Likwidacja gimnazjów: Andrzej Duda ma oczekiwania wobec Anny Zalewskiej. A co z referendum?

• Prezydent oczekuje od rządu, od szefowej MEN, "żeby współpracowała z samorządami, żeby wyjaśniała wszystkie wątpliwości".
• Prezydent Andrzej Duda rozważał różne warianty, jeżeli chodzi o decyzję ws. ustaw reformujących system edukacji - mówił szef prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski. Był poważny dylemat - dodał.
Likwidacja gimnazjów: Andrzej Duda ma oczekiwania wobec Anny Zalewskiej. A co z referendum?
Czy prezydent będzie "orędownikiem" referendum ws. reformy edukacji, którego chce m.in. Związek Nauczycielstwa Polskiego, i czy rozważy przedstawienie Senatowi wniosku o takie referendum? Z wypowiedzi Marka Magierowskiego wydaje się, że nie.

"Pan prezydent mówił bardzo wyraźnie, także wczoraj, podczas konferencji i wcześniej, że rozważał różne warianty. Sam fakt, że pan prezydent te ostatnie trzy tygodnie spędził właściwie wyłącznie zajmując się tą ustawą i rozmawiając z różnymi środowiskami, ludźmi, dla których ta ustawa jest ważna, których ta ustawa dotknie w tej, czy innej mierze, już sam ten fakt świadczy o tym, że miał dużo wątpliwości najróżniejszej natury" - powiedział Magierowski w Radiu Zet.

Dopytywany, powiedział, że "był poważny dylemat, oczywiście".

Pytany, z czym były związane wahania i wątpliwości prezydenta powiedział, że dotyczyły one przygotowania samorządów i tempa wdrażania reformy. "Ale przedwczoraj było takie ostateczne spotkanie, podczas którego większość wątpliwości pana prezydenta zostało rozwianych, spotkanie z panią premier i z panią minister Zalewską" - zaznaczył Magierowski.

Pytany, czy prezydent będzie "orędownikiem" referendum ws. reformy edukacji, którego chce m.in. Związek Nauczycielstwa Polskiego, i czy rozważy przedstawienie Senatowi wniosku o takie referendum, Magierwski odparł, że prezydent jest "orędownikiem zmian w szkolnictwie". "Uważa, że ta reforma, i mówił też o tym wczoraj, powinna zostać wdrożona, jak najszybciej, z ogromną dbałością oczywiście, ale jednak jak najszybciej żeby nie tracić zbędnego czasu" - powiedział.

Dopytywany o tę sprawę powiedział: "Zobaczymy, jak będzie przebiegało zbieranie podpisów pod tą inicjatywą".

Podkreślił, że według prezydenta "ta reforma, jeżeli ma się powieść (...), wymaga jednak bardzo ścisłej współpracy między różnymi ośrodkami władzy, władzy centralnej i władzy samorządowej" i prezydent oczekuje od rządu, od szefowej MEN, "żeby współpracowała z samorządami, żeby wyjaśniała wszystkie wątpliwości".

Prezydent Andrzej Duda podpisał w poniedziałek ustawy reformujące system szkolny w Polsce. Oznacza to likwidację gimnazjów, powrót do 8-letnich szkół podstawowych, 4-letnich liceów ogólnokształcących i 5-letnich techników. W miejsce zasadniczych szkół zawodowych powstaną dwustopniowe szkoły branżowe. Prezydent oświadczył w poniedziałek, że po wielu konsultacjach, dyskusjach i rozpatrzeniu wielu stanowisk za i przeciw zdecydował się podpisać reformę oświaty.

Informując o swojej decyzji wobec Prawa oświatowego i przepisów je wprowadzających prezydent powiedział, że reforma polskiej szkole jest niezbędna i powinna być wprowadzona jak najszybciej. Zaznaczył, że czuje się współodpowiedzialny za sprawne przeprowadzenie tej zmiany.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Duda się zastanawiał,wahał...i podpisał wszystko co mu podsunęli. Wiarygodność nie jest już jego najmocniejszą stroną. Dudapis i tyle.

Kolo, 2017-01-10 19:28:28 odpowiedz

Prezydent pytany o to, czy poprze referendum powiedział ""Zobaczymy, jak będzie przebiegało zbieranie podpisów pod tą inicjatywą". Wspaniale - teraz nasz ruch, czyli obywateli, pragnących zmiany w oświacie wprowadzanej nie siłą, a w drodze debat, współpracy, porozumienia ponad podział...ami. Rodzice, nauczyciele, babcie, dziadkowie - organizujmy się. rozwiń

babcia Alinka z Żoliborza, 2017-01-10 15:56:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU