Kto naprawi wadliwe statki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej?

Gmina Ostróda szuka wykonawcy, który przebuduje wadliwe statki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej. Mimo, iż budowa statków jest finansowana z unijnych pieniędzy, to naprawa jeszcze niezwodowanych jednostek będzie pokryta z pieniędzy samorządu - podał urząd miasta.
Kto naprawi wadliwe statki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej?
Jak poinformował burmistrz Ostródy Czesław Najmowicz, gmina ogłosiła właśnie przetarg na wykonawcę przebudowy dwóch jednostek. "W ciągu najbliższych tygodni będziemy czekać na oferty zainteresowanych stoczni. Po przebudowie statki pasażersko-wycieczkowe mają spełniać standardy wymagane w żegludze śródlądowej"- podkreślił burmistrz.

Chodzi o dwa statki Ostróda-1 i Ostróda-2, których budowę zaczęto w 2011 roku. Miały być to największe jednostki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej - pierwszy o szerokości 3 metrów miał zabierać 62 pasażerów, drugi o szerokości 3,4 metra - 70 pasażerów.

Jak wyjaśnił burmistrz, już w trakcie budowy dostrzeżono wadę, polegającą na tym, że statki mogą nie spełniać wymogów Polskiego Rejestru Statków PRS - po zwodowaniu zbalastowane jednostki będą się przechylać - rufa będzie niżej położona niż dziób jednostki.

Jeden statek został zbudowany w 70. proc.; wykonawca zaczął już go wyposażać, a drugi statek jest zbudowany w 30 proc. Teraz oba muszą być poprawione, tak, by nadawały się do żeglugi. Gmina nie chcąc dopuścić, by dotacja unijna na budowę statków przepadła, opracowała program naprawczy i szuka poprzez przetarg wykonawcy przebudowy jednostek.

Wśród kilkudziesięciu zmian przewidzianych w zakresie niezbędnych robót naprawczych jest wycięcie istniejących pokładów i ponowne zamontowanie ich o 10-20 cm wyżej. Statki stoją obecnie u producenta - w stoczni JABO w Gdańsku.

Jak wyjaśnił burmistrz za przebudowę jeszcze niewykonanych statków zapłaci gmina; samorząd już zagwarantował na to pieniądze w swoim budżecie.

"Inwestycja jest ubezpieczona, ale na razie nie możemy dostać pieniędzy z ubezpieczenia, ponieważ trwa spór sądowy, który ma dowieść, kto ponosi winę za wadliwe statki"- powiedział burmistrz.

Rzeczniczka sądu okręgowego w Elblągu, sędzia Dorota Zientara potwierdziła, że w elbląskim sądzie toczy się proces z powództwa gminy Ostróda przeciw projektantowi jednostek. "Sąd przesłuchuje świadków; powołany zostanie biegły, który ma się wypowiedzieć nt. temat wadliwych jednostek" - podkreśliła Zientara.

Budowę statków przewiduje unijny projekt, który nosi nazwę "Zwiększenie oferty turystycznej Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej". Inwestycja o wartości około 4 mln zł znalazła się na liście kluczowych inwestycji dla regionu. Dofinansowanie unijne zgodnie z podpisaną umową ma wynieść 0,94 mln zł.

Aby unijna dotacja nie przepadła, statki muszą być zbudowane do końca roku, a dotacja musi być rozliczona do kwietnia przeszłego roku - podał burmistrz.

Przetarg na wykonawcę, który podejmie się naprawy statków zostanie rozstrzygnięty 21 maja.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU