Kto utrudnia pracę nad prawem działkowym?

PiS zaapelował do PO o przyspieszenie prac nad prawem działkowym. Bez tego - przestrzega PiS - nie będzie ono gotowe przez styczniem 2014 r., kiedy część starych przepisów przestanie obowiązywać w związku z wyrokiem TK. To PiS utrudnia prace - odpowiada Waldy Dzikowski (PO).
Kto utrudnia pracę nad prawem działkowym?
Zmiany w prawie są niezbędne ze względu na wyrok TK, który uznał za niezgodne z konstytucją 24 przepisy ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. TK zakwestionował m.in. rozwiązania określające przywileje Polskiego Związku Działkowców, w tym monopol Związku na przydział działek czy obowiązkową przynależność do niego. Niekonstytucyjne przepisy przestaną obowiązywać pod koniec stycznia 2014 r.

Prace nad nowym prawem działkowym prowadzone są w Sejmie od kilku miesięcy. Rozpatrywane są cztery projekty prawa działkowego - obywatelski (autorstwa PZD), PO, PSL oraz Solidarnej Polski. Wiodącym w pracach jest projekt obywatelski.

Poseł PiS Bartosz Kownacki zaapelował na środowej konferencji w Sejmie do posłów Platformy, by przyspieszyć prace na projektem. Podkreślał, że stare przepisy przestaną obowiązywać 21 stycznia, czyli za 82 dni.

"Jeśli do tego czasu nie uchwalimy żadnej ustawy, przyszłość ogrodów działkowych będzie zagrożona. Nie będzie żadnego prawa, na podstawie którego mogłyby one funkcjonować, co pozwoli na likwidację ogrodów działkowych" - powiedział.

Jego zdaniem PO przez ostatnie trzy tygodnie nie zrobiła żadnego kroku zmierzającego do uchwalenia nowego prawa. Jak dodał, na wspólnym posiedzeniu komisji infrastruktury i samorządu terytorialnego na następnym posiedzeniu Sejmu (6-8 listopada) nie przewidziano dalszych prac nad ustawą.

"Apelujemy, aby w trakcie tego posiedzenia ostatecznie zamknąć pracę nad tą ustawą i skierować ją do drugiego czytania na posiedzenia Sejmu" - powiedział Kownacki.

Słowa Kownackiego skomentował w rozmowie z PAP poseł PO Waldy Dzikowski, który zasiada w sejmowej komisji samorządu terytorialnego. "Pan Kownacki robił wszystko, by był kłopot z uchwaleniem (ustawy - PAP), kompletna destrukcja. Jak były protesty (...) działkowców, którzy przyjechali pod Sejm, myśmy akurat uchwalali na tym posiedzeniu sprawozdanie dotyczące ogródków działkowych" - powiedział. Według niego, posłowie PiS "robili wszystko, by po prostu utrudnić, udając się na wiece, zamiast pracować".

Dzikowski ocenił, że "im mniej polityki przy ogródkach działkowych, tym lepsze sprawozdanie i lepszy projekt". "My chcemy ludziom pomóc i wypracować taki projekt, który będzie korzystny dla działkowców, ale będzie też jednocześnie odpowiadał na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego" - podkreślił poseł Platformy.

Na początku października członkowie Polskiego Związku Działkowców protestowali przed Sejmem i kancelarią premiera przeciwko zmianom proponowanym przez PO w projekcie nowej ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Apelowali też o przyspieszenie prac nad nowym prawem.

Szef klubu PO Rafał Grupiński spotkał się na początku października z przedstawicielami Polskiego Związku Działkowców ws. unormowań prawnych dotyczących ogrodów działkowych. PO zdecydowała się poprzeć propozycje PZD, ale nieuzgodnioną kwestią jest uwłaszczenie działkowców. Platforma w swojej poprawce do obywatelskiego projektu ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych (autorstwa PZD) zaproponowała uwłaszczenie działkowców, których działki są w użytkowaniu wieczystym PZD.

W Polsce jest 4600 ogrodów działkowych, w których znajduje się ponad 966 tys. działek. Powierzchnia ogrodów zajmuje 43 tys. hektarów. 90 proc. ogrodów działkowych znajduje się w miastach. Działkowcami są głównie emeryci (42 proc.) i renciści (11 proc.).

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU