Likwidacja sądów nie da oszczędności

  • Piotr Maziarz
  • 14-03-2012
  • drukuj
- Zniesienie mniejszych sądów nie przyniesie oszczędności, bo koszt jednostkowy sprawy jest podobny w dużym sądzie, jak i tym średnim - uważa Piotr Maziarz, sędzia Sądu Rejonowego w Bochni.
Likwidacja sądów nie da oszczędności

Sędzia przygotował opracowanie, w którym ocenił projekt zniesienia niektórych sądów rejonowych, z uwzględnieniem Sądu Rejonowego w Bochni. Według niego, w  Rzeczypospolitej Polskiej sądy rejonowe załatwiają ponad 92 proc. spraw spośród ponad 12 mln, jakie trafiają rocznie do sądownictwa powszechnego. Ministerstwo Sprawiedliwości w projekcie zmian rozporządzenia w sprawie zniesienia niektórych sądów rejonowych, przyjęło założenie, iż znoszeniu podlegać będą sądy liczące do 12 (włącznie) stanowisk sędziowskich. Oznacza to, iż spośród 321 wszystkich sądów rejonowych, likwidacji ulegnie aż 116 sądów.

Właściwość miejscową likwidowanych sądów przejmą te, przy których zostają utworzone wydziały zamiejscowe, umieszczone w dawnej siedzibie sądu zniesionego (cywilny, karny, a czasem także rodzinny).

Uprawnienia do tworzenia i znoszenia sądów

Po odzyskaniu państwowości przez Polskę jednolity system organizacyjny sądownictwo polskie uzyskało dopiero na podstawie rozporządzenia z mocą ustawy wydanego przez Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 6 lutego 1928 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych. W akcie tym postanowiono m. in., że tworzenie i znoszenie sądów grodzkich, okręgowych i apelacyjnych może nastąpić tylko w drodze ustawy.

Od daty wejścia w życie wskazanego aktu (od 1 stycznia 1929 roku) sądy były tworzone na podstawie ustaw. Podobne zasady tworzenia sądów zostały wskazane w Dzienniku Ustaw RP nr 13 z 21 listopada 1944 roku wydanym przez Rząd Polski w Londynie. W tym samym czasie, z tym że „na wschodzie” Europy PKWN wydał dekret z 4 listopada 1944 roku o upoważnieniu do tworzenia sądów oraz zmiany ich okręgów, a ponadto do przenoszenia sędziów na inne miejsce służbowe. W świetle zapisów tego aktu uprawienie do decydowania we wszystkich wyżej wymienionych sprawach uzyskiwał kierownik resortu sprawiedliwości (Dz. U. z 1944 r. Nr 11, poz. 58). W treści dekretu wskazano, iż Kierownik Resortu Sprawiedliwości ma prawo do tworzenia i znoszenia sądów do czasu wytyczenia nowych granic okręgów sądowych, a więc uprawienie to jest tymczasowe.

Minister Sprawiedliwości prawo do tworzenia i znoszenia sądów uzyskane w Polsce na podstawie wskazanego powyżej dekretu PKWN zachował przez cały okres Polski Ludowej i dysponuje nim nadal. W poszczególnych okresach decyzje w tym przedmiocie podejmował samodzielnie lub w porozumieniu z innymi ministrami, a od 10 sierpnia 1990 roku po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa. Znamiennym jest, iż przy opiniowaniu w tej kwestii procedura pomija samorząd terytorialny, które z mocy art. 16 ust. 2 Konstytucji ma prawo uczestnictwa w sprawowaniu władzy publicznej.

Regulacja powyższa stanowi regres w porównaniu do stanu prawnego dotyczącego organizacji sądownictwa przedwojennego. Na tym tle treść art. 173 i 176 Konstytucji deklarujących, że sądy są władzą odrębną i niezależną od innych władz, a ich ustrój i właściwość określają ustawy, stanowią pustosłowie, bowiem rzeczywistość jest zgoła inna. Gdyby sądy były tworzone przez parlament, tak jak w przedwojennej Polsce to posłowie mieliby więcej do powiedzenia co do istnienia sądu w danej miejscowości. Kompetencję tę jednak PKWN zabrał posłom i stan taki trwa do dziś.

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Według mnie jest to i tak utrudnienie dla osób pracujących w placówkach sądów, które mają zostać przekształcone w zamiejscowe. Poza tym czas poświęcony na dojazdy, nikt tego nie bierze pod uwagę. Czasu nikt nie zwróci i pieniędzy też. Zachęcam do poparcia petycji w sprawie zaprzestania likwidac...ji sądów na stronie epetycje.pl rozwiń

Mateo, 2012-07-06 10:06:30 odpowiedz

To co wyczynia Ministerstwo Sprawiedliwości z niewielkimi sądami to jest szwindel. Nie mówią prawdy. To nadaje się na Trybunał Stanu.

Klaus, 2012-04-02 23:36:41 odpowiedz

Jeszcze w Styczniu tego roku było jasne że wszystkie instytucje w kraju które pracowały dotychczas jak likwidowane Sądy Rejonowe , mają zniknąć. A więc tam gdzie tak błyskawicznie i chyżo pracują że taczki nie ładują będzie reorganizacja i likwidacja. 1) - Na przykład będą likwidowane niektóre ko...misariaty policji . W ich miejsce powstanie zamiejscowy , zmotoryzowany pododdział policyjnych partyzantow z siedzibą w lesie. 2) - Na kolei pociągi mają częste opóźnienia i nie mają czasu zabierac pasażerów. Więc podróżni będą musieli wskakiwac do pociągu w pełnym biegu. I tak powstaną zamiejscowe stacje PKP. 3) - Z uwagi na olbrzymie zaległości ,zupełny brak budynków, dokładności i uczciwości w rozpatrywaniu spraw , mają powstać zamiejscowe , objazdowe Prokuratury Rejonowe. 4) - Z powodu błyskawicznego rozpatrywania spraw , zupełnego braku uczciwości , czasu na załadowanie taczki ,mają powstać wydziały zamiejscowe Sądów Rejonowych. W takich Sądach będą urządowały takie zamiejscowe instytucje jak zamiejscowy Zakład Pogrzebowy, zamiejscowy gabinet patologa i biegłych psychiatrów... ...Aż w końcu powstanie objazdowe i zawsze zamiejscowe Ministerstwo Sprawiedliwości. Tam też sobie nie radzą od czasu minionej epoki. Ministrowie Sprawiedliwości od zarania dziejów są przeważnie objazdowi i nadzwyczaj usługowi wobec wybitnie nieuczciwych sędziów...zwłaszcza z Brzegu opolskiego i Wrocławia. rozwiń

alexpand52, 2012-04-01 15:59:55 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE