Likwidują zakład komunalny z powodu VAT-u

  • fakty.bai.pl (A.Staniaszek)
  • 26-10-2011
  • drukuj
Z końcem bieżącego roku zostanie zlikwidowany Zakład Komunalny Gminy Bełchatów. Nie dlatego, że źle pracował. Prowadząca duże inwestycje wodno-kanalizacyjne gmina nie mogła odzyskać podatku VAT. Przy takiej skali inwestycji to setki tysięcy a nawet miliony złotych.

Rada gminy Bełchatów podjęła uchwałę ws. likwidacji Zakładu Komunalnego Gminy Bełchatów. Zakład powstał dwa lata temu na bazie kółka rolniczego w Domiechowicach. Dlatego mieści się na końcu ul. Czaplinieckiej. Zaczął działać od 1 stycznia 2009 r.  W ubiegłej kadencji opozycyjny klub radnych ,,Odnowa'' mocno się przeciwstawiał powstaniu zakładu. Dziś to największy klub w radzie, obecnie Prawa i Sprawiedliwości.  

Wójt Kamil Ładziak, pytany dlaczego zakład będzie zlikwidowany, odpowiada krótko: powodem jest prawo podatkowe.

Setki tysięcy z odliczeń

Zakład komunalny – ta forma prowadzenia przez gminę działalności wiąże się z niekorzystnymi dla  niej rozliczeniami podatkowymi. Zwłaszcza chodzi o rozliczenie podatku VAT. Gdy należący do gminy zakład komunalny wybuduje dla gminy kawałek drogi, wystawia za to fakturę. Do kwoty na fakturze doliczany jest podatek VAT. Gmina podatek płaci i nie może go sobie odliczyć. Z tego prostego powodu usługi, które świadczył zakład komunalny na rzecz gminy były droższe – o 23 procent.

Gdyby te same usługi były wykonywane przez gminny wydział czy referat, gmina płaciłaby koszty wynagrodzenia pracowników i koszty materiału. Gdy usługi świadczył należący do gminy zakład – do wspomnianych kosztów dochodziłby jeszcze VAT oraz zysk zakładu. I choćby zakład nie wiem jak się starał, gmina zawsze będzie stratna z jego powodu – a właściwie przepisów podatkowych co najmniej 23 proc. Bo przecież nie można zapominać o zysku zakładu.

Czytaj też: Jednostki wszystkich gmin- łączcie się

Większość okolicznych gmin dowóz dzieci do szkół zleca prywatnym firmom. W gminie Bełchatów autobusy dowożące uczniów są własnością gminy, a kierowcy pracownikami zakładu komunalnego. To gmina więc płaci koszty wynagrodzenia kierowców, amortyzacji autobusów. Do ceny, która płaci gmina za tę usługę też jest doliczany podatek VAT. A jeśli zakład wypracuje zysk – tak, jak to było w ubiegłym roku, to od zysku też musi zapłacić podatek. Jeśli zakład dobrze funkcjonował, zrobił dla gminy coś po mniejszych kosztach, jego dobra praca powodowała naliczenie VAT i podatku dochodowego.

Zakład zajmował się również zaopatrzeniem w wodę, utrzymaniem sieci wodno-kanalizacyjnej. Zatrudniał więc inkasenta   Zajmował się także utrzymaniem dróg, także zimowym. Gmina realizując inwestycje wodociągowo – kanalizacyjne (a od początku kadencji realizuje ich bardzo dużo) może sobie odliczyć VAT, otrzymać jego zwrot. Pod jednym wszakże warunkiem: jeśli inwestycja przynosi dochód. Gmina buduje wodociąg w Łękawie za 7 milionów złotych. Z tej kwoty 1,3 mln zł to VAT. Inwestycja przyniesie gminie dochód, bo poszczególni odbiorcy będą się podłączać do wybudowanej sieci. Wtedy gmina będzie mogła otrzymywać  sukcesywnie zwrot VAT.

W obecnej sytuacji, gdy zaopatrzeniem w wodę i utrzymaniem sieci wodno -kanalizacyjnej zajmuje się zakład komunalny, gmina VATu nie odzyska, bo opłaty za przyłącza będą stanowić dochód zakładu komunalnego – a nie gminy. - Gmina prowadzi dużo inwestycji wodociągowych i kanalizacyjnych. Powodem, dla którego likwidujemy zakład komunalny jest VAT: możliwość odzyskania co roku setek tysięcy złotych. Trzeba zastosować takie rozwiązania, by obciążenia podatkowe były dla gminy  jak najmniejsze – mówi wójt Kamil Ładziak. - Nie mamy tyle pieniędzy, by wydawać dodatkowo 23 proc., skoro nie musimy. Nie chodzi o to, że zakład jest zły, a ludzie źle pracowali. Chodzi o obciążenia podatkowe.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU