Kto pyta, a kto będzie sądził

W Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad reorganizacją sądów rejonowych. Na swojej stronie internetowej ministerstwo publikuje nie tylko wyliczenia, tabele ale też listę najczęściej zadawanych pytań w tej sprawie.

Czym kierowało się ministerstwo, typując konkretne sądy rejonowe do likwidacji? Dlaczego obywatele będą musieli dojeżdżać np. o 40, 50 km dalej, do innego sądu, by załatwić swoją sprawę? Czy w tych miastach gdzie będą znoszone sądy pozostaną prokuratury? - na te i inne pytania związne z reformą sadownictwa mozna znaleźć odpwoedzi na stronie internetowej ministerstwa (publikujemy je także poniżej w dziale Multimedia).

Lista najczęściej zadawanych pytań powstała m.in po spotkaniach z samorządowcami.

Czytaj też:Reorganizacja sądów i tak wejdzie w życie

Przypomnijmy, że w ramach tych działań planuje się zniesienie sądów rejonowych o obsadzie orzeczniczej do 14 sędziów i przekształcenie ich w wydziały zamiejscowe (cywilny, karny, rodzinny i nieletnich oraz ksiąg wieczystych) sąsiednich, większych sądów.
 
- Celem zmian jest przede wszystkim bardziej racjonalne i elastyczne wykorzystanie potencjału polskich sędziów. Umożliwi to prezesowi sądu rejonowego sprawniejsze zarządzanie pracą podległych mu sędziów i jeśli zajdzie taka konieczność skierowanie ich do orzekania w wydziałach, w których są zaległości lub braki kadrowe - podaje Patrycja Loose, rzecznik prasowy ministra sprawiedliwości.
 
Kryteriami, jakimi kierował się resort sprawiedliwości przy typowaniu sądów do zniesienia były m.in.: wpływ spraw do danego sądu, liczba sędziów, liczba ludności, czy też udogodnienia dla obywateli. Reorganizacja ma przede wszystkim służyć temu, by obywatele mieli łatwiejszy dostęp do sądu i by krócej czekali na rozpatrzenie swojej sprawy, a ewentualne oszczędności nie stanowiły decydującej przesłanki dla planowanych zmian.   
 
Jak przekonuje MS, po wprowadzeniu reformy obywatele nadal będą mieli łatwy dostęp do sądu. Żaden budynek sądu rejonowego nie zostanie zlikwidowany, ani zamknięty. W praktyce zmieni się tylko nazwa - sąd w miejscowości x, będzie teraz wydziałem zamiejscowym, większego sądu rejonowego. Nadal w tym samym miejscu obywatele będą mogli załatwić swoje sprawy, bez konieczności udania się do innego miasta. Nie będzie również przeszkód, by nadal działały kasy, czy biura podawcze. Decyzję w tej sprawie podejmować będą prezesi sądów. Pracownicy administracyjni zasilą wydziały orzecznicze wymagające wzmocnienia.
 
Obecnie w ministerstwie trwają konsultacje z prezesami sądów apelacyjnych i okręgowych. Projekt reformy będzie również konsultowany m.in. z Krajową Radą Sądownictwa. Zakłada się, że omawiana reorganizacja zostanie przeprowadzona 1 lipca.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Kto pyta nie błądzi,prawdaż? Ociec prać?

Samotnik, 2012-02-06 22:01:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU