PARTNER PORTALU
  • BGK

Krystyna Pawłowicz: na Mazowszu jest nędza, a jego podział to oczywistość

  • MIW    26 stycznia 2016 - 00:01
Krystyna Pawłowicz: na Mazowszu jest nędza, a jego podział to oczywistość
Województwo mazowieckie zawsze było omijane kiedy trzeba było uzyskać jakąś pomoc – uważa Krystyna Pawłowicz (Fot. www.parlamentarny.pl)

Mazowsze należy do najbiedniejszych regionów - stwierdziła posłanka PiS. Jej zdaniem po secesji prawda wyjdzie na jaw i okaże się, że region wymaga doinwestowania, a opór wobec zmian wynika ze względów politycznych, albo z głupoty.




- W tak oczywistej sprawie, która otworzyłaby drogę dla środków unijnych, jeśli ktoś stawia opór to tylko ze względów politycznych, albo z głupoty – tak prof. Krystyna Pawłowicz (posłanka z okręgu wyborczego Siedlce) komentuje pomysł podziału województwa mazowieckiego.

W rozmowie z Portalsamorzadowy.pl polityk Prawa i Sprawiedliwości powtórzyła argumenty, które kilka dni temu przedstawił szef resortu spraw wewnętrznych, Mariusz Błaszczak przekonując, że rozwijająca się stolica zawyża unijne wskaźniki dla całego województwa. Realia w nim zaś, jak mówi Krystyna Pawłowicz, wyglądają zupełnie inaczej.

- Województwo mazowieckie, podobnie jak cała ściana wschodnia należy do najbiedniejszych terenów w Polsce. Tam nie prawie przemysłu, jest głównie rolnictwo. Tyle tylko, że na terenie Mazowsza leży Warszawa, która jest najbogatszym miastem Polski i to bardzo podnosi statystyczną wysokość dochodu i zamożność mieszkańców całego Mazowsza. Przez to województwo mazowieckie zawsze było omijane kiedy trzeba było uzyskać jakąś pomoc – uważa Pawłowicz.

Jej zdaniem podział tego regionu wyjdzie na dobre, gdyż pokaże rzeczywistą sytuację Mazowsza.

- Okaże się, że tam jest nędza i województwo wymaga doinwestowania poprzez środki unijne – mówi posłanka PiS. Odnosząc się do sugestii, że po takiej secesji Warszawa zostanie z pieniędzmi oraz inwestycjami, a reszta regionu głównie z kłopotami stwierdza, że przeciwdziałać temu może ustawodawca.

- Nam chodzi tylko o zwiększenie poziomu życia i umożliwienie rozwoju Mazowsza – mówi Pawłowicz.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (10)

  • douczony, 2016-02-04 12:13:21

    Prof. Krystyna Pawłowicz niech zrozumie, że woj. mazowieckie, a Mazowsze, to nie to samo!
  • czispis, 2016-02-04 11:59:05

    Do Nędzna Krysia: A ty głupi Baran (zodiakalny).
  • KLAWESYN, 2016-01-29 16:54:12

    Daleko mo do PiSu ale w tej kwestii trudno się nie zgodzić z Pawłowicz. Tereny tego wojewodztwa jak Żuromin, Przasnysz, całe południe od linii powiatów grójeckiego i garwolińskiego to obraz nędzy i rozpaczy. Warszawa wyrządza niezamierzoną krzywdę temu regionowi i powinna sama w sobie być miastem na... prawach wojewódzkich czy coś takiego (np. Berlin czy dystrykt federalny Waszyngton w USA). Odniosę się jeszcze do pomysłu powstania woj. środkowopomorskiego. Na tym zależy miejscowym politykom którzy nie mają siły przebicia w Szczecinie lub Gdańsku. Złotów w wlkp. nie chce dołaczyć do tego wojewodztwa. Nie chcą do też w Wałczu, pół na pół w Słupsku, w Szczecinku i wielu innych miejscach. To dzielenie biedy jak niegdyś dzielenie powiatów w tamtym regionie. Projekt województwa częstochowskiego można rozważać na "poważnie" w ramach kabaretu.  rozwiń