Komorowski chce bezpośrednich wyborów radnych

Bronisław Komorowski powiedział we wtorek, że jeśli zostałby prezydentem, to niewykluczone, iż jego pierwsza inicjatywa ustawodawcza dotyczyłaby bezpośredniego wyboru radnych.
Komorowski - kandydat, obok szefa MSZ Radosława Sikorskiego, w prawyborach prezydenckich PO - powiedział na spotkaniu z członkami i sympatykami PO w Szczecinie, że "nosi w sercu myśl", iż jeśli zostałby prezydentem, jego pierwszą inicjatywą ustawodawczą byłaby ustawa o bezpośrednich wyborach radnych.

- Na poziomie radnych i samorządu ludzie powinni mieć prawo wybierania konkretnej osoby. Nie ma dziś możliwości pełnej realizacji naszych celów w postaci jednomandatowych okręgów wyborczych na wszystkich poziomach. Zderzyliśmy się ze ścianą niechęci, nieufności i obojętności. W związku z tym trzeba próbować rozwikłać ten węzeł gordyjski obaw innych partii i można zacząć od poziomu najniższego, czyli od wyborów radnych - powiedział.

Powiedział też, że nie jestem przeciwko parytetom, choć nie jest ich zwolennikiem. Komorowski problem raczej dostrzega w małej aktywności publicznej kobiet. Rozwiązanie widzi natomiast w takich zapisach prawnych, które pozwoliłyby kobietom angażować się w politykę, godząc z nią inne swoje funkcje. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU