Lokalny PIT dla samorządów? PO nie odkrywa Ameryki

  • Agata Dąmbska (Forum Od-nowa)
  • 08-02-2017
  • drukuj
• Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej przedstawił jako pomysł swojej partii propozycję przekazania samorządom wpływów z całego podatku PIT.
• - Nie zająknął się jednak ani słowem, że koncepcja nie jest nowa – komentuje Agata Dąmbska z Forum Od-nowa.
• Przypomina, że Forum od 2011 r. forsuje rozwiązanie tzw. lokalnego PIT, a od 2013 roku trwały nad nim prace zarówno w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, jak i Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Lokalny PIT dla samorządów? PO nie odkrywa Ameryki
Wprowadzenie lokalnego PIT – uwidocznionego w deklaracjach podatkowych – zwiększyłoby zainteresowanie sprawami lokalnymi - twierdzi Agata Dąbska (fot. fotolia)

Mimo zaawansowanych rozmów z poprzednim rządem, Platforma Obywatelska (ustami Ministerstwa Finansów) zablokowała przyjęcie tego rozwiązania, co obecnie odbija się negatywnie na pozycji samorządów. Gdyby parę lat temu zdecydowała się wprowadzić lokalny PIT (przetestowany m.in. w krajach skandynawskich), uniezależniłaby wspólnoty od rozgrywek władz centralnych. Jest więc szczególnie irytujące, że PO obecnie przedstawia ten pomysł jako swoje „odkrycie Ameryki”. Choć oczywiście samą ideę zdecydowanie warto wdrożyć.

Czytaj też: Rewolucyjny pomysł Platformy na wybory samorządowe: Chcemy, by dochody z PIT w całości trafiały do samorządów

Wprawdzie Marcin Kierwiński mówi o przekazaniu samorządom całości wpływów z PIT, a w projekcie Forum Od-nowa chodziło o wpływy z pierwszego progu podatkowego (18 proc.) i proporcjonalnie ze stawki liniowej (19 proc.), zasada jest ta sama: każdy podatnik PIT powinien w pierwszym rzędzie finansować swój samorząd.

Lokalny PIT - takie były założenia

W koncepcji Forum Od-nowa dochody najzamożniejszych (aktualny II przedział, 32 proc.) trafiałyby do budżetu państwa, by finansować potrzeby wyrównawcze, zaś PO proponuje przekierowanie do JST również tych pieniędzy (co zdaje się zbyt daleko idącym pomysłem).

Projekt lokalnego PIT najbliższy implementacji był wiosną 2015 r. Wówczas były wiceminister Administracji i Cyfryzacji, Marek Wójcik, na konferencji Banku Gospodarstwa Krajowego (6-7 maja, Warszawa) przedstawił go jako jedną z propozycji przyjętych do dalszych prac w ministerstwie. PIT samorządowy zakładał przekazanie do JST szczebla gminnego i wojewódzkiego całości wpływów z I progu podatkowego.

Forum Od-nowa wyliczyło wówczas, że w skali ogólnopolskiej należny podatek od osób fizycznych wynosi rocznie ok. 66 mld zł. To niemal czterokrotnie więcej niż dochody samorządów z podatków majątkowych: od nieruchomości, rolnego i leśnego. PIT miałby zatem największy potencjał do usamorządowienia systemu podatkowego – po wprowadzeniu tego rozwiązania, przegłosowywane przez Parlament ulgi ustawowe przestałoby skutkować uszczuplaniem dochodów samorządów.

Należałoby więc zastąpić dotychczasowe udziały wspólnot w PIT (ok. 30 mld zł) przyznaniem im lokalnego PIT. Byłby on dochodem JST zgodnie z miejscem zamieszkania podatników. Celem rozwiązania (oprócz kwestii fiskalnych) byłoby, aby mieszkańcy widzieli związek pomiędzy daniną publiczną a swoją korzyścią jako odbiorców usług publicznych. Podatek należny w I przedziale dotyczy blisko 98 proc. płatników (23,5 mln osób) i wynosi rocznie ok. 37 mld zł – o 7 mld zł więcej niż aktualne udziały samorządów w PIT.

Ważną funkcją rozwiązania byłoby także prawo regulowania przez rady gmin stawki lokalnego PIT w niewielkim zakresie przewidzianym w ustawie (dolny i górny limit, w obrębie 2-3 punktów procentowych), co stałoby się instrumentami władztwa podatkowego samorządów.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do obywatel gminy: O to, to! Tak jest! Dlatego mnie oburzają te przechwałki samorządowców jacy są genialni - oni tylko rozdzielają to, co przejęto w formie podatków albo otrzymano z PIT-u albo jako transfery z budżetu państwa. Pieniądze wpływają z automatu. Połowa PIT- wraca do miast na prawach powi...atu. Połowa! W innych gminach 40 proc. i 10 do powiatu. Jest czym dzielić i bezmyślnie wydawać. Gminy dysponują nieswoimi środkami. Kontrola? Marna. rozwiń

jancz, 2017-02-08 19:08:16 odpowiedz

Jeśli "samorządowcy" przyczyniają się do PITu mieszkańca gminy to jestem za. Ale w 98% jst nie przyczyniło się ani na jotę do dochodów zwykłego mieszkańca gminy, poza budżetową sfera gminnych pracowników. Obecnie samorządy nie wykonują (lub w niewielkim stopniu realizują) podstawowych zad...ań na rzecz wspólnoty samorządowej tak ja: mieszkalnictwo komunalne, dostaw tanio energii, wysokiej jakości usług wodnokanalizacyjnych, opieki na niepełnosprawnymi, starszymi, itp. Zatem po co jeszcze zwiększać wpływy do samorządów? Czy samorządy rozliczyły się z majątku przejętego od Skarbu Państwa takich jak nieruchomości mieszkalne i grunty, elektrociepłownie, zakłady gospodarki komunalnej, itp.? Natomiast teorie typu pokazywanie związku płacenia danin z korzyściami to już mieliśmy m.in. w OFE, w NFZ. Obecnie mamy mnóstwo lokalnych danin, ale często trudno je powiązać z jakimikolwiek korzyściami dla mieszkańców. Raczej powinniśmy iść w kierunku likwidacji zarówno opłat lokalnych w powiązaniu z urzędniczeniem lokalnym. W gminie nie jest mi potrzebny urzędnik a zarządca i wykonawca usług na rzecz zbiorowości lokalnej od mieszkalnictwa po zbieranie psiej kupy. Najpierw rozwiążmy problem przywrócenia właściwej roli samorządów i samorządowców w życiu społeczności lokalnej a potem myślmy o usprawnieniach polityki finansowej. rozwiń

obywatel gminy, 2017-02-08 16:32:35 odpowiedz

No i mamy przykład tych genialnych umysłów - pasożytów na cudzych propozycjach. Oni jedyne co dobrego wymyślili, to jak trwać przez osiem długich lat w bezwładzie i ciepełku. I doić bez opamiętania tę publiczną kasę. No a teraz mamy kwik.

jancz, 2017-02-08 15:03:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU