Ludwik Węgrzyn: Zamiast mówić o likwidacji powiatów zajmijmy się ich dochodami

- Jeżeli kurator wie lepiej jak ma wyglądać organizacja szkoły w powiecie, to jest to bzdura. Jeżeli minister w Warszawie ma lepiej wiedzieć, które inwestycje w powiecie są ważniejsze niż samorządowcy, to druga bzdura - mówi Ludwik Węgrzyn, prezes Zarządu Powiatów Polskich.
Ludwik Węgrzyn: Zamiast mówić o likwidacji powiatów zajmijmy się ich dochodami
Ludwik Węgrzyn jest starostą bocheńskim od 1999 r. (fot. bochnia.starostwo.gov.pl)

• Ludwik Węgrzyn, prezes Zarządu Powiatów Polskich, starosta bocheński, 29 maja br. został nagrodzony przez Prezydenta RP za wybitne zasługi w działalności na rzecz rozwoju samorządu terytorialnego, za działalność społeczną i publiczną, za osiągnięcia w pracy samorządowej Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

• W wywiadzie dla wartowiedziec.pl opowiada o swojej karierze w samorządzie, problemach finansowych powiatów oraz ocenia propozycje rządu.

 

Jak przyznaje nagrodzony samorządowiec, Związek Powiatów Polskich został założony dla przeciwwagi w stosunku do tego, co się dzieje po stronie ustawodawców. I ta idea jest nadal aktualna, bo jego zdaniem tylko zorganizowana korporacja może walczyć o interes mieszkańców Polski lokalnej.

- To nie jest interes starostów, czy urzędników w starostwie. To, aby środki na wykonywanie różnych zadań były jest interesem naszych mieszkańców. Słyszymy, że „walczymy o własne koryto”, że „jesteśmy patologią”. Wtedy w odpowiedzi mogę tylko zaprosić do pracy takiej, jaką wykonuję – tych, którzy głoszą takie twierdzenia  – mówi Ludwik Węgrzyn.

Praca "na dole" nie jest łatwa

- Tutaj, na dole czuje się „oddech” obywateli, członków wspólnoty na plecach i opór materii prawnej i finansowej na piersiach. Ludzi w powiatach nie interesuje, że jest problem finansowy, że są sztywne wydatki. Liczy się problem, który ich dotyczy .

Jak przyznaje prezes ZPP samorządowcy jednak w rozmowach z mieszkańcami popełnili przez te wszystkie lata jeden podstawowy błąd.

- Nie edukowaliśmy w dostatecznym stopniu społeczeństwa pod kątem prawnym i ekonomicznym. Dla przeciętnego obywatela, którego zapyta pani w terenie – która droga jest gminna, która powiatowa, a która wojewódzka czy osiedlowa, odpowiedź nie będzie znana. Zatem mieszkańcy nie czują wielu kluczowych dla funkcjonowania samorządów spraw – podkreśla starosta.

Ubolewa też nad zabieraniem przez rząd kolejnych kompetencji samorządowcom i brakiem zaufania władzy centralnej do władzy lokalnej.

- Jeżeli kurator wie lepiej jak ma wyglądać organizacja szkoły w powiecie, to jest to bzdura. Jeżeli minister w Warszawie ma lepiej wiedzieć, które inwestycje w powiecie są ważniejsze niż samorządowcy, to druga bzdura. Jeżeli w programie przebudowy dróg lokalnych, poza nieracjonalnym i nieefektywnym systemem punktowym o przyznaniu środków decyduje na poziomie wojewódzkim wojewoda z komendantem wojewódzkim policji, to nie jest to dobre. Bo w gminie o tym, która droga jest najważniejsza wiedzą mieszkańcy i ich przedstawiciele: wójt i radni – podkreśla w wywiadzie Ludwik Węgrzyn.

Konieczne zmiany prawne

W trybie pilnym – parlament, rząd i samorządowcy powinni razem przystąpić do prac na zmianami w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Bo to, co jest nie wytrzyma próby czasu.

- W powiatach mamy wydatki w 90 proc. sztywne – muszę utrzymać szpital, dom pomocy społecznej, itd. Nie mam żadnej uznaniowości. Co będzie jeśli zachwieją mi się dochody? One przecież są połączone jako udziały w daninach publicznych państwa przez CIT i PIT, na które nie mamy wpływu. To minister finansów odracza, zwalnia, umarza należności z tytułu podatków publiczno-prawnych. On nie pyta się nas, samorządowców o zdanie – argumentuje prezes ZPP.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

A co ma mówić ktoś, kto żyje z tego poronionego pomysłu, jakim było tworzenie powiatów? Komu potrzebny jest powiat? Tylko tym, którzy z niego żyją. Te zadania można było bez trudu rozdzielić między gminy i województwa.

jancz, 2017-06-10 10:46:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE