Kryterium ceny to droga do bankructw wykonawców

Przy obecnej koniunkturze i w świetle praktyk obowiązujących przy formułowaniu i składaniu zamówień publicznych, budowlańcy nie mogą żądać za swoje usługi wyższych cen.
Kryterium ceny to droga do bankructw wykonawców

Bo w obecnej rzeczywistości nie może być drożej. Głównym inwestorem na rynku budowlanym, zwłaszcza od czasu, gdy do Polski zaczęły szerokim strumieniem płynąć środki z unijnej kasy, jest inwestor publiczny.

Co oczywiste, wiążą go przepisy prawa zamówień publicznych, które nakazują racjonalne, a nade wszystko oszczędne gospodarowanie pieniędzmi podatnika. Przyjęto zatem, że dominującym, często nawet jedynym kryterium, według którego wybiera się wykonawców w postępowaniach przetargowych, będzie cena. Dokładniej: najniższa cena. Zasada ta stała się powszechnie praktykowaną normą postępowania, choć obowiązujące regulacje ustawowe same przez się jej nie narzucają.

Czytaj też: Zamówienie publiczne do... innowacji

Teraz spójrzmy na drogownictwo, kluczowy w ostatnich latach sektor budownictwa. Jeszcze kilka lat temu w realizacji większości inwestycji drogowych brało udział około trzydziestu podmiotów. Wraz z uruchomieniem napędzanego przez unijne środki programu budowy dróg i autostrad, otworzył się rynek dla ich dziesięciokrotnie większej liczby. Przy jednoczesnej stagnacji na europejskim rynku budowlanym, w długiej kolejce po drogowe kontrakty w Polsce ustawiły się więc firmy z całego kontynentu, a także spółki między innymi z Chin oraz Indii.

Co wyniknie z takiego obrotu rzeczy, łatwo było przewidzieć: aby zapełnić portfele zleceń, wykonawcy zaczęli się wprost prześcigać w składaniu jak najtańszych ofert.

Cały artykuł czytaj tu

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU