Kwiatkowski: samorządy nie przejadają publicznych pieniędzy

- Często słyszę, że samorządy przejadają pieniądze, wydają je na wynagrodzenia, to opinia krzywdząca – podkreślił prezes Najwyższej Izby kontroli Krzysztof Kwiatkowski.
Kwiatkowski: samorządy nie przejadają publicznych pieniędzy

W opinii Lesława Fijała, skarbnika Krakowa samorządowcy nie najlepiej oceniają realność prognoz rządowych.

- Zakładając, że 60 proc. budżetów jst to bezpośrednie albo pośrednie transfery z budżetu państwa okazuje się, że rzetelność prognoz rządowych wpływa na nasze wieloletnie prognozy finansowe - podkreślił podczas XXIV Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju Lesław Fijał.

W jego ocenie zbyt mała część dochodów jst jest związana z ich samodzielnością finansową po stronie dochodowej.

Fijał przypomniał sytuację z 2012 roku, kiedy zadłużenie Krakowa wynosiło około 2,05 mld zł, czyli 58,7 proc. rocznych dochodów.

- Dzięki racjonalnemu stanowisku RIO w Krakowie znaleźliśmy konsensus w momencie tak dużego zadłużenia. W ciągu ostatnich czterech lat dług Krakowa zmniejszył się o 230 mln - powiedział Fijał.

Czytaj też: Zadłużenie Krakowa przekroczy 2 mld zł

Lesław Fijał pytał zebranych, dlaczego w ustawie o finansach publicznych nie ma gwarancji ze strony ustawodawcy, że podane w projekcie budżetu kwoty przysługujące jst nie zostaną obniżone w trakcie procedowania budżetu.

Stanisław Lipiński, skarbnik Szczecina, podkreślił z kolei, że wieloletnia prognoza finansowa jest potrzebnym narzędziem, od trzech lat kwestia ta jest unormowane ustawowo, ale wcześniej samorządy posługiwały się tym instrumentem.

- Nie wyobrażam sobie funkcjonowania miasta typu Szczecin, które opiera się na jednorocznym dokumencie - zaznaczył.

Czytaj też: Zmiany w wieloletnich prognozach finansowych według RIO

Lipiński dodał, że deficyt w samorządach maleje, ale dług rośnie. Pokazuje to, że istniejące systemy limitujące dług w jst działają.

- Dodatkowe kotwice Ministerstwa Finansów nie są więc potrzebne. Działa też nadzór RIO - powiedział Stanisław Lipiński.

Głos zabrał także prezes Najwyższej Izby kontroli Krzysztof Kwiatkowski, który przedstawił raport na temat efektów kontroli jst w latach 2011-2013.

Zdaniem prezesa NIK samorząd terytorialny to coś, co po 1989 roku najbardziej Polakom się udało. Samorządy są bardziej efektywne niż administracja rządowa czy wymiar sprawiedliwości.

Kwiatkowski ocenił pozytywnie gospodarkę finansową polskich samorządów. Kontrola specyficznych zagadnień w dziedzinie finansów jst wykazała niewielkie uchybienia.

- Często słyszę, że samorządy przejadają pieniądze, wydają je na wynagrodzenia, to opinia krzywdząca - podkreślił.

W 2013 wzrosło zadłużenie jst do 70 mld zł, ale jego dynamika była najniższa od wielu lat. W efekcie wzrosły koszty obsługi zadłużenia w 2013 do 2 proc. dochodów własnych jst. Kwiatkowski przypomniał, że budżet państwa przeznacza na ten cel 15 proc.

Zdaniem Kwiatkowskiego w nowej perspektywie finansowej UE łatwiej będzie dużym miastom i województwom, trudniej - mniejszym gminom wiejskim, bo mają one ograniczone możliwość zaciągania zobowiązań.

Problemem jest udzielanie przez jst poręczeń i gwarancji. Kontrola NIK wykazała, niedostateczne działania w kierunku egzekwowania ich spłat.

Krzysztof Kwiatkowski wskazał, że w latach 2012 i 2013 zaobserwowano znaczne zmniejszenia zadłużenia jst, działo się to w warunkach spowolnienia gospodarczego.

- W dochodach ogółem jst zaobserwowaliśmy stały wzrost dochodów własnych. W oczy rzuca się także znacząca redukcja wpływów z podatku dochodowego od osób prawnych. W przypadku województw to duży problem - zauważył Kwiatkowski.

Prezes NIK podkreślił, że Izba ocenia negatywnie oparcie dochodów własnych województw na jednym i nie do końca stabilnym źródle finansowania (CIT).

- Województwa potrzebują dywersyfikacji bazy dochodowej - zaznaczył Krzysztof Kwiatkowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.