - ironizuje poseł Paweł Lisiecki (PiS).
Komisja reprywatyzacyjna. PiS: jest konflikt interesów prawników, którzy reprezentują stołeczny ratusz
Komisja oddaliła ponadto wnioski Gronkiewicz-Waltz o uchylenie 12 tys. zł grzywien za jej niestawiennictwa na rozprawach w czterech postępowaniach prowadzonych przez komisję (fot.pixabay)

• Posłowie PiS z komisji weryfikacyjnej zarzucili we wtorek (5 września) prawnikom reprezentującym miasto st. Warszawa konflikt interesów.

• Według nich wynajęta przez ratusz kancelaria prawna reprezentowała wcześniej osoby starające się o zwrot nieruchomości.

 

Pełnomocnicy prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz: Zofia Gajewska i Bartosz Przeciechowski zostali w ubiegłym tygodniu wykluczeni z posiedzenia komisji weryfikacyjnej, która badała reprywatyzację stołecznej kamienicy przy ul. Poznańskiej 14. Prawnicy zadawali zeznającym przed komisją świadkom - lokatorom budynku pytania m.in. o zadłużenie lokali. Szef komisji Patryk Jaki uznał to działanie na "dręczenie" mieszkańców kamienicy.

Nawiązując do ubiegłotygodniowej rozprawy, Paweł Lisiecki (PiS) powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że prawnicy miasta, zatrudnieni przez kancelarię Pociej Dubois Kosińska-Kozak, "dosyć mocno" próbowali podważyć wiarygodność jednej z zeznających wówczas lokatorek kamienicy.

Według niego, ta sama kancelaria "de facto uczestniczyła i uczestniczy w jakiś sposób w procesie reprywatyzacji reprezentując osoby, które starają się o zwrot nieruchomości". "Kancelaria ta w 2016 r. oraz w 2017 r. występowała z pismami do ratusza w sprawach konkretnych nieruchomości. Przypomnę tutaj tylko nieruchomości położone przy ulicy Topiel 12, Miodowej 14, 16, 18, pl. Trzech Krzyży 2, pl. Trzech Krzyży 18, rogu ul. Brackiej 2, ul. Brackiej 1, rogu ul. Żurawiej, Nowolipie 80, Czystej 6, Krakowskim Przedmieściu 42/22, Marszałkowskiej 6, Mazowieckiej 16, Żelaznej 83" - mówił Lisiecki.

Jak dodał, do lipca tego roku jedna z osób reprezentujących prezydent Warszawy przed komisją weryfikacyjną, miała pełnomocnictwo od osób starających się o zwrot, do zajmowania się nieruchomością przy ul. Żurawiej 9. W związku z tym - jak dowodził Lisiecki - mamy do czynienia z konfliktem interesów, "który może wpływać na postawę nie tylko pani prezydent, ale również osób reprezentujących ją w komisji".

Polityk ironizował, że "być może mamy do czynienia z sytuacją, w której interesy pani prezydent oraz interesy kancelarii są zbieżne, więc być może pani prezydent jest dobrze reprezentowana przez kancelarię, która została wynajęta przez miasto i jest opłacana z pieniędzy warszawiaków".

O tym, że konflikt interesów w przypadku prawników miasta jest "ewidentny", przekonywał też we wtorek Jan Mosiński (PiS). "W dniu dzisiejszym wystąpimy do pani prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz z zapytaniem, po czyjej stronie stoi, kogo reprezentuje jako prezydent Warszawy, czy grupę osób, która chce przejąć te nieruchomości" - zapowiedział na wtorkowej konferencji. Jego zdaniem Gronkiewicz-Waltz powinna określić się czy "stoi po stronie warszawiaków, zwłaszcza tej grupy lokatorów, która jest już na granicy, czyli lada dzień będzie musiała opuścić zajmowane lokale w wyniku eksmisji".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU