Limit zadłużania się samorządów zostanie zniesiony?

  • Piotr Toborek, bad
  • 22-03-2017
  • drukuj
Artykuł 243 ustawy o finansach publicznych będzie zmieniony? W czwartek, 23 marca ma odbyć się pierwsze czytanie projektu w myśl którego do wydatków, a zatem i do puli zadłużenia danej jednostki samorządu terytorialnego, nie będą wliczane zobowiązania wynikające ze spłat kredytów zaciągniętych w związku z realizacją projektów, które są dofinansowane ze środków unijnych na poziomie co najmniej 60 proc. wydatków kwalifikowanych.
Limit zadłużania się samorządów zostanie zniesiony?
Projekt zmiany w ustawie o finansach publicznych jest już w Sejmie (fot.sejm.gov.pl)

• Jest projekt zmiany art. 243 ustawy o finansach publicznych.

• Chodzi o poluzowanie wskaźnika zadłużenia co pozwoliłoby JST na znalezienie wkładu własnego przy sięganiu po unijne fundusze.

• O taką zmianę samorządy wszystkich szczebli postulowały wielokrotnie.

Samorządowcy od lat walczą o zmianę art. 243 ustawy o finansach publicznych, głównie o zmianę wskaźnika zadłużenia.

Wskaźnik ten wyznaczony jest jako relacja nadwyżki dochodów bieżących nad wydatkami bieżącymi, powiększona o dochody ze sprzedaży majątku, do dochodów ogółem i określa wartość graniczną, jaką samorządy mogą przeznaczyć na obsługę długu publicznego.

Zdaniem samorządowców, wskazana metodologia obliczania możliwości obsługi zadłużenia obarczona jest wadami. Główne to: obliczanie wskaźnika wyłącznie na podstawie wielkości historycznych (trzy lata poprzedzające rok budżetowy), bez uwzględnienia bieżącej sytuacji finansowej, zastosowanie formuły, w której wydatki bieżące na obsługę długu znajdują się zarówno po lewej, jak i po prawej stronie wzoru, co powoduje istotną deformację wskaźnika oraz brak możliwości wyłączenia z łącznej kwoty spłaty zadłużenia, spłaty wynikającej z restrukturyzacji zadłużenia.

Stanowiska w sprawie „poluzowania” reguły zajmowały wielokrotnie wszystkie korporacje samorządowe, ale kolejni ministrowie finansów do tej pory pozostawali na te postulaty głusi.

Wygląda na to, że teraz wreszcie JST mogą doczekać się zmiany. W Sejmie jest już projekt ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych, w myśl, którego art. 243 ust. 3a otrzymuje brzmienie:

„Ograniczenia określonego w ust. 1 nie stosuje się także do wykupów papierów wartościowych, spłat rat kredytów i pożyczek wraz z należnymi odsetkami i dyskontem, odpowiednio emitowanych lub zaciągniętych w związku z umową zawartą na realizację programu, projektu lub zadania finansowanego w co najmniej 60% w odniesieniu do wydatków kwalifikowanych, ze środków o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2, w części odpowiadającej wydatkom na wkład krajowy, finansowanych tymi zobowiązaniami. W przypadku programu, projektu lub zadania przynoszącego dochód, poziom finansowania ze środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2, ustala się po odliczeniu zdyskontowanego dochodu obliczanego zgodnie z przepisami Unii Europejskiej dotyczącymi takiego programu, projektu lub zadania, a kwotę wydatków na wkład krajowy ustala się w wysokości jaka wynikałaby, gdyby poziom finansowania ze środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2, obliczony został bez uwzględnienia zdyskontowanego dochodu.”

Wskutek wejścia w życie projektowanej ustawy wyłączenia z zadłużenia byłby wyższe, co poprawiłoby wskaźniki finansowe samorządów.

W uzasadnieniu posłowie napisali, że niniejsza propozycja jest uzasadniona tym, że w większości przypadków, punktem odniesienia do ustalenia wysokości unijnego dofinansowania są koszty kwalifikowane poniesione przez beneficjenta na dany projekt. Oczywistym celem nowelizacji jest bowiem możliwość łatwiejszego sięgania przez samorządy po unijne fundusze. Przy obecnie obowiązujących przepisach wiele zadłużonych gmin nie miałoby tzw. wkładu własnego i byłyby pozbawionych dostępu do eurodotacji.

Takie zmiany popiera np. związany z PiS burmistrz Sanoka Tadeusz Pióro, uważa on, że każdy samorząd powinien mieć możliwość dalszego zadłużania na wkłady własne do projektów finansowanych ze środków unijnych.

- Jest to ostatnia szansa dla samorządów na duże pieniądze z Unii Europejskiej. Chcąc nie chcąc powinno się zaciągać kredyty na wkłady własne, bo takich środków finansowych samorządy już nigdy nie będą miały. Dlatego pisaliśmy do poprzedników tego rządu, by zostawić 55-proc. próg zadłużenia. Restrykcje zostały wprowadzone i 243 art. ustawy o finansach publicznych, biorący pod uwagę różne parametry, utrudnia nam zadanie - wyjaśnia Pióro.

Zmiana mogłaby wejść w życie w ciągu dwóch tygodni, pierwsze czytanie może odbyć się jeszcze podczas tego posiedzenia Sejmu - 23 marca.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

To chyba nowy program " Hulaj dusza + "

Provident +, 2017-03-22 16:39:38 odpowiedz

Na to szczekamy! Mieszkańcy

Prof. Glass, 2017-03-22 15:34:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU